Warszawa, Kraków: Komunikacja miejska a przewoźnik prywatny. Korzyści obustronne

  • aw/Newseria
  • 18-10-2016
  • drukuj
• Prywatni operatorzy proponują odciążenie spółek komunalnych na rynku przewozów komunikacji miejskiej poprzez przejęcie inwestycji w tabor.
• Nowoczesne autobusy zwiększą komfort podróżowania i pomogą skłonić mieszkańców do przesiadki z samochodów na komunikację miejską - argumentują.
• Liderami liberalizacji rynku jest Warszawa i Kraków, inne polskie miasta otwierają się na taką współpracę raczej powoli.
Warszawa, Kraków: Komunikacja miejska a przewoźnik prywatny. Korzyści obustronne
System autobusowej komunikacji publicznej w Krakowie jest obsługiwany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie i Mobilis (fot.wikimedia.org)

Prywatni przewoźnicy nie mają wątpliwości, pełna liberalizacja rynku przewozów komunikacji miejskiej będzie z korzyścią zarówno dla miast, jak i dla pasażerów.

– W sytuacji, kiedy budżety miast są zwykle za niskie względem potrzeb, jest to jedna z możliwości uzyskania dosyć istotnych oszczędności. Jak pokazuje praktyka, niezależni operatorzy w zdecydowanej większości potrafią dostarczyć dobrą usługę o wysokiej jakości i w bardzo atrakcyjnej cenie - mówi Dariusz Załuska, prezes Grupy Mobilis, obsługującej m.in. część przewozów w Warszawie.

Co zyskuje miasto i mieszkańcy?

W Warszawie spółka ta obsługuje komunikację od 2003 roku, łącznie w ramach pięciu kontraktów. Na początku sierpnia firma rozpoczęła realizację kolejnego 7,5-letniego kontraktu. Na ulice miasta wyjechało 100 nowoczesnych autobusów. Spółka zapewnia kierowców i pracowników nadzoru oraz serwisowanie taboru.

– Dla mieszkańców pierwszą korzyścią jest to, że otrzymują do dyspozycji nowy tabor spełniający odpowiednie wymagania – wskazuje Dariusz Załuska. – Dzięki niemu można zaoferować bardzo wysokie standardy samej usługi, nie tylko w zakresie klimatyzacji czy niskiej podłogi. Nowe pojazdy mają dodatkowe funkcjonalności związane chociażby z monitoringiem, informacją pasażerską, zapowiedziami, możliwością nabycia biletu w tzw. biletomacie. Wprowadzenie nowych operatorów w oparciu o kontrakty długoterminowe podnosi jakości podróży.

Jak podkreśla, kluczowe dla powodzenia projektu jest odpowiednie skonfigurowanie oferty miasta.

– Umowy na czas dłuższy niż 7–10 lat pozwalają zaoferować bardzo ciekawe ceny i bardzo dobą jakość, szczególnie w porównaniu do operatorów miejskich – przekonuje Dariusz Załuska.

Bardzo krótkie oferty (trwające rok, dwa lata), jak tłumaczy Dariusz Załuska, nie dają możliwości pewnej stabilizacji. Koszt nabycia czy pozyskania autobusu jest dosyć wysoki.

Które miasta gotowe na uelastycznienie rynku przewozów?

– Dzięki wejściu prywatnych operatorów następuje większe uelastycznienie rynku i mniejsza zależność miast od jednego operatora. W pewnych sytuacjach taka zależność od jednej spółki może być ryzykowna – twierdzi Dariusz Załuska.

Taka sytuacja to np. zapowiedź strajku pracowników spółki komunalnej odpowiedzialnej za komunikację publiczną w danym mieście. Zdaniem Załuski dla zapewnienia bezpieczeństwa przewozów ok. 40 proc. tras powinno być zdywersyfikowanych.

W jego ocenie proces liberalizacji następuje, ale nierównomiernie i zbyt wolno. - Potencjał jest duży. Do tej pory uwolniono znacznie poniżej 10 proc. rynku, biorąc pod uwagę większe miasta – dodaje rozmówca.

– Liderem liberalizacji nadal jest Warszawa, gdzie prawie jedna trzecia rynku jest uwolniona. Tu proces ten trwa od kilkunastu lat – precyzuje Dariusz Załuska. – Drugim miastem bardzo zaawansowanym w tym procesie jest Kraków, gdzie kilkanaście procent rynku zostało już uwolnione. Miasto ma bardzo dobre doświadczenia z realizacji naszego kontraktu, czego efektem było zwiększenie w tym roku operacji w ramach zamówienia uzupełniającego. Prawo zamówień publicznych dopuszcza taką możliwość, z czego Kraków skorzystał.

Po ulicach Warszawy kursuje obecnie 200 autobusów miejskich z logo Mobilis, obsługujących około 85 linii miejskich oraz podmiejskich. 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wójtowie, burmistrzowie oraz panowie prezydenci miast, opanowanych przez POkrętaczy, nie dopuszczą, nawet w połowie a tym bardziej w całości, prywatnych przewoźników do komunikacji miejskiej gdyż od lat jest to monopol spółek miejskich, podobnie jak wodociągi i ciepłownie. Prywatni przewoźnicy, będą... zawsze mieli ograniczone możliwości działania dopóki platforma "obywatelska" jest w samorządach. Szczególnie w Warszawie. rozwiń

cyklista, 2016-10-18 14:46:48 odpowiedz

Informacja na drzwiach autobusu prywatnego przewoźnika w Warszawie:" Pojazd jedzie wolno nie z winy kierowcy"

mzak, 2016-10-18 11:20:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU