Zarzuty w sprawie przetargu śmieciowego w Warszawie

Wiele uchybień przy wyborze oferty Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zarzucili władzom stolicy w poniedziałek przedstawiciele przegranej firmy Byś podczas rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą ws. przetargu na wywóz śmieci w Warszawie.
Zarzuty w sprawie przetargu śmieciowego w Warszawie

Reprezentująca Bysia Monika Byśkiniewicz mówiła, że MPO nie ma wymaganego przez miasto doświadczenia w zakresie zagospodarowania odpadów i że w sprawozdaniach za lata 2010-2012 zawyżyło swoją wydajność o 400 tys. ton zagospodarowanych odpadów.

Podkreślała, że MPO nie ma płynności finansowej, która pozwoliłaby zagwarantować realizację powierzonych zadań do czasu zapłaty przez miasto. Na dowód przedstawiła opinię dr Agnieszki Cenkier ze Szkoły Głównej Handlowej, z której wynikało, że MPO jest na skraju bankructwa i że nie ma środków finansowych na prowadzenie zwykłej działalności.

Byśkiniewicz zarzuciła też miejskiemu przedsiębiorstwu, że w swojej ofercie w przetargu. przedstawiło zbyt niską cenę za usługi w zakresie oczyszczania miasta. Ze sporządzonego przez Bysia szczegółowego zestawienia kosztów zagospodarowania i transportu poszczególnych rodzajów odpadów wynikało, że MPO, przy takiej cenie, jaką zadeklarowało w ofercie, zawsze poniesie stratę.

Więcej informacji na Ogólnopolskiej Konferencji Komunalnej PortaluSamorządowego 28.11.2013 r. w Warszawie 

Byśkiniewicz tłumaczyła, że za cenę podaną przez MPO nie można zagospodarować odpadów, a przedstawione wyliczenia nawet nie zawierają kosztów odzysku odpadów.

Przedstawicielka Bysia mówiła także, że MPO nie może składować odpadów na swoim składowisku w Łabnej, bo nie ma odpowiedniej decyzji, wymaganej do prowadzenia instalacji, których funkcjonowanie może powodować znaczne zanieczyszczenie środowiska.

To - zdaniem Bysia - uzasadnia twierdzenie, że składowisko jest nielegalne, co potwierdziła przedstawiona na rozprawie opinia prof. Bartosza Rakoczego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu..

Byśkiniewicz twierdziła także, że MPO nie uzyskało w 2012 r. wymaganego przez rozporządzenie ministra środowiska 10-proc. poziomu odzysku odpadów biodegradowalnych. Podkreśliła, że choć określony poziom odzysku odpadów nie był warunkiem przetargowym, to jednak wynika on z ustawy i jest gwarancją należytego odbioru i zagospodarowania odpadów. Przedstawicielka Bysia mówiła również, że MPO ma za mało pojazdów, by zrealizować zadania przetargowe, a te, które wykorzystuje do odbioru śmieci, nie spełniają wymaganej normy emisji spalin.

Byśkiniewcz powiedziała też, że MPO i inna firma, która brała udział w przetargu - Lekaro, mogły być ze sobą w zmowie. Tłumaczyła, że świadczy o tym podobnie niska cena i komplementarność ofert tych dwóch firm - oferty pokrywały w zasadzie wszystkie obszary miasta, wyznaczone w przetargu, ale na żadnym obszarze nie konkurowały ze sobą nawzajem.

Przedstawiciele MPO nie chcieli odnieść się do tego zarzutu, tłumacząc, że postępowanie przed KIO jeszcze się nie zakończyło. Natomiast Leszek Zagórski z firmy Lekaro powiedział, że obie firmy są liderami cenowymi i jest to wynikiem niezależnej strategii każdej z nich. Podkreślił, że Lekaro nigdy nie uczestniczyło w żadnej zmowie przetargowej.

Odparł też zarzut, że MPO i Lekaro nie konkurowały ze sobą - wyjaśnił, że wynika to z geograficznego rozmieszczenia regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych (tzw. RIPOK-ów). Lekaro ma swój w Woli Duckiej, a MPO na ul. Kampinoskiej w Warszawie.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

"Jak powinna wyglądać profesjonalna instalacja do sortowania odpadów komunalnych w XXI wieku? Śmieciarka zrzuca co przywiozła, potem następuje etap rozrywania worków i wstępna, ręczna selekcja opowiada Karol Wójcik z firmy "Byś" zajmującej się gospodarką odpadami. Następnie śmieci tra...fiają do sit bębnowych. Przez umieszczone w nich otwory spadają drobne odpady organiczne, popiół, potłuczone szkło, bateryjki i inne drobne przedmioty, które potem są poddawane wstępnej stabilizacji biologicznej i przeznaczone do składowania. Reszta śmieci jedzie taśmociągiem. Wielkie elektromagnesy wyłapują metale żelazne i nieżelazne. Na linii jest też kilka separatorów optopneumatycznych. Skaner jest zaprogramowany, by widzieć żądany odpad, a podmuch powietrza oddziela go od pozostałych" - no chyba, że się z pampersa nie odklei...
Wszystkim zafascynowanym tym opisem technologii XXI wieku proponuję następujący eksperyment: śmieci z kubła zgromadzone z całego tygodnia (bo mniej więcej w takiej częstotliwości wywozi się odpady) wyjąć po tygodniu ich "leżakowania" w pojemniku na odpady. Zazwyczaj śmieci wynosi się z domu w woreczkach - więc trzeba tymi woreczkami chwilę potarmosić, zdeptać je a następnie pouderzać chwilę o jakąś ścianę symulując w ten sposób transport woreczków ze śmieciami w czeluści śmieciarki. Następnie pootwierać woreczki z całego tygodnia i spróbować przesortować ich zawartość na poszczególne frakcje. Jeśli zdołacie bez wymiotów oddzielić potłuczone szkło i plastyki od obierek (i czasami od pampersów) - to gratuluję i życzę znalezienia nabywcy na takie "frakcje"... ---- Jeśli nie zapobiegnie się wymieszaniu odpadów poprzez selektywną zbiórkę "u źródła" czynioną przez samych mieszkańców - to dalsze bredzenie o tym że z waszych odpadów wymieszanych da się coś racjonalnie wysegregować - to rżnięcie głupa aby zawładnąć waszymi opłatami - bo trzeba przecież spłacić te kredyty na optobajery... JEŚLI NIE MA SELEKTYWNEJ ZBIÓRKI ODPADÓW DOMOWYCH ZACZYNAJĄCEJ SIĘ W DOMU - TO NIE MA TEŻ TAK NAPRAWDĘ ŻADNEJ GOSPODARKI ODPADAMI - jest po prostu wywóz mieszanki na składowisko i w dodatku bardzo drogi bo po drodze jeszcze trzeba zapłacić za to, że ktoś dodatkowo miesza w brei wyciągniętej z woreczków, uruchamia energożerne sita (dodatkowe koszty), potem udaje, że coś z tego chłamu co wyciągnie pracownik w masce z taśmy - da się korzystnie sprzedać... Na tym polega przekręt "segregatorni"- bo w tym przypadku nikt tak naprawdę nie chce wybierać z odpadów surowców (takich śmierdzących petów i szkła nikt nie weźmie nawet za darmo...) - chodzi o zagarnięcie comiesięcznej opłaty od obywateli...
rozwiń

Tylko selektywna zbiórka, 2013-10-18 19:37:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE