Amfiteatr w Konstancinie do remontu

Amfiteatr, który w 2009 r. został zbudowany za ok. 6 mln złotych, wymaga szybkiego remontu. Przede wszystkim należy zabezpieczyć drewniane elementy, które wskutek wilgoci zaczęły gnić.
Amfiteatr w Konstancinie do remontu
Łączny koszt niezbędnych napraw może wynieść nawet 100 tys. złotych, co biorąc pod uwagę, że jest to prawie nowy obiekt, nie jest małą kwotą.

To mieszkańcy gminy zwrócili uwagę urzędników na dość niepokojące przebarwienia na niektórych drewnianych elementach konstrukcji amfiteatru w Konstancinie. Przedstawiciele magistratu wraz z pracownikami firmy Fartex, która zbudowała amfiteatr, przeprowadzili dokładne oględziny muszli koncertowej w Parku Zdrojowym.

Okazało się, że cześć drewnianych krokwi, tworzących konstrukcje dachu, zaczęło gnić. W nie najlepszym stanie są również drewniane słupy otaczające amfiteatr. Niestety drewniane elementy amfiteatru nie zostały odpowiednio zabezpieczone przed wilgocią – nie pomalowano ich odpowiednimi preparatami i nie zadbano o metalową obróbkę.

Jednak, jak ustalili urzędnicy, wina za usterki nie leży po stronie wykonawcy amfiteatru i nie można wymagać, by teraz wykonał remont w ramach gwarancji. Wspomnianych prac w ogóle nie przewidywał projekt, który został zatwierdzony przez urząd miasta jeszcze w poprzedniej kadencji. Co za tym idzie to władze Konstancina-Jeziorny same są sobie winne, bo nie zauważyły błędów projektanta, który zapomniał o odpowiednim zabezpieczeniu drewna.

Po belkach przez kilka lat zaciekała woda, zmieniły kolor, pokrył je ciemny nalot i zaczęły gnić. Teraz trzeba je szybko naprawić, żeby wizytówka Parku Zdrojowego, jaką niewątpliwie jest amfiteatr, nie obróciła się w ruinę i mogła dalej cieszyć mieszkańców koncertami.

Tę nie najlepszą sytuację przedstawił podczas ostatniej sesji rady miejskiej burmistrz Kazimierz Jańczuk, który przyznał, że wina leży po stronie samorządu, który teraz nie może liczyć na gwarancję wykonawcy i musi zainwestować własne środki w naprawę błędu sprzed lat.

Wstępny kosztorys niezbędnych prac remontowych i zabezpieczających belki przed dalszym gniciem opiewa na 70 tys. złotych. Radni zgodzili się na taki wydatek, ale nie byli jednomyślni. Kilku nazwało remont „nowego” amfiteatru trwonieniem publicznych pieniędzy. Skrytykowano również poprzedniego burmistrza Marka Skowrońskiego, który wtedy kierował konstancińskim urzędem.

Remont amfiteatru ma się zacząć jeszcze w tym roku, a ostateczne koszty będą znane po rozstrzygnięciu przetargu. Naprawy wymaga także nasyp, otaczający widownię amfiteatru, ponieważ zaczął się osuwać. Co prawda nie jest to tak pilne, jak zabezpieczenie drewnianych belek, ale również będzie się wiązało z dodatkowymi kosztami, które będzie musiał ponieść samorząd Konstancina-Jeziorny.

Wspomniany nasyp, nie dość, że teraz okazał się niezbyt trwały i nie wytrzymuje ciężaru publiczności, to jeszcze od samego początku wzbudza wiele kontrowersji, ponieważ skutecznie zasłania scenę, wszystkim, którzy nie zmieszczą się w amfiteatrze.

Już nie raz krytykowano konstrukcję amfiteatru, w którym może zmieścić się ok. tysiąca osób (300 siedzących miejsc). Jest to wystarczająca liczba na większość imprez, które odbywają się w Parku Zdrojowym, ale kiedy do Konstancina-Jeziorny przyjeżdża gwiazda, niestety nie wszyscy mieszczą się do amfiteatru.

Stojąc tuż przy nasypie, kilka metrów od obiektu niestety nie można zobaczyć artysty, występującego na scenie.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.