Warszawska słupkomania

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 07-10-2011
  • drukuj
W centrum stolicy codziennie wyrasta siedem słupków, bo kierowcy łamią przepisy. W Gdańsku i Krakowie mają inną strategię.
Warszawska słupkomania
Z każdym dniem liczba miejsc parkingowych w centrum się zmniejsza. I nie chodzi nawet o te, które zniknęły w związku z budową II linii metra, a o słupki uniemożliwiające parkowanie. Czy miasto prowadzi akcję „Dwa miliony słupków, dla dwumilionowej Warszawy”? – pyta „Życie Warszawy”.

Stołeczni urzędnicy tłumaczą, że kierowcy parkujący w rejonach przejść dla pieszych, skrzyżowań czy na chodnikach, utrudniając przejście pieszym, stwarzają zagrożenie.

Na tle innych polskich dużych miast warszawska słupkomania może dziwić. Palików prawie nie ma w Gdańsku czy w Krakowie. Tamtejsi urzędnicy uważają, że od walki z nielegalnym parkowaniem jest straż miejska, która ma wlepiać mandaty – pisze „Życie Warszawy”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU