Zalewa ich, bo brakuje kanałów

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski/PAP
  • 03-09-2010
  • drukuj
W Krakowie notorycznie podtapiane są nie tylko miejsca położone w pobliżu rzek, ale także te w znacznej od nich odległości, bo w mieście brakuje kanałów.

Niektóre obszary w ogóle nie mają kanalizacji opadowej. Ale nie jest to jedyny powód podtopień. Kłopotem są np. wielkogabarytowe meble, które są niekiedy wyrzucane do rowów albo składowane przez bezdomnych gdzieś w krzakach nieopodal rzeki, a które mogą zatkać przepusty i kraty – podaje „Dziennik Polski”.

Szacuje się, że brak kanalizacji może dotyczyć nawet 40 proc. powierzchni miasta, głównie peryferii od jego strony północnej i południowej. Mowa m.in. o osiedlach Nowej Huty czy Podgórza. Paradoks tej sytuacji jest taki, że jedna ulica na osiedlu kanalizację opadową ma, a inna nie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU