30 mld zł na rozwój wydadzą największe metropolie do 2014 r.

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 28-06-2011
  • drukuj
Mimo gróźb resortu finansów ograniczenia deficytu miasta zamierzają zrealizować plany inwestycyjne na następne lata. A są one imponujące.
30 mld zł na rozwój wydadzą największe metropolie do 2014 r.

Mimo projektowanych obostrzeń dotyczących wysokości deficytu i długu (a bez pożyczek nie ma inwestycji) nikt praktycznie nie zmienia swoich zamierzeń. Wprost przeciwnie, największe miasta wciąż mają tętnić budowlanym życiem – przetargami, rozkopanymi ulicami, żurawiami – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Metropolie muszą dostać dodatkowe pieniądze

We wszystkich dziesięciu największych miastach priorytetem jest transport. Stąd największe wartościowo projekty to budowy mostów, dróg, połączeń tramwajowych, lotnisk, portów itp.

Największy projekt transportowy wśród samorządów realizuje Warszawa. Chodzi o budowę II linii metra. Kosztować ma to 4,4 mld zł, a podziemna kolejka połączy dwie strony Wisły w 2014 r.

Gigantyczne kwoty miasta zamierzają wydać na rozbudowę i modernizację sieci tramwajowych (w tym także zakup taboru). W Szczecinie tego typu inwestycje to co najmniej 440 mln zł, we Wrocławiu – 770 mln zł, w Poznaniu – 370 mln zł, Gdańsku – 570 mln zł, Bydgoszczy – 100 mln zł, Krakowie – 500 mln zł, Katowicach – 220 mln zł, a w Łodzi – 650 mln zł.

Lublin realizuje duży projekt (wart ponad 520 mln zł) budowy sieci trolejbusowej. W sumie powstać ma 26,4 km linii, kilka dróg zostanie zmodernizowanych, a po ulicach będzie jeździć 60 nowych pojazdów.

Sporo miasta chcą w najbliższych latach zainwestować także w gospodarkę komunalną. Chodzi zarówno o sieci wodociągowo-kanalizacyjne, jak i zakłady utylizacji odpadów. Koszty to nawet do 700 mln zł w przypadku poznańskiej spalarni śmieci.


Władze lokalne stawiają też na rozwój społeczny i kulturalny. Gdańsk na przykład kontynuuje budowę (w sumie za ok. 300 mln zł) Europejskiego Centrum Solidarności. W przyszłym roku powstać ma też Teatr Szekspirowski – ośrodek życia artystycznego miasta. Koszty są spore – ok. 82 mln zł, co wynika m.in. z koncepcji rozsuwanego dachu.


Katowice sporo zainwestują w siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia – ok. 270 mln zł. A miastu marzy się też miano kongresowej stolicy Polski. Na budowę międzynarodowego centrum chce wydać 300 mln zł.

Kraków ma podobne plany – zespół sal konferencyjno-widowiskowych (czyli centrum kongresowe) o powierzchni 37 tys. mkw. kosztować będzie ok. 380 mln zł. Jeszcze większych nakładów wymaga modernizacja stadionu piłkarskiego Wisła Kraków – ponad 540 mln zł. Ale stadion ma mieć zadaszone trybuny, przyjmować 34 tys. widzów i spełniać standardy UEFA.

Jedną z największych inwestycji we Wrocławiu jest budowa Narodowego Forum Muzyki. Miasto wyda na to ok. 380 mln zł (do 2025 r.).

Także Szczecin inwestuje w kulturę. Filharmonia Szczecińska o wartości 115 mln zł ma powstać już za dwa lata. I ma służyć mieszkańcom całego obszaru metropolitalnego i województwa.

Jednak z analizy polityki rozwojowej do 2014 r. polskich metropolii wynika, że część miast ma szczyt boomu inwestycyjnego za sobą. Wrocław, Kraków, Warszawa i Gdańsk intensywnie wydawały w latach 2009 i 2010, teraz raczej kończą rozpoczęte wtedy projekty.

Z kolei dla Katowic, Szczecina, Łodzi, Poznania czy Lublina na lata 2011-2014 przypada apogeum inwestycji – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.