Czy trzeba będzie rewitalizować ustawę o rewitalizacji?

  • Bogdan Bugdalski
  • 01-06-2015
  • drukuj
Na specustawę rewitalizacyjną czekają wszyscy: i władze samorządowe, i mieszkańcy. Wygląda jednak na to, że w tej kadencji Sejmu nie zostanie ona przyjęta.
Czy trzeba będzie rewitalizować ustawę o rewitalizacji?
Kwestia rewitalizacji obszarów miejskich stała się obecnie jednym z podstawowych zadań stojących przed władzami samorządowymi miast (Fot. UM Kruszwica)

- Mamy uchwałę rady miasta dotyczącą budynków wybudowanych przed 1945 r., a więc przedwojennych, która umożliwia na wskazany w uchwale czas zwolnienie z podatku od nieruchomości z tytułu zrealizowania w tych budynkach remontu elewacji lub dachu. Na bazie istniejącego prawa można zatem coś uzyskać. Ustawa rewitalizacyjna da nam możliwość bardziej czytelnych i jednoznacznych mechanizmów – tak odpowiedział Adam Neumann, zastępca prezydenta Gliwic, na pytanie, co mógłby zaproponować właścicielowi kamienicy w centrum miasta, gdyby ten zwrócił się o pomoc miasta w projekcie rewitalizacyjnym.

Niestety, tak to obecnie wygląda. Dziś miasta niewiele mają do zaproponowania właścicielom, którzy chcieliby zmodernizować często zabytkowy obiekt, przywrócić go do dawnej świetności i współczesnej funkcjonalności. Muszą radzić sobie sami, i to nie tylko, gdy chodzi o finanse, ale i tzw. bariery urzędnicze. Podobne problemy mają – co zaskakujące – również władze samorządowe. One również muszą się przebijać przez kolejne bariery – od kwestii finansowych zaczynając, a kończąc na przepisach prawa.

Bariery są wszędzie; w planowaniu przestrzennym, w opłatach adiacenckich, w ustawie o gospodarce nieruchomościami

Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora Biura Zarządu Związku Miast Polskich, który wspólnie ze Śląskim Związkiem Gmin i Powiatów opracował założenia rządowego projektu ustawy rewitalizacyjnej, bariery są wszędzie: w planowaniu przestrzennym, w opłatach adiacenckich, w ustawie o gospodarce nieruchomościami. Również w kodeksie cywilnym, który stanowi, że były właściciel ma roszczenie albo do zwrotu, albo do odszkodowania za utracone mienie zawsze. I często jest tak, że kiedy obiekt jest już wyremontowany, to wtedy właściciel się znajduje. Zatem jeśli miasto znajdzie już pieniądze na rewitalizację, obejmie działaniami dany obiekt, to musi go oddać. To odstrasza samorząd od działań rewitalizacyjnych.

Kwestia rewitalizacji obszarów miejskich stała się obecnie jednym z podstawowych zadań stojących przed władzami samorządowymi miast, niestety, palącym. Rynek, stare dzielnice miasta, parki miejskie i tereny zielone to niewątpliwie wizytówki miast i często jeden z ważniejszych czynników wpływających na decyzje lokalizacyjne – i to zarówno, gdy chodzi o miejsce zamieszkania, jak i prowadzenia biznesu. Nie jest truizmem stwierdzenie, że w pięknych miastach chce się być, żyć i pracować, a to przekłada się na ich rozwój gospodarczy i wzrost jakości życia mieszkańców. Tymczasem według danych Instytutu Rozwoju Miast oraz Związku Miast Polskich aż 20% obszarów miejskich, zamieszkanych przez ok. 2,4 miliona mieszkańców, wymaga skoordynowanych działań w celu przeciwdziałania zjawisku postępującej degradacji terenów miejskich, przejawiającej się erozją stosunków społecznych, pogłębieniem zapaści gospodarczej oraz pogorszeniem stanu technicznego zabudowy. Dlatego kwestia uchwalenia ustawy o rewitalizacji jest tak pilna. Projektowana ustawa ma to zmienić.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po prostu trzeba zmienić ustawę przy której oszustom i złodziejom uda się ukraść więcej ze Skarbu Państwa (podatnikom) niż dotychczas. Ale to się już nie uda, chyba, że POkrętacze nadal pozostaną przy władzy.

młotek, 2015-06-01 12:54:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE