We Włocławku już działa nowoczesna biogazownia

Na wysypisku komunalnym we Włocławku uruchomiono w czwartek najnowocześniejszą w kraju biogazownię. Instalacja wytwarza prąd i ciepło, a w przyszłości da paliwo do napędzania komunalnych śmieciarek.

- Odpady biologiczne są składowane na pryzmie energetycznej, gdzie w warunkach beztlenowych bakterie produkują metan, gaz ziemny, który jest jednak zanieczyszczony i dlatego nazywany biogazem. Używamy go do napędzania silników spalinowych, napędzających generatory prądu - wyjaśnił działanie biogazowni Sławomir Sarnowski, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej "Saniko", które zarządza wysypiskiem w podwłocławskim Machnaczu.

Powstały w biogazowni prąd przedsiębiorstwo wykorzystuje do zasilania własnej instalacji, a nadwyżki sprzedaje zakładom energetycznym. Podczas pracy generatorów intensywnie wydziela się także ciepło, które firma zużywa do ogrzewania swoich obiektów na terenie wysypiska oraz tuneli foliowych, pod którymi hodowane są kwiaty.

Uruchomiony w czwartek nowy agregat posiada moc elektryczną na poziomie 200 kW, czyli dwukrotnie większą niż pracujące dotychczas w Machnaczu stare urządzenie tego typu. Moc cieplna nowego agregatu wynosi około 250 kW.

Każda MWh wytworzonej energii potwierdzona jest przez Urząd Regulacji Energetyki tzw. Świadectwem Pochodzenia zaświadczającym, iż została ona wytworzona w odnawialnym źródle energii. W kolejnym etapie inwestycji, PGK "Saniko" planuje kolejną rozbudowę biogazowni i wybudowanie instalacji do oczyszczania oraz sprężania biogazu w celu wykorzystania go jako paliwo służące do napędzania pojazdów "Saniko".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Poszukiwanie nowych źródeł energii należy też do naszych obowiązków obywatelskich. Przyzwyczailiśmy się od pokoleń, że o to skąd płynie gaz martwią się inni. Nie zawsze jednak możemy polegać na naszych aktorach sceny politycznej i z tego powodu zmuszeni jesteśmy do samodzielnego myślenia o tym, czy ...będziemy zimą mieli ciepło w domu i czym za nie zapłacimy. Pretensjami do polityków i partyjnych pasożytów się nie ogrzejemy . Samorząd, to samodzielność, samo - odpowiedzialność za swoje decyzje. Będziemy je podejmować wkrótce i to właśnie od nas zależeć będzie czy pasożyty będą nami rządzić, bo my władzy nie mamy. Oni nam zabiorą? NIE. My ich grzecznie o to poprosimy przy urnach, bo jak by to wyglądało, aby wójtem, burmistrzem czy prezydentem był mój sąsiad, który "pcha się sam do władzy"? rozwiń

justi231, 2010-09-25 13:54:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE