Chcą referendum ws. prywatyzacji MPEC w Białymstoku

Białostocki PiS oraz regionalne oddziały innych organizacji politycznych, społecznych i związków zawodowych chcą doprowadzić do referendum lokalnego w sprawie sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Białymstoku.
Chcą referendum ws. prywatyzacji MPEC w Białymstoku
W poniedziałek do prezydenta Białegostoku trafiło formalne powiadomienie PiS o zamiarze wystąpienia z taką inicjatywą, a to oznacza, że inicjatorzy referendum mają 60 dni na zebranie ponad 23 tys. podpisów białostoczan popierających pomysł - czyli 10 proc. osób uprawnionych do głosowania.

Jeśli taką ich liczbę uda się zebrać w terminie, do Rady Miasta Białystok trafi wniosek o przeprowadzenie referendum. Mogłoby ono być przeprowadzone w maju-czerwcu tego roku.

W skład komitetu ds. referendum weszli, obok PiS - jako jego inicjatora - także m.in. regionalna NSZZ "Solidarność" oraz OPZZ, Prawica RP i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Białostockiej. Podpisy będą zbierane przez członków organizacji zaangażowanych w komitet referendalny. Jeśli pogoda będzie dobra, także poprzez zbiórki na ulicach. Według lidera PiS w regionie, posła Krzysztofa Jurgiela w zbiórkę mają włączyć się także spółdzielnie mieszkaniowe.

Przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Rafał Rudnicki mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że komitet został powołany, bo wiele osób jest przeciwnych prywatyzacji spółki ciepłowniczej.

"Chcemy doprowadzić do tego, by to wszyscy mieszkańcy Białegostoku decydowali o tym, czy MPEC powinien być sprzedawany, czy też nie" - powiedział. Podkreślał, że komitet ma charakter ponadpartyjny.

Jurgiel dodał, że jego ugrupowanie uważa, iż dostarczanie energii cieplnej czy wody w miastach powinno być w gestii samorządów i takie spółki powinny być ich własnością.

Inicjatorzy referendum chcą zadać mieszkańcom dwa pytania. W pierwszym zamierzają zapytać, czy są oni za uchyleniem przez radnych uchwały Rady Miasta Białystok, która kilka miesięcy temu dała prezydentowi zgodę na sprzedaż MPEC Białystok. W drugim chcą zapytać, czy mieszkańcy są przeciwni zbywaniu udziału w tej spółce komunalnej.

W ocenie organizatorów referendum, jeśli będzie ono ważne (czyli weźmie w nim udział co najmniej 30 proc. osób uprawnionych do głosowania), to jego wynik będzie wiążący dla władz Białegostoku. Czyli jeśli w referendum jego uczestnicy opowiedzą się przeciwko prywatyzacji MPEC, prezydent powinien odstąpić od tego pomysłu.

W listopadzie głosami większości z PO Rada Miasta Białystok poparła uchwałę o wyrażeniu zgody na sprzedaż przez prezydenta 100 proc. udziałów w MPEC-u. Przeciwni temu byli radni opozycyjnych PiS i SLD.

Radni Platformy Obywatelskiej, zanim dali prezydentowi zgodę na sprzedaż 100 proc. udziałów w MPEC, mówili, że rozumieją obawy pracowników dotyczące zatrudnienia czy mieszkańców o ewentualne podwyżki cen, ale - w ich ocenie - sprzedaż MPEC to rozwojowa szansa dla tej spółki, a pieniądze z transakcji trafią na inwestycje w mieście.

Twierdzili też, że przykłady prywatyzacji takich spółek w innych miastach wskazują, że ceny ogrzewania nie poszły tam w górę. Przed wydaniem zgody prezydentowi większość w radzie odrzuciła pomysł PiS, by przeprowadzić referendum.

Spółka MPEC zatrudnia ok. 600 osób, w 2011 roku miała 4 mln zł zysku. Władze miasta szacują, że wybór nabywcy mógłby nastąpić najwcześniej na przełomie 2013 i 2014 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.