Droga nr 1 w Tychach otwarta po przebudowie

- Kierowcy jeżdżący drogą krajową nr 1 przez Tychy będą mogli korzystać z całej szerokości przebudowanej trasy. Za kilka dni częściowo otwarte ma zostać rondo pod estakadą "jedynki" - dłużej prace potrwają przy prowadzącym do niego zjeździe od Katowic.
Droga nr 1 w Tychach otwarta po przebudowie

Dobiegająca końca, warta 122,2 mln zł netto unijna modernizacja DK1 w Tychach to największa inwestycja drogowa ostatnich lat w tym mieście. Przebudowa 6,4 km dwupasmowej trasy objęła m.in. budowę bezkolizyjnych skrzyżowań, oddzielenie ruchu lokalnego od tranzytowego oraz budowę podziemnych przejść dla pieszych.

Przebudowa trwa od grudnia 2011 r. W ramach podpisanego w sierpniu 2011 r. kontraktu o wartości 149,9 mln zł brutto (122,2 mln zł netto) prowadzi ją Polimex-Mostostal. Prace, które skutkowały korkami na zwężanej trasie i w całym mieście, pierwotnie miały skończyć się 2 stycznia 2014 r. W październiku 2013 r. termin ten przedłużono do 4 lipca br., a potem jeszcze raz - do końca tego miesiąca.

Czytaj też:  Przebudowa drogi w Tychach na półmetku

W czwartek Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Tychach przekazał, że 1 sierpnia kierowcy przejadą już całą szerokością zmodernizowanego odcinka "jedynki", czyli - w granicach miasta - ul. Beskidzkiej. Do piątku wykonawca ma wprowadzić zmiany organizacji ruchu.

"Cały przebudowany odcinek będzie przejezdny czterema pasami, łącznie z nowo wybudowaną estakadą przy skrzyżowaniu ul. Beskidzkiej z al. Niepodległości, na której do tej pory kierowcy mieli do dyspozycji tylko po jednym pasie w każdym z kierunków" - wyjaśnił wicedyrektor miejskiej spółki ds. inwestycji Arkadiusz Bąk.

Czytaj też:  Więcej samorządów otrzyma pieniądze na drogi lokalne

Prace pod estakadą w rejonie al. Niepodległości będą trwały nadal. W ciągu kilku dni powinny zostać otwarte trzy połączenia "jedynki" ze znajdującym się tam rondem. Jadąc al. Niepodległości z centrum Tychów będzie można wyjechać przez rondo w stronę Katowic i w stronę Bielska-Białej, natomiast zjechać tam z głównej trasy - tylko od strony Bielska-Białej.

Jak wyjaśnił Bąk, choć pierwotne wyniki badań geologicznych w tym rejonie wypadały pomyślne, potem pojawiła się konieczność wzmocnienia podłoża w rejonie północnych nasypów estakady. "Wykonawca prac musiał zbudować specjalną palisadę, która zapobiega przemieszczaniu się gruntów pod nasypem" - wskazał Bąk.

Wobec konieczności dokończenia prac związanych ze wzmacnianiem podłoża, nadal zamknięty pozostanie około 240-metrowy zjazd z "jedynki" do ronda od strony Katowic. Nie powinno to jednak oznaczać problemów dla kierowców; kilkaset metrów wcześniej można bowiem zjechać do centrum Tychów od strony Katowic - zjazdem w ul. Edukacji.

Prócz tego w rejonie "jedynki" w Tychach prowadzone będą jeszcze prace porządkowe, wykończeniowe oraz usuwanie ewentualnych usterek. Obowiązywać mają już docelowe ograniczenia prędkości: między węzłami z al. Piłsudskiego i z drogą nr 86 - do 70 km/h, na pozostałych odcinkach - do 100 km/h.

Na czas remontu DK1 w Tychach żaden jej odcinek nie był zamykany - ruch odbywał się w różnych wariantach dwukierunkowo - jedną jezdnią. Choć przebudowa trasy wiązała się z poważnymi utrudnieniami, władze miasta akcentowały, że była konieczna. Trasa we wcześniejszym kształcie była przeciążona, a prognozy przewidywały dalszy wzrost ruchu. Na tyskim odcinku co roku dochodziło do co najmniej kilku wypadków śmiertelnych.

Tychy zdobyły na remont środki z programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Cały unijny projekt wyceniono pierwotnie na ok. 300 mln zł, jednak procedury przetargowe pokazały, że ostateczny całościowy koszt będzie niższy - sięgnie łącznie ok. 190 mln zł. Unia pokrywa 85 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, reszta to wkład własny miasta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE