Brud ukrywał syrenkę

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy/PAP
  • 03-09-2010
  • drukuj
W trakcie remontu stołecznej Hali Mirowskiej odsłonięto figurę syrenki z kwiatami wpiętymi we włosy. Przykrywała ją gruba warstwa brudu i ptasich odchodów.

Bardzo brudna elewacja budynku nie była czyszczona od ponad 100 lat. Gdy ustawiono rusztowania, okazało się, że detale wystroju rzeźbiarskiego są fantastyczne. A syrenka zachwycająca – pisze „Życie Warszawy”.

O historii syrenki niewiele wiadomo, ale jej wartość jest wysoka. Została wykonana z cementu rzymskiego, szlachetnego materiału charakterystycznego dla architektury z przełomu XIX i XX w.

Na razie nie wiadomo, co się stanie z figurą. Jej konserwacja będzie wymagała dużego nakładu pracy i pieniędzy, bo jest w bardzo złym stanie. Dlatego konserwatorzy zabytków zastanawiają się, czy nie wykonać jej kopii – informuj „Życie Warszawy”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE