Zdaniem Ministerstwa Środowiska od stycznia 2018 będzie działał regulator cen wody

Od 2018 roku, wraz z wejściem w życie nowego Prawa wodnego, ma rozpocząć działalność regulator cen wody, który będzie zatwierdzać taryfy przedsiębiorstwom wodno-kanalizacyjnym - poinformował wiceminister środowiska Mariusz Gajda.
Zdaniem Ministerstwa Środowiska od stycznia 2018 będzie działał regulator cen wody
Regulator będzie działać w "Wodach Polskich" przy jedenastu Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej. (fot.:pixabay.com)

• Jak zapewnia wiceminister projekt prawa o regulatorze jest już "praktycznie gotowy".

• Wiceminister wskazał, że regulator ma zapobiec windowaniu cen za wodę dla mieszkańców miast, miasteczek i wsi.

 

Wiceminister podczas spotkania z dziennikarzami wyjaśnił, że regulator zostanie wprowadzony nowelizacją ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

- Projekt w tej sprawie jest praktycznie gotowy, wymaga tylko dopracowania. W najbliższym czasie chcemy go złożyć do prac w rządzie - powiedział Gajda.

Przedstawiciel resortu środowiska wyjaśnił, że regulator cen to inicjatywa ministra Jana Szyszko, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka.

- Regulator będzie działać w "Wodach Polskich" przy jedenastu Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej, na wzór URE (Urzędu Regulacji Energetyki). Zatwierdzać będzie ok. 2 tys. taryf dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych - poinformował Gajda. Taryfy zatwierdzane będą na okres 3-5 lat - dodał.

Wiceminister wskazał, że regulator ma zapobiec windowaniu cen za wodę dla mieszkańców przez firmy wodno-kanalizacyjne. Podkreślił, że za czasów rządów koalicji PO-PSL ceny za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków wzrosły nawet o 70 proc.

Gajda przyznał, że w niektórych przypadkach podwyżki były uzasadnione, związane z prowadzonymi inwestycjami - np. rozbudową sieci wodno-kanalizacyjnej. Zwrócił jednak uwagę, że zdarzały się przypadki, kiedy podwyżki były tłumaczone uzyskaną dotacją z Unii Europejskiej, która następnie była amortyzowana jako środki własne przedsiębiorstwa, mimo iż faktycznie była to dotacja.

Jak tłumaczył we wcześniejszej wiceminister, na początku taryfa zostanie przygotowana przez firmy wodno-kanalizacyjne; później trafi do gminy, a na końcu analizować ją będą "Wody Polskie", które zatwierdzą ją bądź nie.

Zgodnie z przyjętym Prawem wodnym, taryfy za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków od mieszkańców mają się nie zmienić w 2018 i 2019 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Prof. Glass:

emeryt Ryszard Hajdys, 2017-09-04 13:44:41 odpowiedz

Spółki już dawno znalazły "obejście" konieczności uzgadniania cen wody i ścieków w postaci opłaty za: abonament, licznik, gotowość, rurę itp.,itd., które to ceny są poza wszelkimi regulatorami. Nawet jak nie zużyję litra wody w miesiącu, to i tak muszę zapłacić ok. 80 zł. Im mniej zużywam,... tym więcej płacę za metr. Z tym nadzorem nad cenami przez "Wody Polskie" to już widać, że będzie lipa...Ceny kubika będą ? niskie, ale cała reszta "hulaj dusza". Nie ma cwaniaka nad Polaka. rozwiń

Kris, 2017-07-27 14:08:13 odpowiedz

A windowanie cen dla mieszkańców dużych miast, to można? Myślicie, że nie wyjdziemy na ulice?

Prof. Glass, 2017-07-26 11:00:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE