Wsparcie dla OZE i kogeneracji mogłoby obowiązywać dłużej

  • wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 03-03-2011
  • drukuj
System wsparcia dla OZE i kogeneracji jest w Polsce dobry, jednak gdyby obowiązywał dłużej sami moglibyśmy stworzyć źródła kogeneracyjne dla sieci ciepłowniczych w 40 miejscowościach - mówi Frederic Faroche z zarządu Dalkii Polska.
Wsparcie dla OZE i kogeneracji mogłoby obowiązywać dłużej

Jak Pan ocenia obowiązujący system wsparcia dla energii produkowanej w odnawialnych źródłach i kogeneracji?

Frederic Faroche, Dalkia Polska: Obowiązujący system kolorowych certyfikatów jest dobrym systemem, zwłaszcza w przypadku energii produkowanej ze źródeł odnawialnych. Dzięki obowiązującemu systemowi zielonych certyfikatów w roku 2010 r. rozpoczęliśmy w naszych elektrociepłowniach w Łodzi i w Poznaniu konwersję 2 kotłów węglowych na kotły dedykowane w 100 proc. do spalania biomasy. Dzięki tym dwu projektom od 2011 roku udział energii zielonej w produkcji Dalkii a będzie wynosił 18 proc. W przypadku obu inwestycji podpisaliśmy już wszystkie umowy na wykonawstwo i złożyliśmy wnioski o wydanie pozwoleń na budowę. Sama budowa powinna się rozpocząć w marcu lub kwietniu 2011 r. Jeszcze przed zatwierdzeniem projektów podpisaliśmy umowy na dostawy biomasy, to są umowy na okres ok. 5-10 lat.

Istnieją jednak pewne obszary w systemie wsparcia, które mogłyby zostać poprawione. Pierwszym jest perspektywa obowiązywania wsparcia. Obecnie, w przypadku energii z OZE, system kończy się na roku 2013, i nie wiemy, co będzie dalej. Stąd trudno przygotowywać kolejne projekty inwestycyjne, ponieważ ta perspektywa nie pokrywa się z okresem życia projektu.

Kolejna modyfikacja powinna polegać na zróżnicowaniu wsparcia dla nowych i istniejących, już zamortyzowanych, instalacji.

Aktualny system jest na tyle dobry, że wystarczy go poprawić. Radykalna zmiana tego systemu nie jest wskazana.

Jaki powinien być okres wsparcia?

Gdyby obowiązywał system wsparcia pozwalający na funkcjonowania projektu w perspektywie 10-12 lat od momentu oddania do eksploatacji, to byłby on z pewnością bardziej dostosowany do realiów i oczekiwań sektora energetycznego.

W Polsce jest dużo miejskich systemów ciepłowniczych, co pozwala na rozwijanie kogeneracji w dużej skali. Wymaga to tylko atrakcyjnego systemu zachęt dla inwestorów. Stąd też pomysł na certyfikaty wspierające w większym stopniu nowe instalacje niż te, które już zostały zamortyzowane. Taki system pozwoliłoby także na podwojenie wysokosprawnej kogeneracji, co jest jednym z celów "Polityki energetycznej Polski do roku 2030".

Dalkia posiada w Polsce ok. 40 sieci ciepłowniczych, co oznacza, że w tylu miejscowościach możemy zbudować źródła kogeneracyjne. Moglibyśmy to zrobić nawet w ramach obowiązującego systemu wsparcia, gdyby tylko była dłuższa perspektywa jego obowiązywania. Obecny system kończy się za trzy lata a to zbyt krótki okres by móc planować inwestycje.


Co jeszcze można zmienić w systemie certyfikatów?

Oczekujemy systemu wsparcia dla produkcji ciepła z odnawialnych źródeł energii. Dziś obowiązuje wsparcie tylko dla energii elektrycznej, dlatego biomasa jest w większości wykorzystywana przez duże elektrownie systemowe. Gdyby ten system był korzystniejszy dla elektrociepłowni, produkowalibyśmy zielony prąd i zielone ciepło a więc wykorzystywali biomasę dwa razy bardziej efektywnie (sprawność elektrociepłowni to ponad 80 proc., elektrowni maksimum 45 proc.). Dlatego wskazane jest wprowadzenie wsparcia dla zielonego ciepła.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU