Za brak śmieciowego przetargu kara Czorsztyna nie minie

Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał karę 10 tys. zł nałożoną na gminę Czorsztyn za nieprzeprowadzenie przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Gmina nie ogłosiła przetargu, bo wcześniej dzięki dotacji sama zorganizowała system zbiórki śmieci.
Za brak śmieciowego przetargu kara Czorsztyna nie minie
Jak poinformowała Katarzyna Pirowska z GIOŚ, Główny Inspektor Ochrony Środowiska nie przychylił się do odwołania podhalańskiej gminy i utrzymał w mocy karę nałożoną na nią przez Małopolski WIOŚ.

Pod koniec zeszłego roku Główny Inspektor Ochrony Środowiska Andrzej Jagusiewicz zapowiadał, że będzie chciał uchylić karę dla Czorsztyna, która na swoje potrzeby wybudowała instalacje do przetwarzania odpadów za pieniądze unijne.

Wójt Czorsztyna Tadeusz Wach powiedział w poniedziałek, że w związku z decyzją GIOŚ gmina wystąpiła do Małopolskiego WIOŚ o zawieszenie kary do końca 2017 roku, kiedy zakończy się tzw. ciągłość unijnego projektu realizowanego przez tamtejszy Zakład Gospodarki Komunalnej.

Jak przypomniał, gmina od kilkunastu lat realizuje program selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. W 2012 roku dzięki dotacji unijnej tamtejszy Zakład Gospodarki Komunalnej zakupił nowoczesny sprzęt. Unijna dotacja stanowiła 85 proc. wartości inwestycji i wyniosła ponad 721 tys. zł. Zgodnie z unijnym prawem dotacja została przyznana pod warunkiem, że tzw. ciągłość projektu, czyli czas, przez jaki przedsięwzięcie będzie realizowane, wyniesie co najmniej 5 lat.

Zgodnie z przepisami tzw. ustawy śmieciowej, gminy miały do 1 lipca zeszłego roku przeprowadzić przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Gdyby w Czorsztynie taki przetarg wygrała inna firma niż gminny Zakład Gospodarki Komunalnej, gmina musiałaby oddać dotację unijną wraz z odsetkami, czyli ok. 1 mln zł.

"To, że nie zorganizowaliśmy przetargu nie było przejawem złej woli, tylko trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy" - podkreślił wójt.

Jak dodał, po listopadowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ustawa śmieciowa musi zostać znowelizowana. Wtedy - jego daniem - posłowie powinni uwzględnić w przepisach sytuację, w jakiej znalazła się jego gmina.

Według niego wprowadzony w Czorsztynie system selektywnej zbiórki odpadów działa bardzo dobrze, a wskaźnik zbieranych w ten sposób śmieci osiągnął w zeszłym roku 41 proc. przy wymaganym w ustawie minimum 10 proc.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

A Poznań?
Tak nieudolnie przeprowadza już od roku przetarg, że jeszcze go nie skończył? Czy Poznań jest pod ochroną PO?

ciekawski, 2014-07-03 18:47:32 odpowiedz

Przy okrągłym stoliku w "Pędzącym Króliku" w 2011 roku za pieniądze na kampanię wyborczą wiadomo jakiej partii zapisano w artykule 3a i 6e ustawy "śmieciowej" mechanizmy oddania kręcącym lody zadania własnego jakim jest gospodarka odpadami. Gminy mają być jedynie inkasentem sum w...płacanych przez mieszkańców... "Gdyby w Czorsztynie taki przetarg wygrała inna firma niż gminny Zakład Gospodarki Komunalnej, gmina musiałaby oddać dotację unijną wraz z odsetkami, czyli ok. 1 mln zł". I co z tego? Zawsze zostanie kamieni kupa... rozwiń

Stop rozkradaniu Państwa, 2014-06-24 20:14:31 odpowiedz

Prawo sobie a życie sobie. I jak tu nie mówic o absurdach i bezmyślności urzędniczej? Gmina musiałaby oddać 1 mln zł dotacji aby nie zapłacić 10 tys zł kary. Tylko takie absurdy w Polsce są możliwe.

szczerze ubawiony, 2014-06-24 09:57:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU