Warszawiacy nieprawidłowo segregują śmieci

- Liczba mieszkańców, którzy chcą segregować śmieci wzrasta, lecz jakość zebranych odpadów segregowanych jest niska m.in. z powodu resztek jedzenia, jakie się w nich znajdują - poinformował szef Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania Warszawa Krzysztof Bałanda.
Warszawiacy nieprawidłowo segregują śmieci

Od 1 sierpnia br. nowe zasady zagospodarowania odpadów objęły: Bielany, Żoliborz, Białołękę, Targówek, Ochotę, Ursus, Włochy, Wolę i Bemowo oraz Mokotów. Na Pradze Północ i Południe, w Rembertowie, Wesołej, Wawrze, na Ursynowie i w Śródmieściu zasady te obowiązują od lutego br.

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania Warszawa odbiera śmieci z 10 dzielnic: Bielan, Żoliborza, Białołęki, Targówka, Ochoty, Ursusa, Włoch, Woli, Bemowa i Śródmieścia.

Prezes MPO Krzysztof Bałanda powiedział, że firma obsługuje 1,1 mln mieszkańców, a śmieci z 60 tys. punktów odbiera 105 pojazdów. Dziennie zbieranych jest od 22 do 26 tys. pojemników - dodał.

Czytaj też:  Odbiór śmieci raz na trzy miesiące? Pewne standardy trzeba narzucić 

Szef MPO zwrócił jednak uwagę, że mieszkańcy "nie dokładają zbyt należytej staranności" przy selekcji odpadów. Ci, którzy zadeklarowali segregację, powinni wrzucać śmieci do trzech pojemników, czerwonego, zielonego i czarnego. Bałanda zwrócił uwagę, że problem dotyczy szczególnie czerwonych pojemników, do których trafiać mają odpady suche, takie jak, papier, tektura, butelki plastikowe, kartony po sokach czy mleku, puszki po napojach czy plastikowe opakowania po żywności. Nie wolno wyrzucać do ich tłustych bądź zabrudzonych opakowań.

W zielonych kubłach powinny znaleźć się butelki i słoiki szklane po napojach i żywności, a w czarnych - resztki jedzenia, zabrudzone opakowania plastikowe, opakowania po dezodorantach.

Czytaj też:  Warszawa ma zamiar poprawić system odbioru śmieci

Z danych przedstawionych przez MPO wynika, że od 1 do 30 sierpnia przedsiębiorstwo zebrało ponad 26 tys. ton śmieci, z tego do segregacji przeznaczonych zostało tylko 835 ton czyli ok. 3,5 proc.

"Problemem nie jest to, że odpady segregowane (plastik, szkło, papier, puszki - red.) nie są gromadzone, problem polega na ich jakości" - powiedział Bałanda. Wyjaśnił, że często takie odpady są zanieczyszczone resztkami jedzenia, są tłuste bądź mokre, co w przypadku papieru czy kartonu utrudnia bądź uniemożliwia odzysk. Szef MPO zwrócił uwagę, że w takim przypadku "taki materiał jest przekazywany do termicznego unieszkodliwiania, innej możliwości nie ma".

Zapewnił, że poszczególne frakcje śmieci są odbierane przez różne śmieciarki. Zwrócił jednak uwagę, że kiedy śmieciarka zbiera odpady segregowane z kilkunastu adresów wystarczy jeden pojemnik, w którym znajdują się jakieś płyny, resztki jedzenia, aby taki transport mógł zostać "zniszczony".

Bałanda zwrócił uwagę, że problem ten szczególnie jest widoczny w przypadku budynków, a nie domów jednorodzinnych, gdzie jak podkreślił w zdecydowanej większości segregacja przebiega bez większych problemów.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do BYŚcie się zdziwili: Z pewnością ! Zwłaszcza po zobaczeniu kosztów urządzeń do opto-laserowego sortowania odpadów, zwłaszcza, że zmieszane odpady komunalne muszą wielokrotnie przechodzić przez takie urządzenie, więc są one także drogie w eksploatacji. Żadna technologia i żadna propozycja nie może... być rozpatrywana w oderwaniu od stosowanego lokalnie systemu gospodarki odpadami. Nie ma jednych uniwersalnych rozwiązań. Co sprawdza się w Nakle ( a poznałem ten system ) nie sprawdzi się w obszarach o rozproszonej zabudowie. Co sprawdza się w nielicznych zakładach, gdzie zastosowano urządzenia optyczne, nie sprawdzi się w innych, gdzie brak jest dostatecznej kultury gromadzenia odpadów. I tak dalej, i tak dalej. Jak Polska długa i szeroka stosowane są różne rozwiązania, w wielu przypadkach wykazując swoją skuteczność ( ekologiczną i ekonomiczną ). W innych miejscach systemy muszą być korygowane. Tak wygląda ta branża i żadne zaklęcia czy potępianie decydentów ( co z lubością i z pozycji mądrali czyni pewien uczestnik dyskusji na tym portalu ) niczego nowego nie zbuduje. rozwiń

Praktyk do "potęgi", 2014-09-05 14:12:26 odpowiedz

Segreguje się śmieci. Po kiego wała ? Potem i tak wszystko leci na wysypisku na jedną kupę albo w spalarni

szkło i pastik, 2014-09-05 13:03:41 odpowiedz

Pierwszy raz słyszę aby Warszawiacy co robili nieprawidłowo.

ole, 2014-09-04 10:33:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU