Chcą budowy zachodniej obwodnicy Łodzi

Łódzki SLD domaga się budowy drogi ekspresowej S14, tzw. zachodniej obwodnicy Łodzi, która nie znalazła się na liście inwestycji drogowych planowanych w latach 2014-2020. Sojusz chce zwołania wspólnej sesji Rady Miasta i Sejmiku wojewódzkiego z udziałem ministra transportu Sławomira Nowaka.
Chcą budowy zachodniej obwodnicy Łodzi

Rząd przyjął we wtorek listę inwestycji drogowych przewidzianych do realizacji w latach 2014-2020. Dzięki temu można ogłosić przetargi na budowę ponad 700 km nowych dróg ekspresowych i kontynuowana będzie realizacja takich tras jak S3, S5, S7, S8 czy S17. Jak poinformowało CIR, na realizację tych inwestycji potrzebna jest kwota 35,73 mld zł.

Na liście nie ma drogi ekspresowej S14, która stanowić ma zachodnią obwodnicę Łodzi. Jak mówił w środę rzecznik SLD, poseł Dariusz Joński, minister transportu za zgodą premiera i PO wykreślił zachodnią obwodnicę Łodzi, co oznacza, że miasto zatrzyma się w rozwoju na najbliższe siedem lat. "Dlatego, że dopiero w 2020 roku wrócimy do tematu zachodniej obwodnicy Łodzi" - mówił Joński na spotkaniu z dziennikarzami.

Podkreślił, że największe miasta w Polsce mają już obwodnice, bądź otrzymały pieniądze na ich dokończenie, a Łódź będzie jedynym miastem, które nie będzie miało dokończonego bardzo ważnego odcinka obwodnicy. "Niestety, powodem jest to, że lokalna PO śpi, a jak wstaje, to się kłóci. Już nie ma czasu na robotę i tym samym nie ma kto lobbować w rządzie" - mówił rzecznik SLD.

Jego zdaniem łódzki odcinek S14 miałby kosztować 1,5 mld zł, co - w jego ocenie -jest niedużą kwotą w porównaniu do całej puli środków (ponad 35 mld zł).

Program "Polska w budowie" Joński nazwał "oszustwem wyborczym" Donalda Tuska. "To było oszustwo z puntu widzenia województwa łódzkiego i Łodzi" - powiedział Joński. Podkreślił, że chociaż premier był w poniedziałek w Łódzkiem, nie znalazł czasu na spotkanie z parlamentarzystami, marszałkiem województwa czy prezydent Łodzi.

Działacze łódzkiego SLD wezwali premiera, żeby "się nie wstydził Platformy lokalnej, tylko żeby tu przyjechał" i obietnice zrealizował. "To jeszcze można odkręcić, może być jeszcze S14 na liście, tylko trzeba chcieć" - mówił Joński.

Działacze SLD zaapelowali także do lokalnych władz PO - do wojewody, marszałka i prezydent Łodzi - żeby "w końcu się obudzili". "Bo to, że oni tracą, to jest ich sprawa, ale dzisiaj traci całe województwo i Łódź, tylko i wyłącznie przez to, że są nieudolni i są ze sobą skłóceni. A na to już Łódź sobie nie może pozwolić" - mówił poseł SLD.

SLD zbiera już podpisy pod petycją dot. budowy drogi S14. W tym tygodniu lokalni działacze Sojuszu mają też wystąpić do przewodniczących Rady Miejskiej w Łodzi i Sejmiku województwa łódzkiego, aby jeszcze w czerwcu doszło do wspólnej sesji sejmiku oraz Rady i żeby na tym spotkaniu był obecny minister transportu Sławomir Nowak.

"Znajdziemy takie argumenty, żeby przekonać ministra Nowaka, że tę sytuację powinien jak najszybciej odkręcić, bo Łódź i woj. łódzkie zasługuje na S14. Nie wyobrażamy sobie funkcjonowania i rozwoju stolicy województwa, jak i całego województwa, bez tej drogi ekspresowej" - mówił lider SLD w Łodzi, radny Tomasz Trela.

Już w poniedziałek minister Nowak pytany przez dziennikarzy o budowę S14 zaznaczył, że w nowej perspektywie na lata 2014-20 znajdą się przede wszystkim główne ciągi dróg ekspresowych, które będą domykały system dróg; wymienił m.in. S7, S5, S3, S8. "To są te, które są kluczowe z punktu widzenia ruchu tranzytowego, z punktu widzenia usieciowienia całości kraju" - zaznaczył.

Podkreślił, że nie wyklucza żadnej decyzji, również w sprawie S14. "Ale moim priorytetem jest domknięcie sieci, a domknięcie sieci to są główne ciągi północ-południe i wschód-zachód i te będą miały pierwszeństwo i priorytet" - mówił Nowak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE