Droga pod specjalnym nadzorem

  • www.sztafeta.pl
  • 12-08-2012
  • drukuj
Z nowej drogi, którą zbudowała Stalowa Wola przez tereny huty, ludzi przepędzają ochroniarze huty.
Droga pod specjalnym nadzorem

Dziwne, bo droga jest miejska i ma otwierać te tereny dla inwestorów i mieszkańców, natomiast ludzie, póki co, straszeni są wezwaniem policji. Dlaczego? W ostatnich tygodniach wśród wielu sygnałów dotyczących tego, kiedy wreszcie ta nowa droga przez hutę zostanie otwarta dla ruchu, otrzymaliśmy też pytanie od czytelniczki o to, czy ta droga rzeczywiście należy do miasta.

– Przejeżdżałam tamtędy rowerem i chciałam zobaczyć, jak wygląda cała ta ulica i dokąd prowadzi. Była tam tylko taśma odgradzająca i drut kolczasty, ale ani znaku zakazu wjazdu, ani informacji, że jest to teren prywatny, nie było. Gdy przeszłam pod taśmą, natychmiast podbiegł do mnie strażnik i powiedział, że wtargnęłam na teren huty. No więc pytam go, co będzie jeśli nie opuszczę terenu, a on na to, że wezwie posiłki i policję – mówi kobieta.

Jej zdaniem takie pilnowanie drogi to absurd. – Rozumiem, że nie jest oddana do użytku, ale przecież w mieście było wiele takich dróg, które nie były jeszcze oficjalnie otwarte i jeździły po nich rowery, a nawet auta. Ochrona tam nie stała. Nie rozumiem, dlaczego akurat ta ulica jest tak wyjątkowo strzeżona – zastanawia się pani Agnieszka.

Magistrat wyjasnił sytuację w ten sposób.

– Droga rzeczywiście należy do miasta i tłumaczenie, że ktoś wtargnął na tereny huty, nie jest prawdą. Natomiast zawarliśmy porozumienie z dyrekcją huty, że ochrona będzie interweniowała, jeśli ktoś będzie chciał tam wejść czy wjechać rowerem. Jezdnia nie została oddana jeszcze do ruchu i wolimy się zabezpieczyć. W wypadku gdyby jakiś ktoś ukradł na przykład pokrywę studzienki kanalizacyjnej, a ktoś potknął się i wpadł przez otwór, to miasto płaciłoby spore odszkodowanie pokrzywdzonemu. Będziemy odpowiadać za brak nadzoru. Strażnicy chronią drogę i chyba robią to dobrze – wyjaśnia Sylwester Piechota, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej.

I dodaje, że kradzieże metalowych elementów studzienek na hucianych ulicach Grabskiego czy Mireckiego zdarzały się wielokrotnie. Planowany termin otwarcia nowej drogi to 17 sierpnia. Tylko czy po tym terminie studzienki już nie będą narażone na zakusy „złomiarzy”?

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE