Będzie zażalenie na odmowę aresztu dla dyrektora oddziału GDDKiA

Prokuratura zaskarży decyzję katowickiego sądu rejonowego, który w środę odmówił aresztowania podejrzanego o korupcję dyrektora katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztofa R.

Wkrótce do sądu trafi zażalenie w tej sprawie - powiedział w piątek Mariusz Łączny z zespołu prasowego prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Zdaniem śledczych, Krzysztof R. przez dziewięć lat przyjął ponad 900 tys. zł łapówek. W środę Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie przychylił się do prokuratorskiego wniosku o aresztowanie podejrzanego, nie zastosował też żadnego innego środka zapobiegawczego. Nie podzielił zdania prokuratury, że pozostając na wolności Krzysztof R. mógłby utrudniać postępowanie.

Jak poinformował prokurator Łączny, w piątek prokuratura dostała uzasadnienie postanowienia sądu. Na złożenie zażalenia ma tydzień.

Krzysztof R. został zatrzymany we wtorek w swoim domu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z uwagi na dobro toczącego się postępowania, prokuratorzy odmawiają odpowiedzi na pytanie o przebieg przesłuchania podejrzanego. Nie wiadomo więc, czy R. przyznał się do winy i czy złożył jakiekolwiek wyjaśnienia. Grozi mu do 12 lat więzienia.

W nieoficjalnych rozmowach osoby związane ze śledztwem wyrażały zdziwienie, że sąd nie zdecydował się na zastosowanie żadnych środków zapobiegawczych wobec podejrzanego. Przypominają, że wcześniej sąd aresztował byłego wicedyrektora katowickiego oddziału GDDKiA Henryka P., a obaj podejrzani mają takie same zarzuty.

Obaj mężczyźni - według prokuratury - mieli przyjmować łapówki od firmy zajmującej się utrzymaniem dróg w zamian za przyjmowanie do realizacji szybko i bez zastrzeżeń wystawianych przez nią faktur. Obowiązująca "stawka" za takie podejście do sprawy wynosiła 5 proc. wartości faktury. P. został zatrzymany w kwietniu tego roku, zatrzymano wówczas także trzy inne osoby - przedstawicieli władz spółki współpracujących z GDDKiA.

"W śledztwie ustaliliśmy, że obaj mężczyźni (dyrektor oddziału GDDKiA i jego zastępca) działając wspólnie i w porozumieniu przyjęli od firmy w okresie od stycznia 1998 r. do lutego 2007 r. ponad 1,8 mln zł, dzieląc te pieniądze równo między siebie" - poinformował prok. Łączny.

Rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj mówił w środę, że po informacji o zatrzymaniu Krzysztof R. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków dyrektora oddziału. Jego obowiązki przejęła zastępca dyrektora oddziału ds. inwestycji Ewa Borucka. Do treści postawionych dyrektorowi zarzutów Hadaj nie chciał się odnosić. Dodał, że kierownictwo GDDKiA liczy na szybkie wyjaśnienie całej sprawy.

Czytaj także: "Szef katowickiej GDDKiA zatrzymany, chcą aresztowania".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.