Do Tarnowa ciężarówki pojadą A4

Samochody ciężarowe będą mogły jeździć od soboty odcinkiem autostrady A4 między Szarowem a Tarnowem w Małopolsce. Za utrzymaniem zakazu ich wjazdu na ten odcinek opowiadał się Tarnów, a jego zniesienia żądały miejscowości leżące przy drodze krajowej nr 94.
Do Tarnowa ciężarówki pojadą A4

Samochody ciężarowe będą mogły zjeżdżać z A4 także na węźle w Brzesku, w kierunku drogi krajowej nr 75 prowadzącej do Nowego Sącza i Tylicza, a także Krynicy.

Jak poinformowała PAP w piątek rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Iwona Mikrut, zarządca dróg po przeprowadzeniu analiz zarekomendował ministerstwu transportu wpuszczenie ciężarówek o masie całkowitej powyżej 12 ton na autostradę A4 między Szarowem a Tarnowem. Rekomendacja ta została uwzględniona.

"Oznacza to, że od soboty znikną zakazy wjazdu dla ciężarówek na tym odcinku autostrady A4. Nasze analizy pokazują, że nie spowoduje to paraliżu Tarnowa" - zaznaczyła rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA.

Według przedstawicielki GDDKiA decyzję o dopuszczeniu do ruchu ciężarówek na tym odcinku A4 poprzedziło szereg badań i symulacji. Na tej podstawie obliczono, że spodziewany wzrost ruchu na al. Jana Pawła II i ul. Lwowskiej w Tarnowie wyniesie ok. 700 pojazdów ciężarowych na dobę, co stanowić będzie wzrost ruchu o ok. 3,5 proc. w stosunku do ruchu istniejącego tych ulicach.

Czytaj także: Tarnów demonizuje sytuację

Małopolski odcinek autostrady kończy się obecnie w Tarnowie, gdzie ulicami wytyczono tymczasowe zjazdy prowadzące do drogi krajowej nr 4. Władze miasta w obawie, że samochody ciężarowe zdezorganizują ruch na tych ulicach, wymogły przed otwarciem autostrady w listopadzie zeszłego roku zakaz wjazdu na nią ciężarówek o masie całkowitej powyżej 12 ton. Pojazdy te między Szarowem a Tarnowem poruszały się dotąd drogą krajową nr 94.

Pod koniec sierpnia w Łapczycy na DK 94 (dawnej DK 4) doszło do zderzenia busa i tira, w wyniku czego zmarł 10-letni chłopiec, a 16 osób odniosło obrażenia. Prawdopodobnie w busie doszło do awarii hamulców. Po tym wypadku samorządy i mieszkańcy miejscowości leżących przy DK 94 zaczęli się domagać skierowania ciężarówek na A4.

Władze Tarnowa swój sprzeciw argumentowały troską o bezpieczeństwo mieszkańców i obawą przed całkowitym zakorkowaniem miasta. Jak podkreślał zastępca prezydenta Tarnowa Henryk Słomka-Narożański, wpuszczenie ruchu ciężkich pojazdów do miasta oznacza zablokowanie ruchu drogowego przy wiadukcie kolejowym w okolicy szpitalnego oddziału ratunkowego w wojewódzkim szpitalu.

Według niego problemu nie byłoby, gdyby zrealizowano obietnicę z 2008 roku, wybudowania obwodnicy wschodniej Tarnowa oraz dotrzymano terminów oddania do użytku całej A4 biegnącej m.in. przez Małopolskę i Podkarpacie do granicy z Ukrainą. Według pierwotnych planów autostrada miała być gotowa na Euro 2012.

Z danych władz Tarnowa wynika, że al. Jana Pawła II, którą wytyczono zjazd, przejeżdża na dobę blisko 30 tys. pojazdów. To ponad dwukrotnie więcej niż przed oddaniem odcinka autostradowego do Tarnowa.

Przedstawiciele gmin leżących przy DK 94 argumentowały, że skierowanie na tę trasę ciężarówek z A4 spowodowało, że przez ich miejscowości przejeżdżają tysiące tirów dziennie. Według pomiarów natężenia ruchu w Łapczycy, w środku tygodnia przez tę miejscowość przejeżdża ponad 17,7 tys. pojazdów, 36 proc. z nich to samochody o ciężarze powyżej 12 ton, głównie tiry.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.