6 osób blokuje inwestycję za 250 mln zł

Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatrzy cztery odwołania dotyczące scalania gruntów niezbędnego do budowy 73-hektarowej szklarni pod Opolem. Inwestycję wartą 250 mln zł blokuje sześć osób, które nie zgodziły się na scalenie.
6 osób blokuje inwestycję za 250 mln zł
Rzeczniczka opolskiego starostwa Magdalena Fleszar poinformowała, że sześciu spośród 179 uczestników tzw. procesu scalania gruntów, który trwał od 2010 r., złożyło w sumie cztery odwołania. "Autorzy odwołań uzasadnili w nich, że w wyniku scalenia pogorszą się im warunki gospodarowania" - dodała. Wstrzymuje to całą inwestycję.

Starosta opolski przekazał już odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Opolu. "Wszystkie cztery dotarły do nas" - powiedziała inspektor kolegium Joanna Szczukocka. Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego na ich rozpatrzenie SKO ma 30 dni.

Starosta opolski przeprowadzał proces scalania, by uporządkować grunty na terenach, gdzie mają stanąć szklarnie. "Dotyczył on łącznej powierzchni 246 hektarów, położonej w czterech miejscowościach" - wyjaśnił wcześniej starosta Henryk Lakwa. Z poddanych scalaniu 246 hektarów 119 ha należy do inwestora - gospodarstwa rodziny Mularskich. Grunty, na których miałyby stanąć szklarnie, położone są w dwóch gminach powiatu opolskiego: Łubnianach i Dobrzeniu Wielkim.

Według zapowiedzi inwestora - Grupy Producentów Owoców i Warzyw Gospodarstwo Ogrodnicze T. Mularski Sp. z o.o. - w kompleksie szklarni docelowo miałoby znaleźć pracę ponad 700 osób. Inwestycja ma ruszyć w tym roku. Oprócz 73 ha szklarni inwestor chce wybudować również sortownię, biuro i parking.

Marcin Mularski informował, że całkowitą wartość inwestycji wyceniono mniej więcej na 250 mln zł. Budowa kompleksu miała potrwać ok. czterech lat. Inwestor planował zacząć prace już w tym roku - od niwelacji gruntów.

Gospodarstwo prowadziło też rozmowy z Elektrownią Opole w sprawie budowy ok. dwukilometrowej instalacji do przesyłania ciepła, niezbędnego do funkcjonowania szklarni. "Do ciepłociągu, który miał być wybudowany na potrzeby szklarni, mogliby zostać podpięci mieszkańcy najbliższej miejscowości" - mówił starosta opolski.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pytanie, co w zamian zaproponowano tym osobom, które złożyły odwołanie? Autor artykułu podkreśla, że powstaną szklarnie, w których pracę znajdzie 700 osób. Ale będzie to prywatna inwestycja, która przyniesie również zysk (bo czemu nie?) prywatnemu właścicielowi. Nie jest to zatem jakiś wyższy cel sp...ołeczny, któremu można podporządkować cele jednostek (chociaż i w takim przypadku należy się stosowna rekompensata), a wsparcie prywatnej inwestycji. Niech inwestor zapłaci dotychczasowym właścicielom odpowiednio dużo, to się zgodzą. rozwiń

krzyciel, 2013-03-22 15:31:24 odpowiedz

Kiedy wreszcie ponosić odpowiedzialność będą osoby, czy to w liczbie jedna czy sześć za blokowanie wielomilionowych inwestycji, aktywizujących gospodarczo okreslony region? Dlaczego w Polsce prawo jest formułowane, że na to pozwala? Wg ostatnich raportów opracowanych na zlecenie inwestorów zagranicz...nych, w Polsce blokowana jest co druga inwestycja!!! Szczególnie dotyczy to sektora odnawialnych źródeł energii, tzw. biogazowni, które przy dzisiejszej technologii są przyjazne środowiskowo, spełniają tzw. "cel rolny", itp. Czy parlamentarzyści czytają takie opinie? Czy wiedzą, że niebawem Polska będzie musiała płacić ponad 500.000 złotych dziennie za nie wdrożenie Dyrektywy o OŹE z 2009 roku!!! rozwiń

Patriota, 2013-03-21 21:36:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE