Zmiana składu KIO ws. przetargu śmieciowego

Władze stolicy wycofały żądanie dotyczące zmiany składu orzekającego Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie warszawskiego przetargu śmieciowego - poinformowała w piątek rzeczniczka Izby Małgorzata Stręciwilk.
Zmiana składu KIO ws. przetargu śmieciowego

Przedstawicielka KIO w przesłanym oświadczeniu poinformowała, że władze miejskie stosowny wniosek skierowały do Izby w czwartek po południu.

Pod koniec października magistrat skierował wniosek do premiera o wyłączenie całego składu KIO, w tym prezesa Izby Pawła Trojana, od orzekania ws. przetargu śmieciowego. Zdaniem władz stolicy orzekający ws. rozstrzygnięcia warszawskiego przetargu nie byli bezstronni. Po wniosku rozprawa została odroczona bezterminowo.

Stręciwilk poinformowała, że magistrat w czwartkowym piśmie wskazał, iż "skład orzekający, mimo zapowiedzi na rozprawie 25 października, nie poinformował stron i uczestników postępowania o decyzji w zakresie powołania biegłego i tezie dowodowej". Miasto w uzasadnieniu dodało, że przedłużanie się procedury odwoławczej od przetargu może wpłynąć na nierozstrzygnięcie postępowania, co wywoła niekorzystne skutki dla interesu publicznego i mieszkańców.

"Czynności związane z merytorycznym rozpoznawaniem odwołań wniesionych ws. przetargu musiały zostać wstrzymane do czasu rozpoznania, w trybie przewidzianym w przepisach ustawy Prawo zamówień publicznych, dalej idącego niż powołanie biegłego, wniosku złożonego przez Zamawiającego (miasto - PAP) - o wyłączenie całego składu orzekającego od rozpoznania przedmiotowej sprawy" - wyjaśniła rzecznik KIO.

Dodała, że rozprawa dotycząca rozpoznania spraw odwoławczych 25 października br. została odroczona z uwagi na zapowiedź złożenia przez miasto wniosku o wyłączenie składu orzekającego. Rzeczniczka dodała, że złożony wniosek o wyłączenie składu orzekającego spowodował, że skład nie mógł dalej rozpoznawać sprawy odwołania od warszawskiego przetargu śmieciowego przez ostatnie dwa tygodnie.

Warszawa rozstrzygnęła przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów na początku września. Władze stolicy zdecydowały wówczas, że śmieci w stolicy będą odbierać od lutego 2014 r. trzy firmy: Lekaro, Sita Polska oraz MPO. Miasto podzielono na dziewięć obszarów, z czego najwięcej, bo pięć, przypadło Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania.

 Od tego rozstrzygnięcia odwołały się dwie firmy, które przetarg przegrały: Byś i Remondis. Obie odwołały się tylko od wyboru MPO, ponieważ startowały do tych samych rejonów, co miejskie przedsiębiorstwo. W swoich odwołaniach obaj przegrani zarzucili miastu, że wybrało w przetargu miejską spółkę, mimo że ma stratę i nie ma wymaganego doświadczenia w zakresie zagospodarowania odpadów. Obie firmy twierdzą też, że MPO zaoferowało rażąco niską cenę.

Dotychczas w Krajowej Izbie Odwoławczej odbyło się kilka posiedzeń, w trakcie których KIO przesłuchała przedstawicieli obu odwołujących się firm, a także wysłuchała argumentów pełnomocników miasta oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania i firmy Lekaro.

 Wcześniej KIO już dwukrotnie rozpatrywała odwołania Bysia - w czerwcu i sierpniu - ale wtedy dotyczyły one warunków zamówienia stawianych przez miasto. Tym razem natomiast Byś i Remondis odwoływały się od wyników samego przetargu.

 Na razie - na skutek opóźnień przy samym rozstrzygnięciu przetargu - do 31 stycznia 2014 r. będzie obowiązywał w Warszawie tzw. system pomostowy. W tym czasie mieszkańcy będą przekazywać opłatę śmieciową miastu, a nie firmom śmieciowym. Miasto będzie z niej opłacać faktury za odbiór śmieci.

 W związku z problemami z wdrażaniem nowego sytemu śmieciowego w stolicy na początku czerwca do dymisji podał się wiceprezydent Jarosław Kochaniak. Zastąpił go burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza, 19 październik 2012 rok – „Wpłynęło do nas pismo, w którym Urząd Ochrony konkurencji i Konsumenta domaga się ode mnie - w imieniu Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami - ustosunkowania się do przedstawionych przez ZPGO zarzutów i domaga si...ę informacji, czy Inowrocław przygotowuje lub złożył już wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma podstaw prawnych, aby urząd próbował kontrolować działania miasta, które ma prawo do ochrony własnych interesów przed sądami. Przypominanie tego osobom pracującym w UOKiK jest dla mnie żenujące. Jeżeli komuś się wydaje, że takimi podchodami mnie zastraszy, to się myli”… Jeżeli 24 lata po odzyskaniu suwerenności urzędnik municypalny jest nękany przez administrację rządową w imieniu tych, którzy skutecznie przez lata lobbowali za tym aby unijne zasady gospodarki odpadami komunalnymi nie weszły w życie w Polsce – to sytuacją wokół tej sprawy powinien zajmować się nie tylko Trybunał Konstytucyjny… rozwiń

pomocniczość, 2013-11-11 08:58:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE