Będą ułatwienia dla narciarskich inwestycji

Minister sportu Andrzej Biernat zapowiedział w sobotę przeprowadzenie w najbliższych miesiącach zmian ustawodawczych upraszczających inwestowanie w infrastrukturę narciarską w Polsce. Rozwiązania mają być wzorowane na stosowanych w krajach alpejskich.
Będą ułatwienia dla narciarskich inwestycji
 "Jeżeli chcemy zarabiać na naszych górach i chcemy je uporządkowywać, to musimy stwarzać ku temu warunki" - powiedział minister w sobotę dziennikarzom w Wierchomli w Beskidzie Sądeckim w Małopolsce. Stacja narciarska Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla była w sobotę gospodarzem ogólnopolskiego otwarcia sezonu zimowego 2013/2014.

Minister Biernat zaznaczył, że prace nad zmianą prawa dotyczącego inwestowania w infrastrukturę turystyczną i narciarską na terenach górskich trwają od dwóch lat. Obecnie resort sportu i turystyki wraz z sejmową Komisją Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki pracuje nad skompletowaniem proponowanych rozwiązań w jeden dokument, obejmujący zmiany w wielu ustawach.

"Będzie on dotyczył zmian w wielu ustawach: od prawa środowiskowego, przez ustawę o sporcie aż po prawo budowlane" - zaznaczył szef resortu sportu. "Zmiany te mają prowadzić do ułatwień, chociażby tego, żeby można było łatwiej inwestować na stokach górskich w infrastrukturę dotyczącą narciarstwa czy szerzej - uprawiania sportów" - dodał.

W jego opinii, w większości obszarów polskie prawo dotyczące tej dziedziny jest bardziej restrykcyjne niż w krajach unijnych. "To jest straszne utrudnienie, odwleka takie inwestycje w czasie na bardzo długi okres" - zaznaczył Biernat.

Jak zapowiedział, jedna z najbardziej kontrowersyjnych spraw dotycząca sposobu korzystania z prywatnych gruntów pod infrastrukturę narciarską, np. trasy i wyciągi, w nowych przepisach "pójdzie w kierunku +prawa śniegu+, w kierunku rozwiązań austriackich".

"Prawo śniegu", funkcjonujące w wielu krajach Europy, mówi o tym, że prywatne grunty położone w atrakcyjnych górskich terenach mogą być udostępniane turystom czy narciarzom, a właściciele tych terenów otrzymują za takie użyczenie wynagrodzenie.

Szef sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Ireneusz Raś (PO) zapowiedział, że prace nad tymi propozycjami komisja powinna rozpocząć do lutego przyszłego roku, aby w okolicach czerwca przedstawić gotowe rozwiązania. "Chcemy w pracach korzystać z doświadczeń Małopolski" - zaznaczył.

Uroczyste otwarcie sezonu zimowego w Polsce zostało zorganizowane po raz 7. przez Małopolską Organizację Turystyczną. W tym roku gospodarzem wydarzenia była jedna z największych polskich stacji narciarskich Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla. Łączy ona wyciągami dwie miejscowości w Beskidzie Sądeckim: Muszynę i Wierchomlę i dysponuje 15 km tras zjazdowych o różnym stopniu trudności, w większości oświetlonych, w tym jedną z najdłuższych tras zjazdowych w Polsce o długości 3 km.

Od tego sezonu sympatycy nart biegowych będą mogli również korzystać z nowej trasy biegowej o długości 8 km i możliwości wypożyczenia przy stacji głównej w Wierchomli specjalistycznego sprzętu do uprawiania tego sportu.

W ocenie prezesa Małopolskiej Organizacji Turystycznej Leszka Zegzdy, Małopolska jest wiodącym regionem kraju w turystyce zimowej. Według niego region może poszczycić się możliwością uprawiania różnorodnych sportów zimowych, dobrze rozwiniętą infrastrukturą turystyczną, usługami na wysokim poziomie, wyszkoloną kadrą instruktorów.

Narciarska Małopolska to ponad 55 stacji narciarskich, ponad 300 wyciągów narciarskich, około 250 km tras zjazdowych oraz coraz bogatsza oferta rekreacyjna towarzysząca sportom zimowym. Ośrodki sportów zimowych rozrastają się i są modernizowane, pojawiają się nowe rozwiązania, takie jak skipassy wspólne dla kilku stacji czy nowoczesne urządzenia do szkolenia początkujących narciarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trzymam za słowo. Pilnie śledzę rozwój tras biegowych i nie mogę wyjść z ;podziwu jakim cudem zajmujemy tak wyskoą pozycję w sportach zimowych. Kiedy będzie tak że obok wyciągów narciarskich powstawać będą trasy biegowe. Wiem (podobnie jak inwestorzy), że żaden biegacz ie zapłaci 100 zł (jak narciar...z) za możliwość biegania. Woli wybrać łąkę za stodołą. Dlatego skazani jesteśmy na fajerwerki typu Justyna raz na 150 lat rozwiń

pllo, 2013-12-08 21:40:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE