Zamieszanie wokół czipownia psów

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Rzeszów
  • 09-10-2012
  • drukuj
W Polsce brakuje ustawy o powszechnym znakowaniu zwierząt. W tej sytuacji radni wielu polskich miast sami wzięli się za uchwalanie obowiązkowego czipowania.
Zamieszanie wokół czipownia psów
Jednak np. w Gdańsku rzecznik praw obywatelskich zaskarżył uchwałę samorządu. Naczelny Sąd Administracyjny zadecydował, że miasta nie mają prawa gromadzić danych w ramach akcji czipowania, bo to niezgodne z konstytucją – pisze „Gazeta Wyborcza Rzeszów”.

Obecnie w Gdańsku, podobnie jak np. w Radomiu, zapis w uchwale samorządu o obowiązku znakowania został zniesiony. Jednak Gdańsk dalej wydaje na czipowanie co roku około 60 tys. zł, a Radom kupił w 2012 r. 4 tys. mikroczipów.

Przemyśl w tym roku przeznaczył ponad 22 tys. zł na czipowanie psów, a Krosno 8 tys. Znakują też: Warszawa, Łódź, Poznań, Szczecin, Leszno i Piotrków Trybunalski – pisze „Gazeta Wyborcza Rzeszów”.

Dlaczego Rzeszów nie funduje darmowych mikroczipów dla psów? Ratusz twierdzi, że nie ma takiego zapotrzebowania. Poza tym jest jednym z niewielu miast w Polsce, w którym mieszkańcy nie płacą podatku od posiadania psów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE