4 mln zł dotacji na główny budynek mauzoleum w Michniowie

Budowa głównej części Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie rozpocznie się wiosną dzięki 4 mln zł dotacji z ministerstwa kultury. Miejsce ma upamiętniać ponad 800 polskich wsi spacyfikowanych przez Niemców podczas II wojny światowej.
4 mln zł dotacji na główny budynek mauzoleum w Michniowie
Prace przy budowie mauzoleum w Michniowie - jednej ze świętokrzyskich wsi, której mieszkańcy zostali zamordowani w czasie okupacji - trwają od czterech lat. Dotychczas za 6 mln zł zmodernizowano Dom Pamięci Narodowej i zbudowano piwnice nowego kompleksu siedmiu brył, w których będą multimedialne ekspozycje.

Zwiedzający poznają w Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich nie tylko historię Michniowa, ale również dramat eksterminacji i eksploatacji wsi przez okupantów, walkę mieszkańców o wolność oraz prawne aspekty ścigania zbrodni hitlerowskich. Wokół budynków wzniesiono las krzyży symbolizujących zagładę 817 polskich wsi podczas okupacji niemieckiej.

"Dofinansowanie od resortu kultury z programu +Rozwój infrastruktury kultury+ pozwoli na rozpoczęcie wiosną prac przy budowie naziemnej części mauzoleum, największej i najważniejszej. Otrzymaliśmy 4 mln zł, które trafią do nas w trzech transzach" - powiedziała PAP Beata Ryń z Muzeum Wsi Kieleckiej, którego oddziałem jest michniowskie mauzoleum. Dodała, że całkowity koszt budowy miejsca pamięci jest szacowany na 20 mln zł.

Michniowskie mauzoleum z założenia ma nie być typowym muzeum, tylko miejscem wywołującym emocje. Projekt siedmiu budynków, które ulegają rozpadowi i są oddzielone przestrzeniami w kształcie upadających krzyży, został wyróżniony nagrodą European Property Awards. W całość wkomponowana została Golgota Michniowa: grób zbiorowy ofiar pacyfikacji wsi, rzeźba Pieta Michniowska autorstwa Wacława Staweckiego oraz Dom Pamięci Narodowej.

W tym roku mija 70 lat od pacyfikacji Michniowa, w którym 12 i 13 lipca 1943 r. Niemcy zamordowali 204 osoby. Większość ofiar, w tym 53 kobiety i 48 dzieci, zostało spalonych żywcem. Najmłodszą był dziewięciodniowy Stefanek Dąbrowa, który został wrzucony do płonącego domu. Pacyfikacja wsi była represją za pomoc udzieloną przez jej mieszkańców żołnierzom Armii Krajowej i innym oddziałom partyzanckim.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE