Zamykam gimnazjum. Ma 70 uczniów, a pracowników jest 30: Nawet z MON rozmawia się łatwiej niż z nauczycielami

  • Agnieszka Widera
  • 10-06-2016
  • drukuj
Niż demograficzny zbiera żniwo wśród nauczycieli w Polsce. Pracuje ich ponad 600 tys, ale w latach 2012-14 pracę straciło ok. 20 tys. osób, w tym kolejne 15 tys. Zdaniem Marka Wojtkowskiego, prezydenta Włocławka, obecna sytuacja gospodarcza i demograficzna wymaga od samorządowców większej elastyczności w podchodzeniu do wielu kwestii w tym oświaty, pozyskiwania inwestorów czy prywatyzacji komunalnych usług.
Zamykam gimnazjum. Ma 70 uczniów, a pracowników jest 30: Nawet z MON rozmawia się łatwiej niż z nauczycielami
Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka (fot.facebook)

Zawnioskował pan do Ministerstwa Obrony Narodowej o utworzenie we Włocławku jednostki wojskowej. Jak pan ocenia szanse realizacji tego pomysłu?

Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka: Czekamy na odpowiedź ministerstwa, ale z tego co wynika z rozmów z parlamentarzystami z naszego regionu, szanse mamy duże. Po pierwsze z tego co mi wiadomo, choć zainteresowanie tematem jest spore, chyba tylko Włocławek zwrócił się z takim formalnym wnioskiem.

Po drugiej, mamy sporo atutów – dogodną lokalizację w centrum Polski, bliskość autostrady, po trzecie – długie wojskowe tradycje. Przypomnę, że we Włocławku funkcjonowały dwie jednostki wojskowe i nadal wielu mieszkańców wspomina te czasy z nostalgią, sentymentem.

Ale raczej nie sentymenty były powodem pisma do MON?

- Mówiąc wprost, szukam różnych możliwości, żeby dywersyfikować ofertę w zakresie pozyskiwania różnego rodzaju podmiotów do miasta, bo każdy pozyskany podmiot to miejsca pracy, których we Włocławku brakuje. Obsługa jednostki wojskowej to też konkretne miejsca pracy. Tak patrząc, jednostkę traktuję jak inwestora i to inwestora stabilnego.

Po drugie patrzę na jednostkę przez pryzmat bezpieczeństwa miasta. Mamy we Włocławku dwa obiekty strategiczne: tamę na Wiśle i zakłady azotowe z rozbudowaną infrastrukturą energetyczną. Siłą rzeczy są to obiekty narażone na potencjalne zagrożenia terrorystyczne. Ulokowanie tu jednostki wojskowej byłoby dobrym sposobem, by bezpieczeństwo poprawić.

Zagrożenia terrorystyczne, oczywiście bardzo poważne pozostają na szczęście potencjalnymi, inaczej jest z bezlitosną demografią, która zbiera żniwa w miastach. Spada liczba uczniów, władze miast chcą zamykać szkoły. Ostre protesty z tym związane nie ominęły Włocławka.

- To prawda. Niestety muszę restrukturyzować sieć placówek oświatowych w moim mieście, bo ta struktura nie była tknięta przez ostatnie kilkanaście lat. Zamykamy jedno gimnazjum. Uczęszcza do niego ok. 70 uczniów, a pracowników jest 30. Taka placówka generuje ogromne koszty i nie ma racji bytu, poza tym nie cieszy się popularnością i wygaszanie to naturalny proces.

Duże protesty wiązały się z kolei z próbą likwidacji, a właściwie przekształcenia czwartego liceum ogólnokształcącego. Z powodu protestów proces ten utknął, ale ja i tak nie ustąpię, będę różnymi sposobami nakłaniał nauczycieli, dyrekcję do przekształcenia tej placówki. Uważam bowiem, że w takim mieście jak Włocławek trzy licea publiczne i jedno katolickie w zupełności zapełniają zapotrzebowanie młodych ludzi na kształcenie ogólne.

Niestety część nauczycieli nie do końca rozumie przeobrażenia, które się w kraju dokonują, i te społeczne i gospodarcze. Mając umocowania prawne w Karcie nauczyciela nie chcą zmian dlatego dialog jest utrudniony.

A jak pan ocenia, jako samorządowiec, ale też polityk PO, rządowy pomysł likwidacji gimnazjów w ogóle?

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Są zakusy niszczenia wszystkiego co pozostało z dawnego ustroju: obowiązkowa zmiana nazw ulic, usuwanie pomników a nawet wysadzeniem w powietrze PKiN ale Karty Nauczyciele uchwalonej za poprzedniego ustroju nikt nie odważy się ruszyć. Nauczycie popierają "zmiany na lepsze" bo tak nakazuje ...aktualna władza ale KN nie wolno ruszać. Żeby było śmieszniej - dodatek wiejski (10 % up.z.) przysługuje nauczycielom szkół wiejskich, w których jest po paru uczniów w klasach. To paranoja. rozwiń

exbelfer, 2016-06-10 12:12:21 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl: Owszem, cukier jest. Tylko smak ("słodycz") herbaty nie zależy od intensywności mieszania ani od wielkości łyżeczki... I teraz dopiero można to odnieść do naszej sytuacji w edukacji i zbudować model. Metodycznie. Tylko czy się będzie komu chciało???

starszy absolwent, 2016-06-10 10:40:34 odpowiedz

W Polsce nie było i nie planuje się reformy edukacji. To co robimy, to reorganizacje. Jest to jakby mieszanie łyżeczką herbaty bez cukru.

w.potega@neostrada.pl, 2016-06-10 09:13:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE