Zamówienie z wolnej ręki na odbiór śmieci tylko awaryjnie

Jeżeli przetarg na odbiór śmieci nie zostanie rozstrzygnięty do 1 lipca, to gmina nie może udzielić zamówienia z wolnej ręki w tej sprawie – podał resort środowiska.
Zamówienie z wolnej ręki na odbiór śmieci tylko awaryjnie

Będzie to możliwe w przypadku rozwiązania umowy z firmą, która wcześniej wygrała przetarg.

Zgodnie z wykładnią resortu środowiska zamówienie z wolnej ręki w trybie awaryjnym jest możliwe w przypadku rozwiązania umowy z dotychczasowym wykonawcą wyłonionym w drodze przetargu, a nie w przypadku nierozstrzygnięcia postępowania.

„Nie można zatem uznać, że kwestia udzielania zamówień z wolnej ręki należy do zagadnień nieuregulowanych w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, co upoważniałoby do zastosowania w tej sprawie Prawa zamówień publicznych" - podkreśliło ministerstwo w swojej wykładni przepisów ustawy śmieciowej udostępnionej na stronie internetowej resortu.

Czytaj też: Co kiedy gmina nie zdąży z przetargiem na wywóz odpadów?

Tego samego zdania jest Urząd Zamówień Publicznych. Ministerstwo Środowiska wskazało, że tzw. ustawa śmieciowa ws. przetargów na odbieranie czy zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości stanowi lex specialis w stosunku do przepisów Prawa zamówień publicznych.

„Zgodnie z art. 6d ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wójt, burmistrz lub prezydent miasta jest obowiązany zorganizować przetarg na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości (...) Tylko w przypadku rozwiązania umowy na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości - w celu zapewnienia odbierania odpadów komunalnych z terenu gminy, do czasu rozstrzygnięcia przetargu, gmina zapewnia te usługi w trybie zamówienia z wolnej ręki zgodnie z ustawą z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych" - wyjaśnił resort.

W tym przypadku odpowiednie władze są zobowiązane zorganizować nowy przetarg.

Niektóre gminy chcą w ten sposób rozwiązać problem nierozstrzygniętych przetargów śmieciowych, m.in. Warszawa.

Zastępca rzecznika stołecznego magistratu Agnieszka Kłąb mówiła pod koniec kwietnia, że miasto przygotowało plan awaryjny, gdyby przetargu nie udało się rozstrzygnąć do 1 lipca.

„Nie zakładamy, że nie uda się wyłonić przedsiębiorcy (...), że będą odwołania i protesty (...) Jeżeli protesty się jednak zdarzą, jeżeli postępowanie będzie się przedłużało, to plan awaryjny polega na tym, że zostaną podpisane umowy z wolnej ręki z firmą, która dla danego rejonu złożyła najkorzystniejszą ofertę" - mówiła.

Informowała wtedy, że taka „awaryjna" umowa ma obowiązywać do rozstrzygnięcia protestu.

Jak mówiła w ostatni piątek Kłąb, władze gminy uważają, że Prawo zamówień publicznych pozwala na zawarcie takich umów czasowo, do momentu zawarcia umów docelowych.

Według radcy prawnego Jędrzeja Klatki z Kancelaria Radców Prawnych Klatka i Partnerzy, nie ma podstaw do udzielenia zamówienia z wolnej ręki, jeżeli na skutek odwołań miasto nie wybierze najkorzystniejszej oferty przed 1 lipca.

„Co prawda niebezpieczeństwo zagrożenia epidemiologicznego w razie niewywiezienia śmieci powoduje, że jest niezbędne natychmiastowe wykonanie zamówienia, ale aby możliwe było udzielenie zamówienia z wolnej ręki, jeszcze jeden warunek musi być spełniony" - podkreślił.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No to sprawdziły się moje czarne wizje, 30% nie będzie miała podpisanej umowy i 1 lipca zaczyna się jaazda związana z brakiem odbierania śmieci, czyli ok. 15 lipca Sejm w trybie natychmiastowym zganiając wszystko na gminy zmienia ustawę i stwierdza że tym co się nie udało przedłuża termin o orzynaj,...mniej pół roku. MEDIA OBUDŹCIE SIĘ I TRABCIE O TYM BO ZA 1,5 MIESIĄCA BĘDZIE JUŻ ZA PÓŹNO!!! rozwiń

Głośny sprzeciw!!!, 2013-05-28 21:22:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU