• PARTNERZY PORTALU

Wiceminister środowiska o spalarniach w Polsce i Krajowym programie gospodarki odpadami

  • Bartosz Dyląg
  • 27-01-2016
  • drukuj
- Poprzedni rząd przesadził z liczbą zaplanowanych spalarni, zaniechał też walki z szarą strefą na rynku odpadów - uważa Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska. MOŚ kolejny raz aktualizuje KPGO.
Wiceminister środowiska o spalarniach w Polsce i Krajowym programie gospodarki odpadami
W naszym bilansie otwarcia mówimy także o tym, że zaniechano walki z szarą strefą - wyjaśnia Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska. (fot.: twitter)

W ministerstwie środowiska jest pan odpowiedzialny m.in. za gospodarkę odpadami. Ile spalarni potrzebuje Polska?

Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska: – Zbudowaliśmy lub budujemy sześć spalarni, do tego mamy istniejącą, modernizowaną w Warszawie. Jeśli spojrzymy z perspektywy gospodarki o obiegu cyrkularnym, musimy skupić się na recyklingu, na wprowadzaniu do ponownego użycia. Musimy jednak na to wszystko spojrzeć na nowo, dlatego podjęliśmy prace nad aktualizacją aktualizacji Krajowego programu gospodarki odpadami. Ten, który był, gdzie wpisano nie wiadomo dlaczego bez żadnych analiz ekonometrycznych, 16 spalarni, budzi duże wątpliwości.

Musimy mieć takie narzędzia, by skutecznie realizować cele, które przed nami stoją, które nie będą blokować rozwoju, które nie spowodują, że będziemy musieli odpady ściągać spoza naszego kraju.

Jest takie realne zagrożenie?

– Oczywiście. Powiem więcej, już dzisiaj tak się dzieje. Mamy bardzo dobre instalacje, w których produkuje się butelki czy opakowania. Nie mamy jednak ich tutaj i istnieje konieczność, by surowce sprowadzać.

Musimy więc wprowadzić duże zmiany, wzmocnić instytucje, walczyć z szarą strefą, by doprowadzić do sytuacji, w której ten system będzie bardziej sprawny, przejrzysty i efektywny.

Kiedy my budujemy spalarnie, Niemcy czy Francuzi je zamykają.

– Właściwy według mnie jest kierunek bardzo rozsądnego analizowania. Proszę zauważyć, że wydano potężne środki, technologie dostarczały głównie firmy zagraniczne. Chodzi o to, byśmy jednak stymulowali rozwój technologii, które są w Polsce, by dzięki nim powstawały nowe miejsca pracy, byśmy nie odkupywali starych i nieefektywnych technologii, które wychodzą już z użycia. Musimy być krajem, który buduje innowacje.

A więc kolejne spalarnie nie powstaną?

– Mam nadzieję, że na podstawie poważnych analiz ekonometrycznych dojdziemy do takich efektów, że nasz system będzie skuteczny. To nie może być myśl tego czy innego ministra, ale konkretne analizy, które pozwolą nam uporać się z ambitnymi wyzwaniami.

Wspomniał pan o gospodarce o obiegu zamkniętym. Jest pan jej zwolennikiem?

– Gospodarka o obiegu zamkniętym nie jest panaceum na wszystkie rozwiązania, jest to pewien pomysł, który trzeba realizować. Patrząc z nadzieją na bardzo ambitne cele, o których mówi Unia Europejska, mamy pewne wątpliwości. Są pewne niedoprecyzowania definicji. Z jednej strony chcemy bardzo ograniczać biurokrację, z drugiej powołujemy nowe instytucje, np. w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producentów. Jest tu pewien obszar do rozmowy, na pewno będziemy blisko z Komisją Europejską pracować. 

Sprawa gospodarki odpadami będzie traktowana poważnie, będziemy starali się prowadzić skuteczne akcje w szerokim dialogu z organizacjami pozarządowymi, będzie to duże wyzwanie.

Zapowiada pan też walkę z szarą strefą.

 


KOMENTARZE (15)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do pg1962: Jedź pod BYSia, zobacz co dzieje się od drugiej strony, nie od ulicy. Grodzą wielkie tereny, pełno drzew pod wycinkę. MPO za rok zniknie a BYś coraz większy i większy

Czas zająć się BYSiem, 2016-02-01 19:44:23 odpowiedz

Do BARBARA:"Ścisłą kontrolę należy przeprowadzić w zakresie wojew. planów gospodarki odpadami.
Tu są największe przewały, bezmyślne lokalizowanie kompostowni w środku miast
za zezwoleniem "władzy" lokalnej i za przyzwoleniem władz wojewódzkich
A zacząć od wojewódz
...twa śląskiego"

Zgadzam się, najnowszy plan WPGO zakłada, że BYŚ ma przetwarzać o 350% więcej odpadów w kompostowni zlokalizowanej niecały km od zabudowań! Jak to możliwe, że urzędnicy wyrażają na to zgodę? Już teraz wali od nich na parę km, a co będzie po rozbudowie?
rozwiń

dot, 2016-01-31 16:06:28 odpowiedz

Do pg1962: MPO to pół biedy, i tak zawija interes i przenosi się na Targówek, za to BYŚ chce rozbudować swoją kompostownię i nie ma zamiaru wynosić się z Bielan.

dot, 2016-01-31 15:54:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU