Woda z kranu gorsza niż z bajora

  • www.sztafeta.pl
  • 19-03-2013
  • drukuj
Radni z Porozumienia Samorządowo-Gospodarczego w Nisku przyszli na sesję ze słoikami i butelkami z cieszą o różnej barwie, od słomkowej po brunatną. – To nie jest woda. To jakiś bliżej niezidentyfikowany środek – oburzała się Anna Stępień, pokazując radnym kolejne słoiki.
Woda z kranu gorsza niż z bajora

- Potrafi mieć paskudną barwę i zapach - mówiła dalej radna Anna Stępień. Wtórował jej Krzysztof Sobczak, który na dowód pokazał butelkę wypełnioną brunatną cieczą

- Taką wodę, można nabrać w pierwszym lepszym bajorze i powiedzieć, że jest to woda podawana przez MZK. Nie wierzę, żeby taki stan wody był podawany - ripostuje niżański burmistrz.

Ale niestety taka właśnie woda płynęła w kranach w Nisku jeszcze kilka dni temu. W naszej niżańskiej redakcji wprost urywały się telefony od przerażonych mieszkańców. Kilka osób przyniosło nam na dowód słoiki z wodą - a właściwie mętnym, brązowym płynem. Trudno było im uwierzyć, że mimo zapewnień władz miasta, że woda jest czysta i zdatna do użycia, coś tak okropnego leciało z rur.

Jak się jednak okazuje, niżański Miejski Zakład Komunalny ma wytłumaczenie dla tak fatalnej jakości wody dostarczanej mieszkańcom. W zeszłym tygodniu przeprowadzono płukanie sieci wodociągowej, które pokazało jak bardzo zanieczyszczona była sieć.

- Chciałem przeprosić wszystkich za niedogodności, ale jesteśmy na końcowym etapie rozruchu inwestycji. Mam nadzieję, że w niedługim czasie skończą się problemy - mówi Zbigniew Kuziora, prezes Miejskiego Zakładu Komunalnego w Nisku.

O ile z jakością wody, którą ostatnimi dniami dostarczano do domów w Nisku ani MZK, ani magistrat nie dyskutują, tak z próbkami zademonstrowanymi kilka dni wcześniej na sesji już tak.

Krzysztof Sobczak, emerytowany wojskowy, niedawny szef garnizonu Nisko, wyjaśnił, że taką właśnie wodę miał w dniu sesji w swoim domu.

- Taką wodę spuściłem kilka minut przed sesją, zaznaczam, że wcześniej przez ponad półgodziny ze wszystkich kranów w domu spuszczałem wodę, która była dużo gorsza od tej. Taką wodę się puszcza użytkownikom do pralek, zmywarek, do mycia - przekonuje emerytowany pułkownik.

Wodny kabaret

Władze Niska bardzo ostro wyrażają się o pokazie wody urządzonym przez radnych z PS-G.

- Stworzono kabaret, bo inaczej tego nie mogę nazwać. Pokazano butelki z wodą o bardzo różnej barwie. Trudno mi kwestionować, czy jest to prawdziwe czy nie, ale podejrzewać mogę typową złośliwość, bo po sprawdzeniu w czasie sesji kolorystyki i jakości wody w samym urzędzie było totalne zdziwienie - mówi burmistrz Julian Ozimek.

- Taką wodę, szczególnie jedną butelkę, nie będę używał nazwiska, ale pewnego pana pułkownika, można nabrać w pierwszym lepszym bajorze i powiedzieć, że jest to woda podawana przez MZK. Nie wierzę, żeby taki stan wody był podawany.

Dzień po sesji burmistrz polecił pracownikom pobranie próbek wody, by kolejny raz sprawdzić jaką wodę w swoich domach mają mieszkańcy. Czy taką jak pokazana na sesji prze opozycję, czy też taką jaką w czasie sesji pobrano w magistracie.

- Pobraliśmy też wodę u sąsiada pana pułkownika i ze zdziwieniem patrzę, że jest dobrej jakości. To w ogóle nie potwierdza kabaretu stworzonego na sesji - uzupełnia Ozimek.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU