Bloki rosną, a dróg brak

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 03-11-2010
  • drukuj
Warszawscy deweloperzy unikają inwestycji w komunikację. Wolą stawiać bloki, bo to się opłaca. Ratusz obiecuje ukrócenie patologii.
Bloki rosną, a dróg brak

Jak deweloperzy unikają inwestycji w drogi i komunikację? Wystarczy przedstawić np. zaniżone wyniki analiz ruchu. Tajemnicą poliszynela jest, że te robi się pod zamawiającego, czyli dewelopera. Jeśli urzędnik nie jest dociekliwy, inwestorowi udaje się wykazać nieprawdę, czyli że po otwarciu osiedla ruch prawie nie wzrośnie – pisze „Życie Warszawy”.

Warszawiacy dziwią się, czemu podległe wiceprezydentowi Jackowi Wojciechowiczowi miejskie Biuro Architektury zgadza się na osiedla molochy bez dojazdu. Deweloper ubiegający się o pozwolenie na budowę osiedla musi przedstawić ocenę oddziaływania komunikacyjnego.

Do tego są potrzebne opinie miejskiego inżyniera ruchu i Zarządu Dróg Miejskich. Miasto ma więc argument nacisku na dewelopera: groźbę odmowy pozwolenia. To jednak teoria. Jeśli nie ma miejscowego planu zagospodarowania, poprawność rozwiązań komunikacyjnych ocenia się na podstawie tzw. warunków zabudowy. Przebieg procedur zależy od widzimisię urzędnika.

Remedium stanowiłyby miejscowe plany zagospodarowania. Bez nich trudno nakazać deweloperom inwestycje w miejską infrastrukturę. Planami, które uniemożliwiają budowę bloków zamiast ulic, szkół i parków, pokrytych jest tylko 23 proc. powierzchni miasta. Według Andryszczyka, 2009 r. był rekordowy, bo udało się uchwalić plany dla 4 proc. – podaje „Życie Warszawy”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Prawdziwa patologia jest zarzadzanie miastami w taki sposob, zeby miec wszelkie korzysci, np. z komunkacji miejskiej, bez ponoszenia za nia odpowiedzialnosci. Takich patalachow nalezy wyrzucic z urzedow miejskich na taczkach.

autoidea, 2010-11-04 00:01:42 odpowiedz

To jest chyba o jeden most za daleko... W normalnych cywilizowanych warunkach to gmina, miasto zabiega o inwestycje deweloperów stwarzając przyjazne warunki budowy np mieszkań.Szczególnie w obecnych czasach budowa nowych mieszkań spoczywa głownie na barkach deweloperów i inwestorów indywidualnych. ... Jeżeli, jak to można wyczytać budowa dróg i infrastruktury miejskiej spadnie na barki inwestorów prywatnych ( co oznacza pokrycie kosztów przez nabywcę mieszkania) to nowe mieszkania będą jeszcze bardziej nieosiągalne, z czego będziemy cieszyć się wszyscy począwszy od konsumentów, skończywszy na producentach materiałów, mebli, wyposażenia itp. rozwiń

K.Jankowski, 2010-11-03 16:07:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE