Wygrają samorządy z dobrą segregacją odpadów

Na nowym systemie gospodarki odpadami zyskają samorządy, które wprowadzą prawidłową segregację odpadów – uważa minister środowiska Marcin Korolec.
Wygrają samorządy z dobrą segregacją odpadów

Dzięki temu, jego zdaniem, gospodarkę odpadami można będzie przekształcać w gospodarkę surowcami wtórnymi.

„Na tym systemie wygrają te samorządy lokalne, które postawią na jakość segregacji. (...) Zyskają te samorządy, które będą umiały wprowadzić prawidłową segregację i wtedy będą miały produkt, którym będą mogły się dzielić z przemysłem, który będzie gotowy do odbierania tego surowca" - powiedział Korolec na konferencji prasowej w poniedziałek w Lublinie.

Czytaj też: Nowe recepty na sprawną gospodarkę odpadami

Minister podkreślił, że właściwa segregacja szkła, papieru czy plastiku jest podstawowym warunkiem, aby uzyskiwać dobre jakościowo surowce wtórne, które będą mogły odbierać zakłady przemysłowe.

„Tylko czysty i dobrze posegregowany papier będzie odbierany przez papiernie, bo inaczej normy tych papierni nie będą pozwalały na to, żeby byle co używać do produkcji" - dodał.

Jego zdaniem dzięki takim działaniom z gospodarki odpadami można będzie przechodzić w gospodarkę surowcami wtórnymi.

„Znamy przypadki w Skandynawii czy w innych rozwiniętych państwach, gdzie odbiór posegregowanych odpadów odbywa się za darmo, dlatego właśnie, że one są surowcem. I gdybyśmy umieli doprowadzić do takiego systemu, to byłoby to ze skutkiem pozytywnym i dla mieszkańców, i dla gospodarki" - dodał.

Korolec przypomniał, że do 2020 r. masa odpadów składowanych na wysypiskach w Polsce ma się zmniejszyć o 65 proc. Do tego samego roku poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, plastiku, metali i szkła ma sięgnąć co najmniej 50 proc. w stosunku do ogólnej masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r.

W Polsce obecnie ponad 70 proc. śmieci trafia na wysypiska, a tylko ok. 11 proc. jest poddawanych odzyskowi.

„Wymaga to pewnego wysiłku i myślenia perspektywicznego od wszystkich - i od mieszkańców, i od władz lokalnych, i od samorządu województwa, i od władzy centralnej. Jest potrzebne współdziałanie, abyśmy umieli przestawić się na tworzenie gospodarki surowcami" - dodał.

Minister spotkał się w Lublinie z przedstawicielami samorządów lokalnych, aby rozmawiać nt. wdrożenia obowiązującej od 1 lipca ustawy dotyczącej gospodarowania odpadami oraz realizacji obecnych i przyszłych inwestycji w tym związanych. Było to już dziewiąte takie spotkanie ministra z samorządowcami w Polsce.

W ocenie Korolca nowy system na Lubelszczyźnie funkcjonuje dobrze, a zgłaszane uwagi dotyczą spraw, które już wcześniej były sygnalizowane. Minister powtórzył już wcześniejsze swoje zapowiedzi o wprowadzeniu korekt do nowej ustawy.

Nowelizacja dotyczyłaby m.in. wskazania wprost obowiązków wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które mają zbierać deklaracje i opłaty śmieciowe od swoich mieszkańców, a także miałaby wprowadzić zapisy, dzięki którym w przypadku zmiany uchwał przez samorząd, obywatele nie będą musieli składać kolejnych deklaracji.

Od 1 lipca, zgodnie z tzw. ustawą śmieciową obowiązek gospodarki odpadami komunalnymi przejęły gminy. Samorządy miały 1,5 roku na przygotowanie się do nowego systemu - na przeprowadzenie przetargów na odbiór śmieci, wprowadzenie nowych opłat śmieciowych, zebranie deklaracji od właścicieli nieruchomości.

Na Lubelszczyźnie, jak poinformowała wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc, tylko w jednej gminie Mircze postępowanie przetargowe ws. odbioru odpadów nie jest jeszcze rozstrzygnięte, a we wszystkich pozostałych gminach firmy odbierające śmieci są już wybrane. W dniu wejścia życie nowej ustawy 1 lipca - przeprowadzone przetargi miało 85 proc. gmin.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wkleić do google.pl hasło "mistrzowie z Nakła" aby się dowiedzieć jak Nakło wygrywa....

Maximus Seregatus, 2013-10-02 21:55:51 odpowiedz

Wojewoda i minister Korolec od śmieci Lubelszczyzny,
zanim coś powiedzą,niech się nauczą historii ojczyzny.
Woda sodowa do głowy uderzyła i urojenia wyzwoliła,
zaś Polska Akademia Nauk już bardzo dawno wyjaśniła,
żeby Wam niedouczonym prawda w głowie się usadowiła.
... Urzędnicy z manii wielkości i ułomności się nie wyzwolili
a ich pisanie i gadanie potwierdza,że w kłamstwie utkwili.
Lubelskie,to nie Lubelszczyzna i wszyscy o tym wiedzą ,
tylko niby mądrze uczeni o Lubelszczyźnie wciąż bredzą.
Ministrowie:Korolec,Piechociński, Karpiński,Kalemba, Mucha
wywiadu prasie udzielili i niewiedzą historyczną się zbłaźnili!!
Premierze Tusk udziel im lekcji historii,żeby poprawnie mówili.
Publicznie kłamstwo głoszą,a Panu i Rządowi hańbę przynoszą!!

Prawda jest jedna i niech wszystkich jedna!!!!!

RADA JĘZYKA POLSKIEGO
PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011
Szanowny Panie,
Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar.
Podobnie zostały utworzone nazwy:
Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'),
Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'),
Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych.
Łączę wyrazy szacunku
/-/ dr Katarzyna Kłosińska
Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.

KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW
pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję:
" Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 sierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.

WIKIPEDYŚCI.
My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia
2011(CET)

TELEWIZJA POLSKA
Komisja Etyki Warszawa,26.07.2012r.
dot.KE/93/2012

Szanowny Panie,
uprzejmie wyjaśniamy,że Pana skarga wpłynęła do Komisji Etyki TVP S.A po raz pierwszy.Zgadzamy się z Panem,że zamienne stosowanie określeń woj.lubelskie i Lubelszczyzna jest niepoprawne.W związku z tym Komisja Etyki AVP S.A przekazała redakcjom Pańskie uwagi wraz z komentarzem,w którym zwróciła uwagę na to,aby informacje przeznaczone do emisji na antenie były przygotowywane z należytą starannością i zgodnie z obowiązującymi zasadami języka polskiego.

Z poważaniem
przewodniczący Komisji Etyki TVP S.A
Maciej Zakrocki.

Lublin,2012-10-11
BW-I.0330.423.12
Szanowny Panie Ryszardzie
Pański list pozwolił mi odzyskać wiarę w fakt,że są w naszym województwie ludzie, którym,podobnie jak mi,szeroko rozumiana kultura żywego słowa,leży na sercu.Absolutnie i z całą stanowczością zgadzam się z tym ,że Województwa Lubelskiego nie można nazywać Lubelszczyzną.Zapewniam jednocześnie,iż w kontaktach Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie na tę zasadę zwracam uwagę.
Ludziom takim jak my,którzy szanują mowę ojczystą i zasady posługiwania się językiem trudno pogodzić się z faktem,że tak rażące błędy się pojawiają.Pozostaje tylko zwracać na nie uwagę i mieć nadzieję,że Ci którzy je popełniają przestaną być w końcu odporni na życzliwe uwagi.Tych z mojej strony,jako osoby odpowiedzialnej za komunikację w Urzędzie z mediami,nie zabraknie.Na zakończenie pragnę poprosić o wyrozumiałość co do czasu udzielonej Szanownemu Panu odpowiedzi.Nie wynika to z faktu.iż tak ważnego i poważnego problemu nie dostrzegam,ale z wielu codziennych,absorbujących spraw.
Z wyrazami najwyższego szacunku i podziękowaniami za troskę o kulturę naszego języka
Rzecznik Prasowy
Wojewody Lubelskiego
Kamil Smerdel

Szanowny Panie,
Bardzo serdecznie dziękuję za przesłaną informację oraz zawarte w niej uwagi. Zgadzam się, że zamienne stosowanie określeń woj.lubelskie i Lubelszczyzna jest nieodpowiednie.
Przekazałem już podległym mi redakcjom Pańskie zastrzeżenia z prośbą o ich uwzględnienie przy redagowaniu tekstów.
Tomasz Rakowski
p.o. dyrektor TVP Lublin
rozwiń

Chełmianin N, 2013-10-01 12:47:30 odpowiedz

Przeprowadzona rewolucja śmieciowej, jak każda rewolucja, jest szkodliwa, bo wprowadza centralistyczny podatek tam gdzie powinny obowiązywać reguły rynkowe, jak wcześniej było.
Monopoliści (w Warszawie trzech) wygrywający przetargi nie będą zainteresowani obniżaniem kosztów przez pogłębienie
... segregacji. Będą utrwalać zbieranie odpadów do kilku worków, co jest z założenia szkodliwe, gdyż szkodzi jakości mieszanych surowców wtórnych. Na rynku konkurujący operatorzy śmieciowi (dotychczas w Warszawie 140) byli by zainteresowani obniżeniem kosztów, a także jakością surowców wtórnych. Konkurencja dotyczyłaby przynajmniej kilkunastu (ok. 20) asortymentów odpadów komunalnych. Mieszkaniec w nagrodę za segregowanie (nie szkodzenie surowcom wtórnym) nic by nie płacił, a odpowiednie surowce wtórne opłaciło by się za darmo odbierać (bez dopłat), co częściowo już funkcjonowało. Należało tylko poszerzyć liczbę odbieranych surowców wtórnych, co właśnie i tak następowało.
Zarządzona tak zwana odpowiedzialność gminnych urzędników (nie samorządów) sprowadza się do zakorkowania się zbędną syzyfową robotą, jest powiększaniem społecznych kosztów.
rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2013-10-01 12:26:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE