Wykluczenie Transportowe: Brak komunikacji publicznej wyklucza mieszkańców. Jak temu zapobiec?

Ponad pół miliona Polaków ma codziennie problem z dotarciem do pracy, szkoły czy lekarza, a mniej lub bardziej sporadycznie odczuwa go kilka milionów osób. Powodem jest brak połączenia ich miejscowości z publicznym środkiem transportu – autobusem lub pociągiem.
Wykluczenie Transportowe: Brak komunikacji publicznej wyklucza mieszkańców. Jak temu zapobiec?
W Polsce jest zbyt wiele białych plam na mapie z brakiem dostępu do transportu zbiorowego (fot.mat. pras.)

Przypominając o tym przy okazji obchodzonego w tym tygodniu Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, Rafał Górski, szef Instytutu Spraw Obywatelskich Inspro zwraca uwagę, że już 12 czerwca wysłał do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka manifest „My Pasażerowie”.

- Do dziś nie otrzymaliśmy w instytucie odpowiedzi – mówi Górski.

Jest to spis postulatów, którego celem jest zwrócenie uwagi na problem wykluczenia transportowego.
Wśród wniosków Inspro wnioskuje, aby zaistniał system zbiorowego transportu do każdego sołectwa. Jest to możliwe, bowiem zorganizowano do nich przewozy zamknięte do szkół podstawowych i gimnazjów.

Tymczasem według danych Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, do ponad 20 proc. sołectw w Polsce nie dociera jakikolwiek transportu publiczny, a do wielu pozostałych – tylko dwa autobusy dziennie.

Zarazem z obliczeń Szkoły Głównej Handlowej od 2004 roku liczba realizowanych usług komunikacji publicznej poza miastami spadła o ok. 40 proc.

Inspro postuluje też powszechnej dostępności do „dobrego jakościowo i przyjaznego transportu”, tj. aby nie było wykluczenia z podróży rodziców dziecięcym lub inwalidzkim na terenach wiejskich. Zarazem nie może tak być, że autobus do wielu miejscowości przyjeżdża przed godziną 16:00, co uniemożliwia powrót z pracy.

W ocenie autora memoriału, złagodzenie problemu jest możliwe, przez skierowanie np. 10 proc. środków unijnych przeznaczanych na transport publiczny i kolej na zakup autobusów. Wtedy każdy powiat mógłby kupować co roku po 6-7 małych, nowoczesnych i tanich w utrzymaniu autobusów.

Wśród innych postulatów jest ten o utworzeniu wspólnego biletu kolejowego i dobrej informacji dla pasażerów, także autobusowej. „W gąszczu taryf i dziwnych rozkładów jazdy odnajdują się tylko tubylcy”, stwierdza Inspro.

Jest też wniosek o pomoc rządu samorządom terytorialnym w rozwoju i organizacji transportu zbiorowego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Panie prezesie Górski, a co pan dopiero teraz wyskoczył z takimi żądaniami? Coś panu przeszkadzało wcześniej głosić te poglądy?

Zeghar, 2017-09-19 17:19:41 odpowiedz

Za czasów cynicznie haniebnych rządów Tuska i Jego kolesi POkrętaczy, likwidowano linie kolejowe, zniszczono PKS i całość szła w kierunku przejęcia transportu w Polsce przez Deutsche Raichbahn. Skutki tej zdradzieckiej działalności odczuwane są do dziś, między innymi w Świnoujsciu gdzie DR niedawno ...(mijającego lata) próbował wkroczyć na terytorium Polski ze swoją komunikacją miejską. Ale już o tym, media z kapitałem niemieckim nie pisały wyraźnie. rozwiń

kapitalista, 2017-09-19 11:47:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE