Wspólny bilet kolejowy: Na obniżkę cen na pociągi jeszcze poczekamy

Pasażerowie kolei będą mogli kupić bilety trzech przewoźników: PKP Intercity, Przewozów Regionalnych (PolRegio) i trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej na jednym blankiecie. Z prawdziwym wspólnym biletem ta inicjatywa ma jednak niewiele wspólnego
Wspólny bilet kolejowy: Na obniżkę cen na  pociągi jeszcze poczekamy
Wspólny bilet może przekonać większą liczbę pasażerów do korzystania z transportu kolejowego (fot.intercity.pl)

Miał być wspólny bilet, będzie wspólny - blankiet. Miała obowiązywać zasada im dalej, tym taniej, ale na obniżkę cen długo poczekamy - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Pasażerowie kolei od poniedziałku (11 września) będą mogli kupić bilety trzech przewoźników: PKP Intercity, Przewozów Regionalnych (PolRegio) i trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej na jednym blankiecie. "Z prawdziwym wspólnym biletem, który faktycznie ułatwiłby podróżowanie koleją, ta inicjatywa ma jednak niewiele wspólnego" - ocenia dziennik.

Zmiana przewoźników podczas podróży wymusza nie tylko konieczność przesiadki, ale podraża też koszty w związku z koniecznością zakupu różnych biletów od różnych przewoźników. "Dlatego wielu pasażerów wybiera bezpośrednie połączenie autobusowe: wychodzi taniej" - pisze "DGP".

Szef PKP Krzysztof Mamiński, który objął to stanowisko w marcu 2017 r. od początku zapowiadał wprowadzenie wspólnego biletu - przypomina "Dziennik Gazeta Prawna". "Ten pomysł PiS zgłaszał już zresztą podczas kampanii wyborczej 2015 r." - dodaje.

W praktyce - jak zauważa - pozostaje on jednak wciąż w planach, bo "władze PKP dopiero przymierzają się do wykonania pierwszego kroku w tym kierunku. Nowy blankiet wspólnym biletem bowiem nie będzie" - stwierdza "DGP". Zamiast kupować np. dwa bilety w różnych kasach, kupimy jeden, ale cena pozostanie ta sama.

W ocenie Macieja Bułtowicza z biura prasowego PKP "oferta docelowo ma być rozszerzona na wszystkich przewoźników kolejowych". Nie wiadomo jednak, kiedy do tego dojdzie - zauważa "DGP".

"Aby pojawił się wspólny bilet konieczne będzie przeprowadzenie żmudnych negocjacji między przewoźnikami" - wskazał w wypowiedzi dla "DGP" Szymon Hupyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. "Dopiero po wprowadzeniu tego rozwiązania pasażer będzie mógł kupować bilet na przejazd pociągami kilku przewoźników według taryfy degresywnej (czyli takiej, w której kolejny przejechany kilometr jest tańszy (...) W takim rozwiązaniu przewoźnicy będą musieli się zgodzić, że utracą część wpływów" - zaznacza rzecznik.

W istocie - jak podkreśla "DGP" zyski mogą być większe, bo "wspólny bilet może przekonać większą liczbę pasażerów do korzystania z transportu kolejowego".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE