Awantura na sesji. Krzyż na drodze... dotacji

  • KrosnoCity.pl
  • 24-07-2017
  • drukuj
Przez kilka godzin radni powiatu krośnieńskiego dyskutowali nad tym, co zrobić z zabytkowym krzyżem we Wróbliku Królewskim ( wieś w gminie Rymanów). Na sesję przybyło kilkudziesięciu zainteresowanych mieszkańców, w tym zwolennicy i przeciwnicy przesunięcia krzyża. Dyskusji na ten temat odmawia miejscowy proboszcz, który jest całkowicie przeciwko przesunięciu kapliczki.
Awantura na sesji. Krzyż na drodze... dotacji
Wspomniany krzyż stoi dokładnie na środku przebudowywanej drogi Targowiska - Wróblik Szlachecki (Fot. archiwum Powiat Krośnieński)

Koszt trwającej inwestycji drogowej wyniesie ponad 4 mln 726 tys. zł. Prace mają się zakończyć 31 października. Władze powiatu obawiają się, że odstępstwo od projektu polegające na pozostawieniu kapliczki w tym miejscu przyczyni się do utraty dofinansowania.

Podkreślano, że projekt realizowany przez powiat zyskał dofinansowanie dzięki wysokim ocenom za bezpieczeństwo, a kapliczka na środku drogi nie będzie sprzyjała bezpieczeństwu.

Wspomniany krzyż stoi dokładnie na środku przebudowywanej drogi Targowiska - Wróblik Szlachecki. Kapliczka zajmuje całą, niewielką wysepkę na skrzyżowaniu we Wróbliku Królewskim.

fot.krosnocity.pl
fot.krosnocity.pl

Podczas trwającej kilka godzin sesji odczytano list od proboszcza, który sprzeciwił się przeniesieniu kapliczki. Ksiądz za niewłaściwą uważa już sama dyskusję na ten temat porównując sytuację do Sanhedrynu skazującego Jezusa "Sprzedajecie Chrystusa za kawałek drogi" - napisał w liście, w którym wyjaśniał dlaczego nie będzie na ten temat rozmawiał.

Przeciwnicy przeniesienia krzyża argumentują, że stoi on w tym miejscu od ponad 100 lat.

- Kiedyś mogło tak być, bo jeżdżono tylko furmankami i wtedy ustawiono krzyże na rozstajnych drogach - ripostował starosta Jan Juszczak.

Podkreślał przy tym, że jest ostatnim, który chciałby "walczyć z krzyżem". Dodał, że na przeniesienie krzyża zgadza się kuria biskupia, konserwator zabytków i mieszkańcy pobliskiej posesji, którzy zgadzają się nieodpłatnie odstąpić część działki pod nowe miejsce dla kapliczki. Teren są gotowi przekazać powiatowi, gminie lub parafii, pod warunkiem estetycznego zagospodarowania.

Starosta Jan Juszczak (fot.Krosnocity.pl)
Starosta Jan Juszczak (fot.Krosnocity.pl)

Radny Jan Pelczar (PiS) domagał się głośno, żeby mówić prawdę - Dotarłem do dokumentów! Tu jest sformułowanie "likwidacja kapliczki"! Proszę mówić prawdę, że chodzi o likwidację - mówił radny.

Głos zabrał projektant przebudowy drogi, Dariusz Niemczyk, który wyjaśnił, że sformułowanie "likwidacja" dotyczy usunięcia kapliczki z tego miejsca, co nie znaczy jej zburzenia. Dodał, że podobne działania polegające na przesunięciu kapliczki zrealizowano niedawno w Korczynie, a w Warszawie z powodu budowy drogi przemieszczono cały zabytkowy kościół co było jedną z największych tego typu operacji na Świecie. Wskazywano, że w dokumentacji przetargowej uwzględniono przemieszczenie kapliczki. Dariusz Niemczyk podkreślał, by dokumenty czytać całościowo, a nie wybierać poszczególne fragmenty.

Podkreślano, że ze wszystkich stron kapliczki znajduje się obecnie droga, więc nie ma możliwości, żeby bezpiecznie i spokojnie podejść i się pomodlić. Taka możliwość ma być na nowym miejscu.

Radny Jan Pelczar przekonywał, że możliwe jest pozostawienie krzyża w tym samym miejscu i nie będzie się to wiązało ze zwrotem dotacji. Tymczasem starosta twierdził, że ma odmienne informacje ze spotkań w Rzeszowie.

Za kontynuacją inwestycji, a tym samym za przeniesieniem krzyża, głosowało 14 radnych, przeciw było 3, a dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Starsza: widać,że jesteś bardzo starsza i nie z tej parafii.Twoja wiedza historyczna pochodzi ze stalinowskich podręczników. Oni nie wyzwalali nas, bo jakby tak było, nie zatrzymaliby wojsk, w tym wojska polskiego pod sowiecką komendą na linii Wisły, gdy krwawiło Powstanie Warszawskie. Bezczelnos...cią jest mówić o ANdersie i jego wojsku że gdzieś daleko od Polski uciekło, bo szanowna pani ludzie ci pochodzili z tysięcy deportowanych i aresztowanych przez Sowietów za pierwszej okupacji sowieckiej ziem polskich 1939 - 1941 na Syberię. Wyprowadzeni stamtąd przez gen. Andersa po traktacie Sikorski - Majski do Iranu walczyli z Niemcami w kampanii włoskiej o uwolnienie Europy.Może słyszała pani o Monte Cassino? Czy nie? Niemcy nie byli żadnymi faszystami, którymi byli Włosi. Niemcy byli nazistami, tj. narodowymi socjalistami, też jak sowieci używali czerwonego sztandaru, tyle że nie z gwiazdą, a ze swastyką. To pani zmienia fakty historyczne i po prostu nie zna historii. Po wojnie sowieci wstawili tutaj wielu swoich agentów, których potomstwo dzisiaj próbuje nam rozwalić Polskę. Po wojnie zostało zamordowanych ok. 700 tys. ludzi z rąk sowietów. W tzw. wyzwolonym przez nich kraju Polaków. Wstyd wypisywać takie kłamstwa i zmyślone fakty. rozwiń

ANNA, 2017-07-25 21:12:25 odpowiedz

Do Starsza: Starsza masz strasznie dużo problemów, musisz coś z tym zrobić, ale nie rób krzywdy innym...

Młodsza, 2017-07-25 16:44:01 odpowiedz

Niedorzeczny spór. Primo, jakież zagrożenie do ruchu tworzy ten krzyż. Secundo, po co go trzymać na środku drogi i czemu szkodzi jego przesunięcie? Podsumowując- awantura o nic.

Grzegorz, 2017-07-25 11:14:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE