Wpływ regulacji UE na ciepłownictwo

  • wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 18-04-2011
  • drukuj
Rozwój kogeneracji pozwala na konkurencyjne dostarczanie ciepła, wzrost bezpieczeństwa energetycznego i ochronę środowiska – mówi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.
Wpływ regulacji UE na ciepłownictwo

Wiele kontrowersji wzbudziło zamieszenie wokół przyjętych przez Komisję Europejską benchmarków na emisję CO2. Jaki to będzie miało wpływ na polski sektor ciepłowniczy?

W roku 2010 w Komisji Europejskiej toczyły się prace dotyczące zasad systemu handlu emisjami, w które aktywnie włączały się m.in. Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Środowiska oraz samorządy gospodarcze, w tym IGCP. W oparciu o przyjęte założenia na bazie dyrektywy ETS ma zostać podjęta przez KE decyzja, jak w praktyce zapisy z dyrektywy mają być realizowane. Wcześniejsze stanowisko KE było takie, żeby w odniesieniu do ciepłownictwa i elektroenergetyki zastosować tzw. układ odniesienia do 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji w Unii Europejskiej, co w praktyce oznacza, że byłby to benchmarking do instalacji wytwarzającej ciepło w oparciu o gaz ziemny.

Problem polega na tym, że w polskim ciepłownictwie w 75 proc. wykorzystywany jest węgiel, a gaz tylko w 6 proc. Wskaźnik emisyjności, liczony w kg CO2 na GJ, w przypadku gazu jest niemal dwukrotnie mniejszy niż w przypadku węgla. Zasada przyjęta w dyrektywie ETS (o handlu emisjami) mówi, że przedsiębiorstwa objęte systemem ETS od roku 2013 roku 20 proc. uprawnień przedsiębiorstwa będą musiały kupować na rynku a 80 proc. będzie uprawnień darmowych. W kolejnych latach ten wskaźnik będzie zmniejszany, aż do roku 2020, kiedy 70 proc. uprawnień ma być kupowanych a 30 proc. darmowych, w 2027 r. wszystkie uprawnienia do emisji CO2 mają być kupowane. Jeżeli wszedłby w życie układ benchamarkingu gazowego, to w praktyce oznaczałoby to, że od 2013 r. polskie przedsiębiorstwa ciepłownicze musiałyby kupować nie 20 proc. a ok. 50 proc. uprawnień do emisji, co groziłoby istotną, skokową, podwyżką cen ciepła.

Ciekawym i do końca jeszcze nie rozpracowanym stanowiskiem jest stanowisko z 15 grudnia 2010 r. w którym KE z benchmarkingu gazowego wyłączyła gospodarstwa domowe. Komisja wskazuje, że dla gospodarstw domowych w 2013 r. wszystkie uprawnienia będą darmowe a liczba tych uprawnień będzie ustalona na podstawie średniej emisji z lat 2005-2008. W 2014 liczba darmowych uprawnień zmniejszyłaby się o 10 proc., czyli 10 proc. uprawnień trzeba by dokupić.

W kolejnych latach, co roku liczba darmowych uprawnień zmniejszałaby się o kolejne 10 proc., tak by ok. 2020 r. oba systemy – w oparciu o benchmarking gazowy i wskaźnik administracyjny – spotkały się i ok. 30 proc. uprawnień byłoby darmowych a 70 proc. byłoby kupowanych na rynku. Wydaje się, że taki system uchroniłby gospodarstwa domowe przed skokowym wzrostem cen ciepła od 2013 r. Ten pomysł jest jeszcze wciąż świeży, więc rodzi się wiele pytań, np. jaka jest definicja gospodarstwa domowego, rodzą się wątpliwości natury technicznej związane z rozliczaniem ciepła dostarczanego w tym samych budynkach dla gospodarstw domowych i lokali użytkowych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE