Wyłudzenia w spółdzielni mieszkaniowej? Prokurator stawia zarzuty

B. prezes sosnowieckiej spółdzielni mieszkaniowej Sokolnia w Sosnowcu oraz członkowie zarządu zostali oskarżeni o wyłudzenia i niegospodarność.
Wyłudzenia w spółdzielni mieszkaniowej? Prokurator stawia zarzuty
Pracownicy spółdzielni zostali oskarżeni o wyłudzenia i niegospodarność skutkującą szkodą na 3,8 mln zł (fot.flickr.com/Elliott Brown)

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach prok. Marta Zawada-Dybek, w skierowanym do Sądu Okręgowego w Katowicach akcie oskarżenia b. prezes spółdzielni Anna Cz. została oskarżona o popełnienie dziewięciu przestępstw. Drugą osobę, którą od początku obejmowało śledztwo - przedsiębiorcę zajmującego się m.in. nieruchomościami Ryszarda Sz. oskarżono o sześć przestępstw.

Annie Cz. śledczy zarzucili wyłudzenie na szkodę lokatorów i najemców łącznie ponad 150 tys. zł. Z zebranego przez śledczych materiału wynika m.in., że prezes przyjmowała od najemców wpłaty na wykup mieszkań, podczas gdy wcześniej mieszkania te zostały już sprzedane Ryszardowi Sz. W dwóch przypadkach w momencie przekazywania przez lokatorów wpłat na wykup mieszkania zostały zawarte umowy przedwstępne ich sprzedaży Ryszardowi Sz. i ostatecznie to jemu sprzedano mieszkania, a lokatorom nie zwrócono wpłat.

Spółdzielnia straciła ponad 3,8 mln zł

Annie Cz. postawiono też zarzut niegospodarności - wyliczając powstałą w ten sposób szkodę spółdzielni na ponad 3,8 mln zł. Zarzut ten związany jest m.in. z dokonywaniem wypłat Ryszardowi Sz. za fikcyjne lub zawyżane usługi remontowo-budowlane dla spółdzielni. Według prok. Zawady-Dybek faktury za te usługi częściowo kompensowały należności za kupowane przez Sz. od spółdzielni nieruchomości. Niezależnie od tego Sokolnia nieodpłatnie zbyła też osiem mieszkań osobom (wśród nich Ryszardowi Sz.), które nie miały do tego uprawnień. Zgodnie z ustaleniami śledztwa prezes miała też nieprawidłowo prowadzić księgi rachunkowe spółdzielni.

Ryszardowi Sz. prokuratorzy zarzucili w akcie oskarżenia, że jako ustanowiony pełnomocnik spółdzielni działał na jej szkodę (oszacowaną na 1,8 mln zł). Prócz tego zarzucono mu oszustwa na szkodę jego kontrahenta.

Jeden z ujętych aktem oskarżenia wiceprezesów spółdzielni został oskarżony o fałszowanie uchwał spółdzielni, a także o niegospodarność (na ok. 600 tys. zł). Drugiemu z członków zarządu spółdzielni również zarzucono niegospodarność (na 800 tys. zł.).

To nie jedyna afera na Śląsku

W ostatnim czasie głośno było o aferze korupcyjnej w śląskiej spółdzielni mieszkaniowej. W maju policjanci zatrzymali prezesa jednej z katowickich spółdzielni mieszkaniowych oraz jego dwóch zastępców.

Śledczy podejrzewają, że zatrzymani od 2007 roku przyjęli łapówki na łączną kwotę 1 mln 350 tys. zł.

Jak ustalili policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, mężczyźni przyjmowali pieniądze od 2007 do 2011 r. w zamian za preferencyjne traktowanie firm wykonujących usługi na rzecz spółdzielni mieszkaniowej. Środki pochodzące z przestępstwa legalizowane były poprzez zawieranie fikcyjnych umów oraz wystawianie faktur VAT na jedną z firm.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU