Wiatraki 3 km od zabudowań

Klub PiS złożył do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Prawa budowlanego wprowadzający m.in. zapis, że elektrownie wiatrowe mogą być lokalizowane nie bliżej niż w odległości 3 km od zabudowań.
Wiatraki 3 km od zabudowań
Prawo i Sprawiedliwość skierowało w zeszłym tygodniu do premiera Donalda Tuska list ws. elektrowni wiatrowych. Według polityków PiS są one często lokalizowane za blisko domów. Obawiają się oni, że brak reakcji rządu w tej sprawie doprowadzi do zagrożenia komfortu życia setek tysięcy mieszkańców, obniżenia wartości nieruchomości, wyłączenia tysięcy hektarów najżyźniejszej ziemi, zdegradowania krajobrazu oraz wzrostu cen energii.

Według PiS nowelizacja ustawy Prawo budowlane oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ma na celu „ochronę obywateli przed szkodliwym wpływem niekontrolowanego rozpowszechnienia instalacji wytwarzających energię wiatrową”.

Zgodnie z proponowanymi przez PiS zmianami minister środowiska zobowiązany będzie do wydawania rozporządzenia, określającego warunki techniczne elektrowni wiatrowej o mocy ponad 500 KW z uwzględnieniem trzykilometrowej strefy ochronnej.

Projekt noweli zakłada także, że elektrownie wiatrowe powyżej 500 KW, które zostały wybudowane i są użytkowane obecnie, będą musiały zostać dostosowane do wymogów nowych regulacji do 31 grudnia 2017 r. Jak zaznacza PiS pięcioletni termin podyktowany jest tym, że inwestycja elektrowni wiatrowej zwraca się średnio po 5 latach.

Unia Europejska zakłada, że w 2020 r. 20 proc. energii pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych, w Polsce ten udział ma być niższy i wynosić będzie 15 proc.

Obecnie w kraju istnieje 590 farm wiatrowych i wiatraków; w Polsce pierwsze turbiny wiatrowe powstały na początku lat 90. Za najlepsze tereny do budowy takich elektrowni uznawane są wybrzeże morza Bałtyckiego, Suwalszczyzna, Beskid Śląski i Żywiecki, Bieszczady i Podgórze Dynowskie, Mazowsze oraz środkowa część Wielkopolski.

Energię odnawialną promują przepisy prawa; sprzedawcy mają obowiązek zakupu energii z odnawialnych źródeł. Środki na dofinansowanie budowy elektrowni wiatrowych przyznaje m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Budowie przemysłowych farm wiatrowych sprzeciwia się część organizacji ekologicznych, które opowiadają się za małymi, przydomowymi elektrowniami.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Słuchaj ,Piotr przestań kadzić o ekologi, bo elektrownie wiatrowe z ekologią nie mają nic wspólnego,raczej z psełdo-ekologiczną wykańczalnią psychicznego i fizycznego zdrowia mieszkańców( żyjących tylko w Polsce nawet w odległości
200 metrów od domu i mniej,a w USA mają zagwarantowaną ust
...awowo 3200m
od zabudowy mieszkalnej i na pewno nie na walory zdrowotne wiatraków)
najważniejsza w tym temacie jest kasa,nie człowiek i jego otoczenie
rozwiń

wyedukowany,Polak, 2013-01-14 09:58:20 odpowiedz

Rządzący jak chcą się wykazać statystykami ,,słupkami " unijnymi niech sobie wiatraki stawiają u siebie w ogródkach. heehh

sołtys, 2012-11-14 18:55:10 odpowiedz

Moim zdaniem autor tego artykułu nie ma pojęcia o elektrowniach wiatrowych .
Czy zamiast wiatraków wymyślono coś lepszego?
Czy wiecie jakie kary ponosić będziemy (wszyscy ) za niedostosowanie się do dyrektyw unijnych?
Pytam a co Ty wymyśliłeś żeby poprawić klimat oprócz narzekan
...ia i rzucania kłód pod nogi innym? rozwiń

Piotr, 2012-11-14 15:10:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE