Wałbrzych: zamknięto uciążliwe składowisko odpadów

• Dolnośląski marszałek zdecydował o cofnięciu pozwolenia zintegrowanego na prowadzenie instalacji składowania odpadów dla spółki Mo-Bruk S.A. w Wałbrzychu.
• Działanie składowiska powodowało liczne protesty mieszkańców, szczególnie uciążliwe były częste pożary.
Wałbrzych: zamknięto uciążliwe składowisko odpadów
Marszałem dolnośląski i prezydent Wałbrzycha (fot.dolnyslask.pl)

Decyzją marszałka województwa dolnośląskiego cofnięte zostało spółce Mo-Bruk S.A, pozwolenie zintegrowane na prowadzenie instalacji składowania odpadów w Wałbrzychu. Decyzja marszałka poprzedzona została długotrwałym postępowaniem kontrolnym. W toku postępowania przeprowadzono kontrole oraz wizje lokalne składowiska, w które zaangażowane były służby podległe marszałkowi, wojewodzie i prezydentowi Wałbrzycha.

W rezultacie wskazano szereg naruszeń zapisów ujętych w pozwoleniu zintegrowanym, wydanym dla spółki Mo-Bruk S.A na działalność składowania odpadów.

Spółce zarzucono zbieranie na terenie zakładu odpadów, które nie były ujęte w pozwoleniu, magazynowanie odpadów poza wyznaczonymi miejscami określonymi w pozwoleniu, magazynowanie odpadów niebezpiecznych bez zabezpieczenia przed przedostawaniem się zanieczyszczeń do środowiska gruntowo-wodnego, składowanie na składowisku odpadów nieujętych w pozwoleniu zintegrowanym, m.in. odpadów komunalnych z gospodarstw domowych, pochodzenia roślinnego, pokładów kolejowych, filtrów olejowych.

Składowisko w Wałbrzychu płonęło kilka razy emitując szkodliwe gazy (fot.dabrowkawielkopolska.pl)
Składowisko w Wałbrzychu płonęło kilka razy emitując szkodliwe gazy (fot.dabrowkawielkopolska.pl)

Wyniki kontroli przeprowadzonej w spółce Mo-Bruk S.A. wykazały także niewłaściwe zabezpieczenie składowiska przed dostępem osób postronnych, którego powodem były m.in. liczne pożary na terenie instalacji, niezgodne z zapisami pozwolenia zintegrowanego składowanie odpadów ulegających biodegradacji, składowanie odpadów niezgodnie z hierarchią postępowania z odpadami (odpady w pierwszej kolejności należy poddać odzyskowi, a jeżeli jest on niemożliwy z przyczyn technologicznych lub nie jest uzasadnione z przyczyn ekologicznych lub ekonomicznych odpady te należy poddać unieszkodliwianiu, przy czym składowanie jest najmniej pożądaną formą zagospodarowania odpadów).

Czytaj też: Dziwne pożary na składowiskach odpadów

Jakby tego było mało spółce zarzucono także nieprawidłowe wykonywanie warstw izolacyjnych na składowisku, magazynowanie odpadów zawierających azbest w sposób niezabezpieczający ich przed pyleniem.

- Mamy pełną świadomość, że składowiska odpadów muszą funkcjonować. Jeśli znajdują się na terenach zabudowanych, wówczas procedury bezpieczeństwa i ochrony środowiska, które są określone prawem muszą być jednak bezwzględnie przestrzegane - mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.

- W tym przypadku nie chodzi wyłącznie o kwestie pożarów, ale również o ilość i jakość odpadów, kwatery w jakich powinny się znajdować budziły wiele wątpliwości, również u Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Odbywały się tam kilkakrotnie kontrole, które wykazywały te nieprawidłowości. Były też terminy na usunięcie tych nieprawidłowości. Te zalecenia nie zostały wykonane, stąd cofnięcie pozwolenia na składowanie odpadów – tłumaczy marszałek.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

System jest chory. Trzeba budować nowy, od podstaw.

w.potega@neostrada.pl, 2016-10-11 11:22:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE