Autostrada na piasku

  • Przegląd prasy/PAP/Gazeta Wyborcza
  • 27-08-2010
  • drukuj
ZAKTUALIZOWANY. Do skandalu doszło na budowie autostrady A1. W dzień drogowcy utwardzali drogę kruszywem, nocą zastępowali je tanią ziemią. Zyski złodziei szły w miliony.

Na budowę 26 sierpnia wkroczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego – ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

Autostrada A1 ma połączyć Gdańsk z Gorzyczkami na południu kraju. Większość odcinków ma powstać jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012. Wykopany dolomit za kilka dni miał ponownie trafić na budowę autostrady, a potem znowu być wydobyty. Za każdym razem zajmująca się tym firma przedstawiała dokumenty zakupu nowego ładunku kruszywa.

Tona dolomitu kosztuje 200-300 zł, a jedna ciężarówka zabiera 30 ton kruszywa. Zdaniem prokuratury tylko w jedną noc z budowy wyjeżdżało nawet kilkadziesiąt samochodów wyładowanych dolomitem. Śledczy podejrzewają, że trwało to kilka miesięcy – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Informacje „Gazety Wyborczej” potwierdził aspirant Marek Wręczycki z zespołu prasowego śląskiej policji. Poinformował, że podczas akcji, przeprowadzonej w nocy ze środy na czwartek, zatrzymano osiem osób, w tym jednego z szefów grupy. Z ustaleń śledczych wynika, że jest to właściciel spółki, będącej jednym z podwykonawców budowy. Pozostali zatrzymani to jego pracownicy.

Na razie nie jest pewne, na ile kradzieże na budowie mogłyby wpłynąć na bezpieczeństwo użytkowania autostrady. Najprawdopodobniej potrzebne będzie zbadanie już zbudowanych fragmentów podbudowy przyszłej trasy - pod kątem jakości zastosowanych materiałów.

Oficerowie CBŚ zdobyli informację, z której wynikało, że pracownicy jednego z podwykonawców, którzy w ciągu dnia pracują planowo przy budowie drogi, nocą i w wolne dni kradną duże ilości kruszywa. Policjanci zaczęli obserwować teren budowy autostrady.

Podczas jednej z nocnych akcji funkcjonariusze zauważyli, jak na budowę zaczęły przyjeżdżać maszyny budowlane: koparka, ładowarka oraz wielotonowe ciężarówki. Podjechał też ekskluzywny samochód terenowy, którego kierowca zaczął kierować pracami wydobywczymi. Wtedy oficerowie CBŚ przystąpili do działania.

Szef grupy na widok policjantów zaczął uciekać; po krótkim pościgu został zatrzymany. Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali osiem osób. Jak zmierzyli policjanci, usytuowany tuż przy budowanych jezdniach wykop, z którego wywożono dolomit, miał kilkadziesiąt metrów długości, był szeroki na prawie 10 i głęboki na ok. 20 m.

Śledczy podejrzewają, że część wykopów, z których kradziono dolomit, mogło znajdować się pod jezdniami autostrady. Teraz będą ustalać, gdzie i od kiedy działali przestępcy.
 
Policjanci na poczet przyszłych kar zabezpieczyli trzy drogie samochody i maszyny budowlane o łącznej wartości ponad miliona złotych. Przestępcy usłyszeli zarzuty kradzieży mienia o znacznej wartości, za co może grozić kara do dziesięciu lat więzienia. W piątek do sądu trafił wniosek o aresztowanie czterech złodziei.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mysle, ze stadiony tez zostana ukradzione, a moze i trawa, na ktorej mieli grac pilkarze. Czy wielomilionowych placow budowy nikt nie pilnuje ? Pies spal ?

autoidea, 2010-08-27 13:10:24 odpowiedz

Powstaje pytanie , aktualne od wielu lat , a gdzie jest nadzór budowlany , nadzór inwestorski , kompleksowe kontrole itp.Kieszenie armii urzędników wypełniają się , pensje płyną ,prywatne wille rosną.To , tak jak w innych dzdzinach słabość Państwa.Polityczne Państwo pękło na dwie połowy , tych którz...y to widzą i piętnują i tych co ślepi liczą iż coś im z tej lewizny kapnie !!!! rozwiń

mały, 2010-08-27 08:43:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE