PARTNER PORTALU
  • BGK

Częstochowa chce ratować zapałczarnię

  • pap    29 grudnia 2013 - 13:03
Częstochowa chce ratować zapałczarnię

Samorządy Częstochowy i woj. śląskiego rozważają możliwości ratowania zadłużonego nieformalnego muzeum produkcji zapałek. Właściciel proponuje im współpracę; samorządy wskazują, że nie mogą podjąć wspólnych działań z prywatnym podmiotem.




Samorządy zgadzają się, że placówka, które działa w oparciu o dawną fabrykę zapałek w Częstochowie, to miejsce z cennymi zasobami. Odwiedzany co roku przez 10 tys. osób obiekt od kilku lat jest ważnym elementem regionalnego produktu turystycznego - Szlaku Zabytków Techniki Woj. Śląskiego. Być może szansą na uratowanie zapałczarni będą nowe środki unijne - zasady ich wykorzystania będą znane za kilka miesięcy.

Częstochowską fabrykę zapałek wybudowali w 1881 r. niemieccy przemysłowcy Julian Huch i Karol von Gehlig; produkcję rozpoczęto w 1882 r. Przez ponad sto lat wielokrotnie zmieniali się właściciele, odnotowano kilka pożarów, swoje piętno odcisnęły dwie wojny światowe.

W latach 1945-1997 był to zakład państwowy (znany m.in. z zapałek z charakterystycznej serii "Black Cat"); po wykupieniu przez pracowników stał się pracowniczą spółką pod nazwą Częstochowskie Zakłady Przemysłu Zapałczanego SA.

Z inicjatywy spółki w 2002 r. powstało przy fabryce prywatne muzeum produkcji zapałek (nie jest to muzeum zgodne z zapisami ustawowymi). Jego najcenniejszym elementem jest unikatowa co najmniej w skali kraju linia produkcyjna z przełomu lat 20. i 30. XX wieku - nadal sprawna i mogąca produkować zapałki.

Dawne wyposażenie fabryki w większości spłonęło w pożarze z 1913 r. Pożar dokumentuje zachowany ok. 3-minutowy film - jeden z najstarszych zabytków polskiej kinematografii, też pokazywany w ramach ekspozycji.

Prowadzona przez osoby prywatne, zainteresowane historią zapałczarni, placówka najpierw utrzymywała się dzięki zyskom z prowadzonej do 2010 r. produkcji. Pożar z 2008 r., a zwłaszcza koszty związane z usuwaniem jego skutków i doprowadzeniem maszyn do sprawności, poskutkowały m.in. zadłużeniem, z którym spółka ma kłopot do dziś. Brakuje pieniędzy na utrzymanie coraz bardziej zniszczonych obiektów; a część majątku zabezpieczyli komornicy.

Najbardziej wartościową zabytkową linię technologiczną zajęło już kilka lat temu miasto, aby zabezpieczyć interes gminy, związany z rosnącymi zaległościami w podatku od nieruchomości. Wcześniej miasto kilkukrotnie zgadzało się na odroczenie terminów płatności. Inne zaległości dotyczą m.in. zobowiązań wobec ZUS.

Prezes pracowniczej spółki Eugeniusz Kałamarz akcentuje, że zapałczarnia przetrwała dotychczasowe dwie licytacje komornicze; obawia się jednak kolejnych, w których miejsce mogliby przejąć inwestorzy niezainteresowani rewitalizacją obiektu. Prezes wskazuje też, że kwota zaległości i zajętego majątku są nieporównywalne. W rozmowie z PAP zapewnił, że spółka próbuje radzić sobie z problemami, m.in. nie zalega już z podatkami.

Podczas listopadowego spotkania z ówczesną wicemarszałek woj. śląskiego Aleksander Gajewską prezes przekazał władzom województwa "ofertę partnerstwa dla rewitalizacji i rozwoju fabryki będącej jednocześnie żywym muzeum".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.