Domy odnowili, o obejściu zapomnieli

  • esosonowiec.pl (Arkadiusz Kaczor)
  • 29-12-2011
  • drukuj
- Kiedy przyjeżdżają do mnie znajomi, śmieją się, że mieszkam na poligonie - mówi Maciek, jeden z mieszkańców osiedla Rudna 1 w Sosnowcu. Lokatorzy zrewitalizowanych budynków od samego rozpoczęcia prac zmagają się z licznymi utrudnieniami.
Domy odnowili, o obejściu zapomnieli

 I choć mieszkańcy zdają sobie sprawę, że każdy remont jest uciążliwy, to jednak brodzenie przez trzy lata na przemian w błocie lub kurzu przestaje im się podobać.

- Bałagan na początku również był zrozumiały, jak przy każdym remoncie. Mamy już jednak dość permanentnego syfu na osiedlu, który nie znika od samego początku rewitalizacji. Budynki w okolicy Patriotów są ładne, odświeżone, ale ich otoczenie woła o pomstę do nieba - denerwują się mieszkańcy. Z ich relacji wynika, że najbardziej uciążliwy od dawna jest spacer po osiedlu. - Bez względu na pogodę nie ma co liczyć, że wyjdzie się z naszego osiedla w czystych butach. Kiedy świeci słońce kurzu jest tyle, że są całe białe. Nie mówiąc już o tym, że kiedy akurat przejedzie samochód, to nie da się oddychać przechodząc obok. Kiedy zaś spadnie deszcz, jest jeszcze gorzej, bo buty są całe ubłocone - skarżą się.

Od jakiegoś czasu na Rudnej 1 jest jeszcze problem z ruchem samochodów. Mieszkańcy twierdzą, że na skutek wyłączania poszczególnych fragmentów osiedla na okoliczność prowadzonych prac zmienia się ciągle organizacja ruchu. - Zastawiono znak „zakaz wjazdu" na drodze jednokierunkowej, przez co kierowcy wjeżdżają z dwóch stron w wąską uliczkę. Mijanie w takim przypadku jest niemożliwe - uważają lokatorzy budynków na Rudnej, dopytując przedstawicieli administracji, kiedy ich osiedle nabierze estetycznego wyglądu.

Z uciążliwości związanych z brudem zdają sobie sprawę przedstawiciele sosnowieckiego MZBM.

- Wynikają one z prac, jakie są w tej chwili prowadzone na osiedlu przez RPWiK w Sosnowcu - wyjaśnia Marek Karnaus, pełnomocnik zarządu. - Co do stanu dróg, ich nawierzchnia miała być wymieniona. Nie wiadomo jednak, czy pieniądze na ten cel znajdą się w przyszłorocznym budżecie - dodaje. Według niego wygląd osiedla w dużej mierze zależy od wspólnot mieszkaniowych, do których w większości należą działki wokół budynków.

- Z moich informacji wynika jednak, że mogą być problemy z ustaleniem przez te wspólnoty planów zagospodarowania przestrzeni. Wątpliwe, żeby starsza część mieszkańców zgodziła się na place zabaw. Podobnie jak ci, którzy mieszkają na parterze, nie zgodzą się na parkingi pod oknami - uważa Karnaus. Zapewnia jednak, że w miarę możliwości w najbliższym czasie na osiedlu będzie czyściej: - Dopilnujemy, aby RPWiK po sobie posprzątało. Prace idą dość sprawnie, więc powinny potrwać do dwóch miesięcy. Postaramy się również wystąpić do Miejskiego Zakładu Ulic i Mostów, żeby przy sprzyjających warunkach przejechał pojazdem sprzątającym.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.