PARTNER PORTALU
  • BGK

Zagłębie elektrowni wiatrowych

  • Przegląd prasy/Gazeta Wrocławska    31 marca 2011 - 06:34
Zagłębie elektrowni wiatrowych

Nie wszystkie dolnośląskie gminy chętnie widzą u siebie elektrownie wiatrowe. Niektóre boją się, że po uruchomieniu wiatraków dochód na mieszkańca wzrośnie i zmaleje subwencja wyrównawcza.




Gdy w gminie Pielgrzymka pojawił się inwestor, który chciał tam postawić farmę wiatrową, władze witały go z otwartymi ramionami – informuje „Gazeta Wrocławska”. Wójt wydał decyzję o środowiskowych warunkach zabudowy.

Kilka dni temu rada gminy zobowiązała wójta Tomasza Sybisa, aby nie dopuścił do realizacji tej inwestycji.

Pielgrzymka korzysta z subwencji wyrównawczej. To pieniądze, które na mocy ustawy o tzw. janosikowym budżet państwa zabiera najbogatszym gminom, aby podzielić je między najuboższe. Na wysokość subwencji wyrównawczej ma wpływ dochód na mieszkańca gminy.

Radni z Pielgrzymki zauważyli, że po wybudowaniu farmy wiatrowej dochód na głowę wzrośnie, a w konsekwencji wysokość subwencji wyrównawczej z budżetu państwa zmaleje. Wyszło na to, że gdy dochód z wiatraków wzrośnie o 700 tysięcy zł, to subwencja zmaleje o około 600 tys.

Mimo zmiany stanowiska gminy inwestor, szczecińska firma EPA, chce kontynuować rozmowy.

Sugeruje, że może dofinansować budowę eko-szamb, tradycyjnej kanalizacji, latarń czy wiat autobusowych. Jest gotowa pomóc finansowo w remontach szkół lub uruchomieniu kursów językowych dla młodzieży.

EPA w sąsiednim Zagrodnie kończy budowę 29 elektrowni wiatrowych. Jeszcze w tym roku popłynie z nich prąd. Gminie wiejskiej Złotoryja zostaje rocznie ok. pół miliona złotych na inwestycje.

Miałaby drugie tyle, gdyby – zgodnie z planami inwestora – w Wyskoku stanęła farma składająca się z 10 siłowni. Na subwencji wyrównawczej (i tak w przypadku Złotoryi niewielkiej) gmina nie powinna dużo stracić.

Na wiatraki z nadzieją czeka Robert Chruściel, wójt gminy Ruja. Ze skromnego budżetu na inwestycje może obecnie wygospodarować nie więcej niż 200 tys. zł rocznie. A jeśli inwestor postawi 39 siłowni, zgodnie z planami, do kasy wpłyną 2 mln zł – podaje „Gazeta Wrocławska”.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (2)

  • batug, 2011-04-03 05:20:17

    Też nie jestem w stanie zrozumieć tej argumentacji. Ogólnie wiadomo, że dzięki wiatrakom sytuacja ekonomiczna mieszkańców się zmienia. Do tego wpływy z podatków to nie jedyne zyski dla gminy z tytułu obecności wiatraków na jej terenie. Jest jeszcze przecież okazja do pozyskania innych inwestorów. ...W ogóle to logika władz Pielgrzymki jest dla mnie niezrozumiała. Woli dostawać subwencję niż rozwijać gminę. W ten sposób myśląc, nie możemy budować nic w naszym kraju, żeby nie wstrzymano nam dotacji unijnych... Trzeba zerwać z takich myśleniem. Bo inaczej rzeczywiście w całej Polsce będziemy mijać wsie-skanseny...  rozwiń
  • horror, 2011-03-31 09:15:06

    Szokujaca logika, nic dziwnego, ze biedne gminy sa biedne, skoro nie chca zapracowac na zwiekszone podatki. Swoja droga, co ma dochod prywatnego wlasciciela turbin do dochodu mieszkanca gminy ??? No i podatki tez raczej dochodem Gminy nie sa. Wyglada na to, ze ta gmina to kompletny Ciemnogrod.