Zamiast budować nowe mieszkania, trzeba nimi lepiej gospodarować

  • Tomasz Elżbieciak
  • 27-08-2010
  • drukuj
Na zaspokojenie potrzeb związanych z mieszkanaimi komunalnymi statystycznie każda gmina musiałaby wydać więcej pieniędzy, niż wynosi jej całoroczny budżet, a niektóre nawet jego czterokrotność.
Zamiast budować nowe mieszkania, trzeba nimi lepiej gospodarować

Taki wniosek wynika z badania, jakie przeprowadził Związek Miast Polskich. Brak lokali socjalnych to jedna z największych bolączek samorządów. Sposobem na rozwiązanie tej sytuacji nie musi być kosztowna budowa nowych mieszkań, ale odpowiednie zarządzanie już posiadanymi.

Zdaniem eksperta ZMP Ewy Bartosik samorządy mogą często źle szacować swoje zapotrzebowanie na mieszkania komunalne, bo stosowane przez miasta kryteria nie uwzględniają potrzeb mieszkańców. Niektórzy lokatorzy mieszkań socjalnych mieszkają w lokalach dobranych nieodpowiednio do ich stanu uposażenia.

Zdarzą się też, że korzystający z lokali komunalnych mogliby zaspokoić swoje potrzeby na rynku komercyjnym. Problemem jest również nieadekwatne do potrzeb ulokowanie ludzi w mieszkaniach, np. często ludzie starsi i samotni zajmują duże lokale.

Ewa Bartosik tłumaczy, że samorządy są zazwyczaj przeciwne budowaniu nowych mieszkań socjalnych, bo w wielu wypadkach gminy je mają. Problem polega jednak na ich złym stanie technicznym i obniżonym standardzie. W wypadku budowy nowych mieszkań, muszą one spełniać wymogi prawa budowlanego, co wiąże się z utrzymaniem wysokich standardów.

– W ten sposób ktoś, kto nie płacił czynszu, dostaje nagrodę w postaci nowego mieszkania. Generalnie jest to demoralizujące w stosunku do osób, które płacą za zajmowany lokal – podkreśla Ewa Bartosik, dodając, że koszty budowy mieszkań komunalnych nie odbiegają znacząco od cen innych inwestycji mieszkaniowych na danym rynku. Różnice mogą wynikać ze sposobu ich wykończenia, ponieważ często są to mieszkania budowane w systemie pod klucz.

Wśród niewielu miast, które podejmują się nowych inwestycji, jest m.in. Poznań. Tam wybudowano nowe budynki, które mają służyć zapewnieniu podstawowych potrzeb. Stare i wymagające nakładów inwestycyjnych mieszkania są wyprzedawane.

Inaczej sytuacja wygląda chociażby w Przemyślu, gdzie znaczna część mieszkań komunalnych mieści się w zabytkowych budynkach, o dużych kosztach utrzymania. W takiej sytuacji powstaje pytanie, czy obarczone wieloma zadaniami miasta powinny zarządzać zasobem trudnym w eksploatacji.

Pytania budzi również kwestia tego, czy samorząd musi być inwestorem. Ustawa o ochronie praw lokatorów mówi, że miasto powinno tworzyć warunki ku temu, aby ludzie mogli zaspokajać swoje potrzeby mieszkaniowe. Do takich działań można m.in. zaliczyć przygotowywanie terenów pod inwestycje mieszkaniowe i zachęcanie inwestorów do budowania na nich. Większa liczba mieszkań na lokalnym rynku nieruchomości mogłaby się przełożyć chociażby na niższe ceny najmu.

Rozwiązaniem, choć raczej jeszcze bez zastosowania w praktyce, mogłoby być zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego, w której deweloper buduje nieruchomość na gruncie przekazanym przez gminę. Natomiast później samorząd wynajmowałby po cenach rynkowych mieszkania od dewelopera, gdzie za odpowiednio niski czynsz zamieszkaliby lokatorzy, którym miasto musi zapewnić dach nad głową.

– Przepisy nakazują sądom, aby eksmitowanym przyznać uprawnienia do lokalu socjalnego. Gminy powinny zapewnić im mieszkania komunalne, a w przeciwnym wypadku samorządy muszą płacić odszkodowania wierzycielom. Krąg uprawnionych do tego osób jest bardzo duży. W niektórych miastach jest to nawet kilkaset osób w ciągu roku, którym trzeba zapewnić lokal – podsumowuje Ewa Bartosik.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Proponuję, żeby gminy same sie rozwiązały

Karol, 2010-09-01 20:52:41 odpowiedz

Proponuje aby gminy zaprzestały budowy dróg.

lokatorzy.pl, 2010-09-01 18:06:20 odpowiedz

Gminy pozbyły się lokali dlatego, że ich utrzymanie w dobrym stanie technicznym było już zbyt kosztowne. Wiem, bo kupiłam tekie mieszkanie. Teraz moja wspólnota obciążona jest kredytami. Trzeba było wymienić wszystkie instalacje i naprawić dach. Tak czy owak przez ładnych kilkanaćie lat będę płacić ...fundusz remontowy po co najmniej 4 zł z metra miesięcznie. Probelem braku mieszkań socjalnych nie leży w budowie nowych. W zagospodarowaniu tego, co zostało tkwi sedno sprawy. Dlaczego pojedyńcze osoby mieszkają w dużych mieszkaniach. Wykwaterować do kawalerek! Dlaczego w tych mieszkaniach pomeldowani są ludzie, którzy od lat już tam nie mieszkają? Ja przez 13 lat mieszkałam na 24 metrach z mężem i dzieckiem (jeden pokój ze ślepą "kuchnią") i jakoś było. A właściwie dlaczego gminy mają zaspakajać potrzeby tych, którym nic się nie chce robić?! Wykluczam naturalnie z tego ludzi chorych, którzy pracować nie mogą. Ja musiałam kupić sobie mieszkanie, zeby żyć jak człowiek i do dzisiaj płacę kredyt. Mam jedno dziecko, bo na więcej nie było mnie stać. Więcej odpowiedzialności!!! Ci, co korzystają z wszelkiego socjalu chcą coraz więcej i co gorsza uważają, że im się to należy. Ja muszę ciężko pracować od blisko 40 lat i nigdy nie dostałam od państwa nawet 1 złotówki darmo. rozwiń

Ela, 2010-08-30 15:16:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE