Będzie wojna cenowa na rynku robót drogowych

  • wnp.pl/Gazeta Wyborcza
  • 13-01-2010
  • drukuj
Zanosi się na wojnę cenowa na rynku robót drogowych - oceniają w "Gazecie Wyborczej" analitycy. Może to się jednak odbić czkawką. Bo tanio nie znaczy dobrze.

W tym roku rząd planuje rozpocząć budowę kilkuset kilometrów autostrad. Do tego dochodzą bieżące remonty i przebudowy. Oznacza to prawdziwą kumulację inwestycji infrastrukturalnych. Cytowani przez dziennik analitycy ostrzegają jednak, że może to spowodować wzrost cen materiałów budowlanych i kosztów transportu. W takiej sytuacji wykonawcy w pogoni za kontraktami zaproponują zbyt niską cenę, czego konsekwencją może być obniżenie jakości robót.

Co gorsza, mogą też się zdarzyć sytuacje, gdy wykonawcy, którzy źle policzyli swoje możliwości, zaczną schodzić z placów budów, byle tylko nie dopłacać do inwestycji.
Jako jedno z rozwiązań, które mogłoby uchronić przed takimi praktykami "GW" wymienia umożliwienie w prawie zamówień publicznych zamawiającym automatyczne eliminowanie najdroższej i najtańszej oferty. Z pozostałych wybierana byłaby najkorzystniejsza.

Inny postulat dotyczy upowszechnienia w inwestycjach drogowych standardów wypracowanych przez Międzynarodową Federację Inżynierów Konsultantów FIDIC. W szczególności tych, które umożliwiają waloryzację wynagrodzenia wykonawcy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE