"Decyzje o warunkach zabudowy powinny zniknąć". Deweloperzy rozrywają przestrzeń

• Planowanie przestrzenne w Polsce kuleje. Mieszkańcy uciekają z centrów miast. Samorządowcy szukają sposobu, jak ich zatrzymać. 
• Dodatkowym problemem jest to, że budujących na przedmieściach deweloperów nie interesuje tzw. infrastruktura społeczna. A jej koszty spadają na gminy.
• Przedstawiciele JST i urbaniści uważają, że ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wymaga zmian. Plany miejscowe powinny objąć całość gmin, nawet tereny nieprzeznaczone pod zabudowę. A decyzje o warunkach zabudowy powinny zostać zakazane.
"Decyzje o warunkach zabudowy powinny zniknąć". Deweloperzy rozrywają przestrzeń
Opole z konieczności chce się rozwijać, anektując nowe tereny, ale dla wielu miast tzw. rozlewanie jest raczej bolączką niż szansą. (Fot. : www.opole.scelna.gov.pl).

Polskie miasta stoją w obliczu kryzysu: w większości z nich ubywa (nieraz drastycznie) mieszkańców, a ci, którzy pozostają, coraz częściej decydują się osiedlić na peryferiach, powodując terytorialne rozrastanie się miasta. Demografowie i socjolodzy od dawna mówią już o zjawisku rozlewania się miast, co przy jednoczesnej depopulacji staje się powoli prawdziwą zmorą zarządów miast i gmin. To, co dla naukowców jest ciekawym przedmiotem badań, dla samorządowców jest sporym kłopotem.

Temu właśnie zagadnieniu, jego negatywnym konsekwencjom i możliwościom przeciwdziałania im poświęcona była debata „Projektowanie miasta – chaos przestrzenny kosztuje”, która odbyła się 12 lutego w ramach 4 Design Days w Katowicach. Dotyczyła ona rozlewania się miast (sytuacji w mieszkalnictwie, przepisach, dobrym i złym decyzjom administracyjnym oraz preferencjom mieszkańców), sposobów za zatrzymanie mieszkańców w centrum, rewitalizacji i tworzenia przyjaznej przestrzeni publicznej, a także relacji między planowaniem przestrzennym a przepisami prawa i roli urbanisty i architekta miejskiego.

Poniżej przedstawiamy Państwu zapis tej debaty. Jej efektem będzie apel i pytania, które Portalsamorzadowy.pl skieruje do Ministra Infrastruktury i Budownictwa w sprawie ewentualnych zmian w ustawie o planowaniu przestrzennym.

Negatywnym konsekwencjom rozlewania się miast i możliwościom przeciwdziałania im poświęcona była debata „Projektowanie miasta – chaos przestrzenny kosztuje. Prowadził ją Rafał Kerger, redaktor naczelny Portalsamorzadowy.pl
Negatywnym konsekwencjom rozlewania się miast i możliwościom przeciwdziałania im poświęcona była debata „Projektowanie miasta – chaos przestrzenny kosztuje. Prowadził ją Rafał Kerger, redaktor naczelny Portalsamorzadowy.pl

 Rozlewanie się miast to nie tylko bałagan. To także koszty

– Na rozlewanie się miast patrzymy nie tyle w kategoriach przestrzennych, co raczej przez pryzmat kosztów. Dla nas każdy zbędny obszar aktywności budowlanej podnosi koszty obsługi dróg, wywożenia śmieci, ceny wody, ścieków. Im miasto bardziej zwarte, tym lepiej mu to robi – stwierdza Teobald Jałyński, naczelnik Wydziału Urbanistyki i Architektury w Jaworznie.

Co ciekawe, zgoła odmiennie kalkulacja zysków i strat związanych z poszerzaniem granic miasta przedstawia się w Opolu, ale wynika to z faktu, że w jego administracyjnych granicach brakuje już wolnych i nieznajdujących się na terenach zalewowych obszarów inwestycyjnych, więc miasto chciałoby przyłączyć okoliczne gminy, a także skupić pod swoimi skrzydłami podatników, którzy z usług miasta korzystają.

Jak sprawić, aby mieszkańcy nie przenosili się do nowych osiedli na obrzeża miast, lecz pozostawali, korzystali z istniejącej infrastruktury miejskiej? Najbardziej oczywista odpowiedź jest taka, która mówi, że sposobem na to jest uczynienie centrum miasta bardziej przyjaznym dla mieszkańców. Wśród sprzyjających temu działań wymienia się rewitalizacje budynków i terenów zielonych, usprawnianie systemu komunikacji publicznej, rozbudowę ścieżek rowerowych, inwestycje w infrastrukturę rekreacyjną oraz jej pomysłowe wykorzystanie. Jak przekonuje Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna, bardziej przyjazna przestrzeń publiczna to klucz do tego, aby mieszkańcy pozostawali w mieście. Nie wszyscy są jednak przekonani, że to wystarczy.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do glaertes: Dudi, akurat ma tyle związku z zagospodarowaniem przestrzennym miast, ile ty masz związku z rozumem. Do tego, głupoty piszesz na temat żydowskich przyjaciół.

glaertesacień, 2016-03-01 15:11:45 odpowiedz

Dlaczego ludzie nie chcą mieszkać w centrach miast ? Hałas prawie całą dobę, spaliny, drogie mieszkania (zwyżka w wycenie za centrum) lub brak, często do pracy i tak trzeba jechać na przedmieścia. Kto wymyślił, że mieszkańcom śródmieścia brakuje ścieżek rowerowych ? Bzdura ! Takie podejście wykurzy ...obecnych mieszkańców. Ostatnio foruje się politykę eliminacji samochodów z centrów miast...zapominając, że ci mieszkańcy też mają samochody. Likwiduje się lub ogranicza parkowanie (słupki, blokady itp.), mają chodzić piechotą lub komunikacją miejską. Ktoś się naoglądał filmów amerykańskich o Nowym Jorku, gdzie prawie nikt na Manchattanie nie jeździ autem tylko metrem bądź taksówką. Miasta mają coraz lepszą infrastrukturę (dla przyjezdnych), ale coraz mniej przyjazną dla mieszkańców centrów. Jeżeli chodzi o rozrost niekontrolowany, wystarczy wprowadzić podatek od metra działki przyległej do drogi publicznej. Obecnie każda działka ma mieć dostęp do drogi publicznej, a obowiązek jej zbudowania jest po stronie gminy. Im większy (dłuższy) dostęp do tej drogi, tym dłuższą drogę trzeba zbudować. W ten sposób nastąpiła by racjonalizacja ekonomiczna. Proste ? rozwiń

KaliF, 2016-02-29 11:11:49 odpowiedz

Dudi to kmiot z małego Zmiksowanego miasteczka! On zabudowuje centrum )zdusił plac Dominikański i odciął Stare Miasto od Śródmieścia! Ten bydlak gdyby POlacy byli narodem byłby wisiał na pręgierzu, a tak wynajęty przez Gminę Naszych Żydowskich Przyaciół pilnuje żeby goje nie mieli lepiej niż zlecen...iodawcy! Shalom rozwiń

glaertes, 2016-02-20 16:19:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE