PARTNER PORTALU
  • BGK

Białystok poczeka dłużej na rozpatrzenie kasacji ws. stadionu

  • PAP/PSZ    12 grudnia 2017 - 10:40
Białystok poczeka dłużej na rozpatrzenie kasacji ws. stadionu
Stadion w Białymstoku (fot. bialystok.pl)

Z powodu choroby sędziego sprawozdawcy zdjęta z wokandy została wtorkowa rozprawa, na której miała być rozpoznana skarga kasacyjna w sporze miasta Białystok z pierwszym wykonawcą miejskiego stadionu, polsko-francuskim konsorcjum.




Sprawa oczekuje na wyznaczenie nowego terminu - poinformował zespół prasowy Sądu Najwyższego w Warszawie.

Chodzi o kilkuletni proces cywilny związany z tym, że w połowie 2011 r. miasto Białystok, z powodu opóźnienia, wypowiedziało umowę pierwszemu wykonawcy nowego stadionu, polsko-francuskiemu konsorcjum firmy Eiffage.

Ostatecznie obiekt został dokończony przez innego wykonawcę, ale trzeba było za niego zapłacić więcej; od ponad trzech lat stadion jest już w całości użytkowany.

Władze miasta przed sądem domagały się odszkodowania; we wrześniu 2015 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku (jako sąd II instancji) w dużej części uwzględnił powództwo i - prawomocnym wyrokiem - przyznał samorządowi ponad 100 mln zł odszkodowania z odsetkami.

Czytaj również: Białystok: miasto ponownie spotka się w sądzie z pierwszym wykonawcą miejskiego stadionu

Pozwane konsorcjum złożyło kasację do Sądu Najwyższego. W listopadzie 2016 r. Sąd Najwyższy przyjął ją do rozpoznania; miał się tym zająć w styczniu 2017 roku, ale - na zgodny wniosek obu stron - bezterminowo zawiesił postępowanie kasacyjne.

Poza sądem strony próbowały porozumieć się w sprawie ugody. W połowie roku okazało się, że Eiffage złożyło miastu propozycję ugody. Zaproponowało 80 mln zł, płatne w terminie do końca października 2018 roku. W czerwcu prezydent miasta Tadeusz Truskolaski chciał uzyskać stanowisko radnych w tej sprawie. Zwołana została z jego inicjatywy nadzwyczajna sesja Rady Miasta Białystok, ale radni stanowiska nie zajęli.

Dysponujący samodzielną większością w radzie, będący w opozycji wobec prezydenta radni PiS stanęli bowiem na stanowisku, że Rada nie jest uprawniona do podejmowania decyzji w tej sprawie. Ocenili przy tym, że próba prezydenta, by wypowiedzieli się w sprawie jest "usilną chęcią przerzucenia odpowiedzialności za własne decyzje na radę miasta" i ma charakter polityczny.

Czytaj także: Białystok: Nie będzie ugody z pierwszym wykonawcą stadionu

Już wtedy prezydent zapowiedział, że w takiej sytuacji zaczeka na rozstrzygnięcie SN w sprawie kasacji.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.