Zakład Usług Komunalnych od kuchni

  • RadomNews.pl
  • 21-08-2013
  • drukuj
- Dbają o czystość i porządek w centrum Radomia. Sprzątają, grabią, koszą, opróżniają kosze na śmieci, w ziemie odśnieżają chodniki - te i wiele innych czynności wykonują pracownicy ZUK. O pracy w tym zakładzie opowiada Marcin Walasik, rzecznik ZUK w Radomiu.
Zakład Usług Komunalnych od kuchni

- Zakład Usług Komunalnych zajmuje się przede wszystkim utrzymaniem zieleni i ulic w ścisłym centrum miasta. Dba również o miejskie parki i skwery, m.in. o Park Kościuszki, Leśniczówkę, Stary Ogród, Planty, Obozisko, Glinice, Południe, Gołębiów, Wacyn. Pielęgnujemy też miejsca pamięci narodowej, np. pomnik Legionisty w rynku, miejsce straceń na terenie Zakładów Metalowych. Utrzymujemy też targowiska przy ul. Ofiar Firleja i ul. Limanowskiego oraz ponad 50 placów zabaw i obiektów sportowych. Kosimy trawę 6-7 razy w roku, opróżniamy kosze na śmieci w centrum w weekendy, myjemy ławki kilka razy w tygodniu - informuje Marcin Walasik, rzecznik ZUK w Radomiu.

Zamiatanie chodników, ścieżek, zbieranie nieczystości, mycie ławek, koszy na śmieci, uzupełnianie kostki brukowej, koszenie trawników - to tylko niektóre z czynności wykonywanych przez pracowników ZUK. A jaki sprzęt pomaga im w codziennej pracy?

- Mamy do dyspozycji m.in. pojazdy wielofunkcyjne. Przypominają małe, zwinne traktory. Przy ich pomocy wykonujemy mnóstwo prac. Dzięki odpinanym przystawkom, pojazdy te szybką mogą służyć jako koparki czy ładowarki - wystarczy wymienić przystawkę. Na miejsce prac porządkowych zabiera się ich kilka. Mamy też podnośnik, który umożliwia nam pracę na wysokościach przy pielęgnacji gałęzi drzew. Wykorzystujemy go również do umieszczania dekoracji świątecznych w centrum. Codziennie można spotkać w alejkach parkowych czy uliczkach w centrum zamiatarkę - wyjaśnia Walasik.

Czaso- i pracochłonne są działania porządkowe na terenach parków miejskich, głównie w zakresie wycinki lub przycinki drzew i gałęzi.

- Podcinamy suche gałęzie, formujemy korony drzew, usuwamy chore lub martwe drzewa. O tych wszystkich pracach decyduje kierownik działu zieleni. A na interwencję w niektórych parkach musimy mieć zgodę wojewódzkiej delegatury ochrony zabytków. Pracochłonny jest drzewostan w Parku Kościuszki. Tam tych drzew jest naprawdę dużo. Co ważne, wycinki drzew możemy dokonywać zimą i późnią jesienią, ponieważ od 1 marca do 15 października obowiązuje okres wylęgowy ptaków. Nie możemy ich płoszyć. Drewno z wycinki trafia do składu ZUK. Posłużyło nam już wielokrotnie, m.in. do stworzenia donic, które stoją przy fontannach. Drobne gałęzie są zrębkowane i nimi właśnie przysypujemy wydzielone miejsca rosnących drzew. Oprócz tego trzy razy w tygodniu myjemy ławki w parkach. Grabimy też liście zrzucane przez drzewa, szczególnie w okresie suszy i jesieni - opowiada rzecznik ZUK.

Zakład Usług Komunalnych ma pod swoją opieką ronda, m.in. rondo Sił Zbrojnych, rondo im. Romana Dmowskiego, rondo Matki Boskiej Fatimskiej, rondo ks. Popiełuszki, rondo Jana Łaskiego, rondo Stanisława Mikołajczyka, rondo Sybiraków, rondo gen. Wojciecha Urbanowicza

- Na tych rondach, gdzie krzyżują się główne drogi, zostały wykonane wysokopienne dekoracje roślinne. Pierwszy raz użyliśmy do tego celu stelaży. Utrzymaniem kwiatów zajmuje się firma Eko Flora, która wygrała przetarg nieograniczony na ten rok. Pracownicy tego przedsiębiorstwa na bieżąco kontrolują stan roślin, podlewają je, uzupełniają wyschnięte kwiaty. My za to kosimy trawę na rondach. Docierają do nas sygnały od przyjezdnych, że podobają im się radomskie ronda, wyróżniają się spośród innych w Polsce. Ponadto na rondzie warszawskim ulokowaliśmy siedem masztów. Pojawiają się tam flagi państwowe, miejskie, a w tej chwili promujące Air Show'2013 - tłumaczy Walasik.

Z czym na co dzień zmagają się pracownicy ZUK-u?

- Z efektami dewastacji. Ten problem niestety nie znikł. Usuwaliśmy graffiti ze ściany budynku baszty w Parku Kościuszki. Nie dało się tego zrobić środkami chemicznymi, bo farba z napisy wniknęła w strukturę ściany. Musieliśmy czyścić te zabrudzenia mechanicznie. Po czym następnego dnia zobaczyliśmy, że ściana baszty znów jest pomazana. Często jest tak, że młodzież niszczy sprzęt na placach zabaw. Naprawiamy go. Staramy się usuwać te szkody sukcesywnie, ale wielokrotnie okazuje się, że to syzyfowa praca. Efekt jest krótkotrwały - mówi Marcin Walasik.

- Nie jesteśmy fizycznie w stanie dojrzeć obrazu każdego papierka czy jakiejś usterki. Można do nas dzwonić z prośbą o uporządkowanie terenu i w miarę możliwości ją spełnimy. Przyjedziemy i posprzątamy - puentuje rzecznik ZUK w Radomiu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE