Chińczycy są przewidywalni. Miasto skorzysta?

  • wer/AT/PAP
  • 10-01-2012
  • drukuj
Dzisiaj nastąpiło podpisanie finalnej umowy sprzedaży cywilnej części Huty Stalowa Wola chińskiej grupie Guangxi LiuGong. - Chiny są przewidywalnym partnerem i inwestorem i miasto niewątpliwie na tym skorzysta - mówi prezydent Stalowej Woli, Andrzej Szlęzak.-
Chińczycy są przewidywalni. Miasto skorzysta?

ZAKTUALIZOWANA. Jak wyjaśnił prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski, podpisana we wtorek umowa ma charakter warunkowy.

- Pierwszym warunkiem było zrzeczenie się prawa pierwokupu cywilnej części HSW przez ARP. Taką decyzję już podjęliśmy. Drugi warunek to wpłacenie przez inwestora pieniędzy za polską spółkę; ma na to czas do 29 lutego - dodał.

Przejęcie HSW to jak dotychczas największa chińska inwestycja w Polsce. Dąbrowski dodał że na koniec 2010 r. wartość chińskich inwestycji w Polsce wyniosła 140 mln dolarów.

- Ta transakcja, która ma miejsce dzisiaj, wniesie nas ma poziom globalny, (...)podniesie nas na poziom Hiszpanii czy Włoch - zaznaczył.

W uroczystości wziął udział m.in. ambasador Chin w Polsce Sun Yuxi. Podkreślił w swoim wystąpieniu, że akronim HSW można odczytać na nowo.

- "H" może znaczyć historyczny, bo LiuGong jest pierwszą firmą biorąca udział w prywatyzacji polskiej spółki. "S" to strategiczna kooperacja. A "W" to wygrana. Dzięki tej współpracy obie strony będą mogły lepiej się rozwijać i obie wygrają - dodał.

Zdaniem prezesa HSW Krzysztofa Trofiniaka, wspólny produkt, który będzie wytwarzany w nowej spółce, pozwoli konkurować na największych światowych rynkach.

- Od dawna myśleliśmy, aby wyrwać się z tej zaściankowości i walczyć o najważniejsze rynki. Pakiet inwestycji, który wnosi LiuGong, da nam dostęp do wielkiego rynku zbytu. Chiński inwestor wnosi też ogromną sieć dystrybutorów, dzięki temu możemy konkurować z największymi producentami. Inwestor wnosi też gamę wyrobów, których nie mamy w naszej ofercie - zaznaczył Trofiniak.

Natomiast prezes koncernu LiuGong Zeng Guang'an powiedział, że przejęcie HSW to największa inwestycja chińska w Polsce i zarazem największa zagraniczna inwestycja koncernu.

Podkreślił, że HSW ma długą tradycję w produkcji maszyn budowlanych. Zapewnił, że jego firma będzie chciała, aby I Oddział HSW znów "wrócił do pierwszej ligi producentów maszyn budowlanych".

- Inwestycja ta wpisuje się w długofalową strategię LiuGong. Od 53 lat ciągle się rozwijamy, jesteśmy obecni w ponad 90 krajach, mamy 10 zagranicznych oddziałów. LiuGong Machinery Poland (tak będzie nazywała się firma po przejęciu HSW) będzie produkowała spycharki, koparki i ładowarki głównie na rynek rosyjski, amerykański i europejski. Wzmaga się wschodni wiatr i LiuGong Poland stawia żagle - zaznaczył pod koniec swojego wystąpienia prezes chińskiej spółki.

Zeng Guang'an podkreślił na konferencji prasowej, że w firmie będzie wprowadzony pięcioletni program inwestycyjny, który spowoduje, że w 2016 r. w Stalowej Woli produkowanych będzie ponad 3 tys. maszyn budowlanych. To dziesięciokrotnie więcej niż obecnie wytwarza I Oddział HSW.

- W ciągu 5 lat zbudujemy w Stalowej Woli najlepsze przedsiębiorstwo maszyn budowlanych w Europie, ale żeby to osiągnąć, czeka nas dużo pracy, musimy przede wszystkim podnieść wydajność pracy - dodał Guang'an.

Wstępną umowę sprzedaży cywilnej części HSW (I Oddział) chińskiej spółce Guangxi LiuGong Machinery podpisano w połowie stycznia 2011 r. w Chinach. Prywatyzacja I Oddziału HSW rozpoczęła się w styczniu 2010 r.; firmę LiuGong wybrano na inwestora w trybie publicznego zaproszenia do rokowań.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kultura Wschodu była zawsze przewidywalna.

Barakuda, 2012-01-11 08:57:14 odpowiedz

Bardzo kochamy skośnookich, więc jest git !!

Wielbłąd, 2012-01-10 23:35:22 odpowiedz

przewidywalność oznacza, że się dobrze tę firmę!!

KAMEL, 2012-01-10 19:49:10 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE