PARTNER PORTALU
  • BGK

Zalewa ich, bo brakuje kanałów

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski/PAP    3 września 2010 - 08:46

W Krakowie notorycznie podtapiane są nie tylko miejsca położone w pobliżu rzek, ale także te w znacznej od nich odległości, bo w mieście brakuje kanałów.




Niektóre obszary w ogóle nie mają kanalizacji opadowej. Ale nie jest to jedyny powód podtopień. Kłopotem są np. wielkogabarytowe meble, które są niekiedy wyrzucane do rowów albo składowane przez bezdomnych gdzieś w krzakach nieopodal rzeki, a które mogą zatkać przepusty i kraty – podaje „Dziennik Polski”.

Szacuje się, że brak kanalizacji może dotyczyć nawet 40 proc. powierzchni miasta, głównie peryferii od jego strony północnej i południowej. Mowa m.in. o osiedlach Nowej Huty czy Podgórza. Paradoks tej sytuacji jest taki, że jedna ulica na osiedlu kanalizację opadową ma, a inna nie.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.