Czesi wybudują tunel pod Śnieżką do Karpacza

  • wnp.pl (tgan)
  • 28-12-2009
  • drukuj
Do 2020 roku samorządowcy z czeskich miejscowości Szpindlerowego Mlyna, Pecu pod Śnieżką i Svobody nad Upu, chcieliby połączyć najważniejsze miasteczka w Karkonoszach linią kolejową. Tunelem pod Śnieżką docierałaby także do polskiego Karpacza.

Projekt jest bardzo ambitny. Koszt jego realizacji oszacowano po stronie czeskiej na ponad miliard euro, po polskiej stronie jego realizacja kosztowałaby około 200 mln euro. Prace koncepcyjne już trwają, a opracowanie projektów rozpocznie się w 2010 roku. Po obu stronach granicy przygotowywane jest wspólne studium wykonalności tego przedsięwzięcia. Pomysłodawcy będą szukać pieniędzy w funduszach Unii Europejskiej i rządowych. Cały projekt, a także późniejszą magistralę kolejową nazwano roboczo Upa Express 2020.

Trasa Upa Express zaczynałaby się w miejscowości Svoboda nad Upu, skąd, przez siedem tuneli i dziewięć mostów, biegłaby do odległego o 15 km Pecu. Tam magistrala rozdzielałaby się w dwóch kierunkach - 10-kilometrowym tunelem do Szpindlerovego Młyna oraz tunelem pod Śnieżką do Karpacza. Dziennie kolej mogłaby przewozić od 1,5 do 2 tysięcy ludzi. Oznacza to mniej więcej o niemal tysiąc samochodów mniej w Karkonoszach. Dlatego z planu budowy trasy kolejowej zadowoleni są ekolodzy. Stacje Upa Express mają być zlokalizowane przy stacjach narciarskich, np. w Karpaczu przystanek miałby zostać powstać przy skoczni narciarskiej. Obecny dworzec w kurorcie też miałby zostać włączony w tę sieć, ale... do Karpacza pociągi nie przyjeżdżają od wielu lat i jak na razie nie ma poważnych planów wznowienia kursów. Dworzec kolejowy ma być przerobiony na muzeum, informację turystyczną i dom pracy twórczej dla artystów. Jest też plan organizacji na jego terenie skansenu lokomotyw. Może za kilkanaście lat powrócą do Karpacza pociągi... z Czech.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.