Widmo strajku na kolei zażegnane do czerwca

  • PAP/newseria.pl
  • 22-02-2013
  • drukuj
Kolejarze do końca czerwca nie przeprowadzą strajku - powiedział w piątek dziennikarzom szef kolejarskiej Solidarności Henryk Grymel.
Widmo strajku na kolei zażegnane do czerwca

 ZAKTUALIZOWANE.Związkowcy porozumieli się z przedstawicielami grupy PKP ws. sposobu naliczania ulg przejazdowych dla kolejarzy na ten rok. Grymel wyjaśnił dziennikarzom, że spór zbiorowy między związkowcami a władzami spółek PKP nie został jeszcze zakończony. "Spór zbiorowy może się zakończyć albo porozumieniem, albo protokołem rozbieżności. Ani jednego, ani drugiego na razie nie ma" - dodał.

"Dogadaliśmy się na razie co do ulg na ten rok, a w sprawie ulg na lata następne daliśmy sobie czas na rozmowę do końca czerwca" - poinformował związkowiec.

 -------------------------WCZEŚNIEJSZA WIADOMOŚĆ-----------------

- Jeśli będzie konieczność ogłoszenia strajku generalnego, to zgodnie choćby z ustaleniami, które zapadły na forum OPZZ, ale i w innych centralach związkowych, strajk generalny na kolei i paraliż komunikacyjny może spowodować skonsolidowanie różnego rodzaju protestów innych branż - przestrzega Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

Podkreśla jednak, że związkowcom zależy na osiągnięciu porozumienia.

Utrzymana ma zostać zniżka na poziomie 99 proc. dla pracujących kolejarzy. Spór zbiorowy toczy się jednak o ulgi przejazdowe dla emerytowanych kolejarzy. Po wprowadzeniu proponowanych przez władze PKP zmian, kolejarze-emeryci mogliby uzyskać zniżkę na poziomie 80 proc. po uiszczeniu opłaty w wysokości 140 zł rocznie. Obecnie opłatę uprawniającą do zniżki dla emerytowanych kolejarzy pokrywa Grupa PKP. Na takie zmiany nie zgadzają się związkowcy, którzy domagają się miesięcznej rekompensaty dla pracowników lub utrzymania obecnych ulg.

Według przewodniczącego Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych ulgi przejazdowe to jednak nie największy problem PKP. Liczy na to, że do końca lutego uda się osiągnąć porozumienie w sprawie zniżek, by można było przystąpić do rozwiązywania innych spraw, takich jak na przykład kwestie bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

- Mamy problemy, jeśli chodzi o kwestie funkcjonowania przewozów regionalnych, całego procesu usamorządowienia, którego efektem jest choćby chaos na Śląsku, z czym do dzisiaj pasażerowie mają do czynienia - wylicza dalej Miętek. - Inną kwestią zapalną są zapowiedzi likwidacji linii kolejowych, prywatyzacji spółek kolejowych, tylko po to, by spłacić długi PKP, a nie po to, by dostarczyć tym spółkom pieniądze na rozwój - dodaje.

Gdyby nie udało się wypracować porozumienia w sprawie ulg przejazdowych, kolejowi związkowcy nie ukrywają, że możliwy jest strajk generalny. Prawo do jego ogłoszenia da im spisanie protokołu rozbieżności. To nastąpi, jeśli zgody pomiędzy władzami spółki i kolejarzami nie będzie do końca lutego. Miętek mówi, że już w grudniu ostrzegał ministra, że strajk generalny na kolei może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.

- Strajk generalny na kolei może się przerodzić w dużo poważniejszy protest. Jest wiele grup odrzuconych, np. młodzież, która pracuje na umowach śmieciowych, zwalniani ludzie, choćby na Śląsku jest dramatyczna sytuacja ze zwolnieniami, służba zdrowia i wiele innych branż - tłumaczy przewodniczący kolejowych związkowców.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE