Właściciele mieszkań mają dość spółdzielni. Chcą wspólnoty

• Organizacje skupiające właścicieli i lokatorów mieszkań w zasobach spółdzielni mieszkaniowych postulują nowelizację prawa spółdzielczego w kierunku ułatwiającym tworzenie wspólnot mieszkaniowych.
• Zarzucają zarządom spółdzielni "władzę absolutną" i skarżą się na brak możliwości udziału w zarządzaniu nieruchomościami, spółdzielnią.
• Ich zdaniem to wspólnota jest najbardziej efektywną formą zarządzania nieruchomościami.
Właściciele mieszkań mają dość spółdzielni. Chcą wspólnoty
Według organizatorów konferencji, w zasobach spółdzielni mieszkaniowych mieszka ok. 14 mln Polaków; w blokach mieszka ponad połowa mieszkańców dużych miast (fot.arch.)

Przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji działających na rzecz zmiany świadomości spółdzielców i poprawy ich sytuacji prawnej spotkali się w sobotę (15 października) podczas pierwszej ogólnopolskiej konferencji w Katowicach. Dyskutowano m.in. o możliwości podjęcia obywatelskiej inicjatywy, służącej nowelizacji stosownych ustaw.

Czytaj też: Rząd chce zaktywizować spółdzielnie i TBS-y

Spółdzielnie utrudniają tworzenie wspólnot?

"Obecnie, aby oddzielić się od spółdzielni mieszkaniowej, potrzeba zgody 51 proc. mieszkańców nieruchomości. W praktyce, szczególnie w dużych spółdzielniach, nie jest to możliwe, m.in. dlatego, że wielu mieszkańców nie stać na założenie księgi wieczystej. Postulujemy, by wspólnota mieszkaniowa była prawem wyboru właścicieli mieszkań" - wskazał wiceprezes Stowarzyszenia Właścicieli Mieszkań "Mój dom" w Będzinie Marek Kopczacki.

Jego zdaniem niektóre spółdzielnie dodatkowo utrudniają tworzenie wspólnot, np. definiując jedną nieruchomość jako nie jeden, a kilka bloków mieszkalnych, gdzie znajduje się kilkaset mieszkań. W efekcie osiągnięcie wymaganej przepisami liczby mieszkańców, którzy wykupią lokale na własność i będą zainteresowani założeniem wspólnoty, staje się niemal niewykonalne.

Inicjatorzy zmian podkreślają, że ich intencją nie jest likwidacja spółdzielni mieszkaniowych, lecz wyposażenie ich członków w narzędzia do podejmowania świadomych decyzji dotyczących własnego statusu. Chodzi nie tylko o faktyczną możliwość powoływania wspólnot, ale również np. wpływ na wybór i kontrolę pracy zarządców nieruchomości.

Według organizatorów konferencji, w zasobach spółdzielni mieszkaniowych mieszka ok. 14 mln Polaków; w blokach mieszka ponad połowa mieszkańców dużych miast. Organizacje właścicieli mieszkań dowodzą, że wspólnoty taniej i bardziej efektywnie od spółdzielni remontują nieruchomości i dbają o ich utrzymanie.

Jest wspólnota, są niższe rachunki

Kopczacki podał przykład z Będzina, gdzie trzy lata temu w bloku z 75 mieszkaniami wyodrębniono wspólnotę. Udało się znacząco obniżyć ubytki wody, zmniejszono koszty ogrzewania i urealniono zasady rozliczania jego kosztów, przeprowadzono kilka inwestycji, a koszty bieżącej eksploatacji okazały się połową kwoty płaconej przez lokatorów. Czynsze nie wzrosły, a wspólnota planuje kolejne inwestycje.

Postulowane zmiany w prawie mają służyć, oprócz stworzenia skutecznych narzędzi "wyjścia" z zasobów spółdzielczych, także m.in. rozszerzeniu możliwości dostępu członków spółdzielni do dokumentacji finansowej i technicznej, urealnieniu kosztów funkcjonowania spółdzielni, wzmocnieniu kontroli nad działaniami organów spółdzielni oraz zagwarantowaniu mechanizmów umożliwiających zmianę administratora budynku.

Czytaj też: Zakład budżetowy nie od zarządzania wspólnotami mieszkaniowymi

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

KOLEŻANKI I KOLEDZY! WIELKA SZKODA, ŻE NIE BYŁO WAS NA SPOTKANIACH KN NPS W SEJMIE POPRZEDNIEJ KADENCJI. ... JEDNA Z POSŁANEK WALCZYŁA O TO, CZEGO SIĘ DZISIAJ DOMAGACIE. ,,, LOBBY PREZESOWSKIE SKUTECZNIE SIĘ JEJ POZBYŁO Z KOMISJI, KTÓREJ BYŁA POMYSŁODAWCĄ. ... GRZMIELI, ŻE POSŁANKA KATEM SPÓŁDZIE...LNI MIESZKANIOWYCH. ... A WY DZISIAJ CHCECIE TEGO SAMEGO, CZYLI PO WYODRĘBNIENIU PIERWSZEGO LOKALU - POWSTAJE WSPÓLNOTA? rozwiń

Iwona Możejko, 2016-10-17 23:33:37 odpowiedz

Rozwalić spółdzielnie to kumoterstwo i kliki.

Stanley, 2016-10-17 22:02:33 odpowiedz

Ponieważ pojawił się mocny (!?) wątek mieszkań zakładowych przekazanych nieodpłatnie do przeróżnych "podmiotów" w okresie restrukturyzacji przypominam: 1. Znakomita większość nieodpłatnego przekazania nastąpiła w trybach określonych w ustawie z dnia 12 października 1994 roku o zasadach pr...zekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa Państwowe (Dz. U. Nr 119, poz. 567 – z późn. zm.) 2. Nieodpłatnie przejmująca zasoby nieruchomości (działki, budynki, mieszkania) spółdzielnia powinna wypełnić obligatoryjną normę ustawową z art. 9 oznaczonej powyżej ustawy. Zgodnie z tym przepisem oraz tzw. "umowami nieodpłatnego przekazania" przejmująca spółdzielnia POWINNA przejąć wszystkich aktualnych (wtedy) lokatorów (pracowników byłych przedsiębiorstw państwowych) w poczet członków spółdzielni, oraz dokonać na ich rzecz odpowiednich przydziałów mieszkań. Ponieważ, znakomita większość przejmujących spółdzielni nie poniosła kosztów budowy mieszkań, tymi przydziałami powinny być Spółdzielcze Własnościowe Prawa do Lokali (SWPL) Umowy Najmu praktycznie powinny nie istnieć! Spółdzielnie mieszkaniowe najczęściej ten zapis wykonywały w sposób przez siebie tylko uznany, czyli za SWPL kazały sobie płacić! Było to działanie niezgodne z prawem. Bardzo wielu członków spółdzielni, byłych pracowników przedsiębiorstw państwowych dopieło swego w postępowaniach sądowych. Bodaj drugie tyle do dziś posiada, co najwyżej, Spółdzielcze Lokatorskie Prawa do Lokali (WLPL), które są oczywiście prawami znacznie słabszymi. Oczywistym także jest, że narusza taki efekt działalności spółdzielni prawa byłych pracowników, szczególnie Tych którym nigdy nie zostały zwrócone ZWALORYZOWANE kaucje mieszkaniowe. Istnieje na Sląsku kilka Kancelarii, które odnoszą znaczące sukcesy w postępowaniach odzyskiwania tychże kaucji. Strata i tak istnieje albowiem kilkanaście tysięcy złotych nigdy nie będzie kompensowało własności mieszkania, nawet w familoku, czy niezbyt ładnej kamienicy. Jeśli nawet spółdzielnie pobrały jakieś pieniądze, miały instrument prawny zwrotu niesłusznie pobranych pieniędzy, poprzez zwolnienia w opłatach wskazane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. O to już zapytajcie swoich sąsiadów, którzy dbali o Wasze interesy, zasiadając w Radach Nadzorczych Spółdzielni Mieszkaniowych. Byli, Są i pewnie jeszcze długo będą Prezesi "spółdzielnia to JA", ale nie wierzcie IM. rozwiń

eugeniusz, 2016-10-17 18:22:10 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE